Rzeczkowska: rząd nie zakłada użycia weta jako narzędzia nacisku na KE

  • PAP
opublikowano: 23-11-2022, 18:01
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Rząd na tę chwilę nie zakłada użycia weta w sprawie podatku od korporacji oraz w sprawie Wieloletnich Ram Finansowych UE, jako narzędzia nacisku na Komisję Europejską, by wymusić uruchomienie polskiego Krajowego Planu Odbudowy - powiedziała PAP minister finansów Magdalena Rzeczkowska.

O zawetowanie decyzji dotyczących unijnych Wieloletnich Ram Finansowych oraz kwestii podatku minimalnego dla globalnych korporacji zaapelowali politycy Solidarnej Polski. Jak napisał np. wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta na Twitterze, „Polska ma w ręku dwa weta w najbliższym czasie”. Wskazał sprawę podatku korporacyjnego, jak również „nowelizację budżetu UE (zwiększenie polskiej składki o nie mniej niż 1,5 mld euro rocznie na spłatę FO, którego nie otrzymaliśmy)”.

Magdalena Rzeczkowska, materiały prasowe
Magdalena Rzeczkowska, materiały prasowe

Jak powiedziała PAP minister finansów Magdalena Rzeczkowska, rząd na tę chwilę nie zakłada użycia weta jako narzędzia nacisku na Komisję Europejską, aby wymusić uruchomienie polskiego Krajowego Planu Odbudowy.

"W pierwszym przypadku (Wieloletnich Ram Finansowych - PAP) rozmawiamy o pakiecie pomocy makrofinansowej dla Ukrainy i w ramach tego pakietu konieczna jest zmiana rozporządzenia dotyczącego Wieloletnich Ram Finansowych, aby umożliwić udzielenie tej pomocy. Trudno wyobrazić sobie blokowanie przez stronę polską możliwości udzielenia tej pomocy w sytuacji, kiedy głównym interesem Polski jest bezpieczeństwo i kiedy wygrana Ukrainy to bezpieczeństwo wzmacnia. To byłoby sprzeczne z polską racją stanu” – powiedziała PAP minister finansów Magdalena Rzeczkowska.

Dodała, że chodzi o 18 mld euro pomocy, jaką Ukraina może otrzymać w roku 2023 i że na udzielenie tej pomocy zgodzą się wszystkie państwa członkowskie.

„Rozwiązanie, które zaproponowała Komisja Europejska, jest rozwiązaniem najmniej obciążającym budżet krajowy. Nie ma tam zapisanego żadnego wzrostu składki przed rokiem 2033, to jest mechanizm, który umożliwi Komisji Europejskiej zebranie środków na pomoc Ukrainie i w perspektywie kolejnych lat spłatę odsetek od tych środków. Tam przez następne 10 lat nie ma żadnej dodatkowej składki” – stwierdziła Magdalena Rzeczkowska.

Przyznała, że obecnie w UE toczą się prace nad zwiększeniem dochodów Unii Europejskiej, czyli tzw. środków własnych. Toczą się one w instytucjach unijnych, a więc i na szczeblu Rady Europejskiej, i w Parlamencie Europejskim.

„Tam, także w kontekście spłaty środków pozyskanych na sfinansowanie tych działań, których efektem jest Krajowy Plan Odbudowy, mówi się o powiększeniu środków własnych o część wpływów z praw do emisji CO2, czyli ETS, o nowym podatku od śladu węglowego naliczanego od towarów importowanych spoza UE oraz z podatku od globalnych korporacji , który miałby zostać wprowadzony w ramach I filaru reformy podatkowej OECD. To są trzy propozycje, które leżą na stole, ale żadna z nich nie jest na tyle zaawansowana, aby doszło w najbliższym czasie do ich głosowania” – powiedziała minister Rzeczkowska.

Przyznała, że planowana jest dyskusja nad tymi rozwiązaniami w Parlamencie Europejskim, ale w tej sprawie nie będą podejmowane żadne decyzji.

„Moment podejmowania decyzji jest przed nami. Polska jest przeciwna tym rozwiązaniom w obecnym kształcie, więc skorzystalibyśmy z dostępnych narzędzi zabezpieczających interes Polski. Tyle, że do głosowania nie dojdzie, bo to nie jest ten etap prac” – powiedziała szefowa MF.

Minister finansów zwróciła także uwagę, że z kolei głosowanie przeciwko zmianom wprowadzanym w ramach tzw. II filaru reformy podatkowej OECD byłoby dla Polski niekorzystne.

„Na reformę podatkową OECD składają się dwa filary. Pierwszy, już wspominany, dotyczy opodatkowania globalnych korporacji, za którym Polska opowiada się szczególnie. Drugi filar to globalny minimalny podatek od osób prawnych na poziomie – powiedzmy – 15 proc., co ma polegać na opodatkowaniu tej części dochodów, które nie zostały objęte podatkiem do tego poziomu. To jest rozwiązanie dla Polski bardzo istotne, bo nie tylko chodzi o opodatkowanie firm, które mają w Europie konsumentów ale podatków nie płacą, ale także o przeciwdziałanie rajom podatkowym, czyli bardziej sprawiedliwe opodatkowanie” – dodała Rzeczkowska.

Dodała, że Polsce bardzo zależy na tym, aby rozwiązania dotyczące obu filarów zostały wprowadzone równocześnie. Wyjaśniła, że właśnie kwestia rozdzielenia terminów wprowadzenia tych reform – czyli filar II miałby zostać wprowadzony wcześniej, a I filar w innym terminie – była powodem, dla którego Polska jeszcze w pierwszej połowie tego roku zdecydowała się na zawetowanie tych rozwiązań.

„Udało się nam w trakcie dyskusji z Komisją Europejską w czasie prezydencji francuskiej wynegocjować zapisy w dyrektywie, które zobowiązują Komisję do dokonania przeglądu stanu prac w ramach obu filarów reformy podatkowej oraz zobowiązanie, aby w razie braku postępu w zakresie pierwszego filaru dokonać wdrożenia tych rozwiązań w UE mimo tego, że inne kraje OECD jeszcze ich nie wprowadziły. To zostało zapisane zarówno w samym przepisie dyrektywy, jak i w preambule, gdzie zapisano zobowiązanie do przeprowadzenia takiego przeglądu. Ponieważ te gwarancje zostały uzyskane, nasze weto zostało wycofane w czerwcu” – powiedziała Magdalena Rzeczkowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane