Rzecznik KE: Nie było niezgodności między Barroso a Raffarinem ws. delokalizacji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-02-2005, 16:03

W trakcie spotkania przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso z premierem Francji Jean-Pierrem Raffarinem w Brukseli nie było niezgodności w kwestii delokalizacji (przenoszenia produkcji) - powiedział w piątek na konferencji prasowej rzecznik KE Jonathan Todd.

W trakcie spotkania przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso z premierem Francji Jean-Pierrem Raffarinem w Brukseli nie było niezgodności w kwestii delokalizacji (przenoszenia produkcji) - powiedział w piątek na konferencji prasowej rzecznik KE Jonathan Todd.

Po spotkaniu w czwartek wieczorem obu polityków francuska agencja AFP doniosła, że Barroso złagodził wypowiedź komisarz ds. polityki regionalnej Danuty Huebner, która dwa dni wcześniej zadeklarowała w wywiadzie dla francuskiej gazety ekonomicznej "La Tribune", że pragnie "ułatwiać delokalizację w granicach Europy", aby obniżyć koszty przedsiębiorstw i uniknąć ich przenoszenia się do Azji.

"Ogólnie uważamy, że delokalizacja wewnątrz Europy jest problemem" - powiedział Barroso po roboczej kolacji z szefem rządu francuskiego. Przewodniczący KE dodał, że "jeśli jakieś przedsiębiorstwo w kraju europejskim musi się przemieścić, wolę, by przeniosło się do innego kraju europejskiego, niż do Chin, ponieważ moim zadaniem jest myślenie o ogólnym interesie europejskim".

"Prawdziwym zagrożeniem nie jest - jak myślą niektórzy - delokalizacja z kraju takiego jak Francja czy Niemcy do kraju Europy środkowej" - podkreślił Barroso.

Premier Raffarin, choć zastrzegał się, że nie chce nikomu "wytaczać procesu", powtórzył jednak w sposób zawoalowany krytykę Paryża wobec pani Huebner. Powiedział, że "trzeba unikać słów, które mogą wywoływać lęk, które pozwalają sądzić, że miejsca pracy są ulotne i nieugruntowane".

Stanowisko pani Huebner w sprawie delokalizacji, sformułowane przez nią w opublikowanym we wtorek wywiadzie ciągle wywołuje protesty Paryża. W piątek rano francuski minister spraw zagranicznych, który był komisarzem  w ekipie Romano Prodiego, Michel Barnier ostro skrytykował je w czasie wizyty w  Rydze  i zażądał wyjaśnień od Komisji Europejskiej.

Konfrontując czwartkową wypowiedź Raffarena i piątkową Barniera dziennikarze na konferencji prasowej w KE poprosili o wyjaśnienie różnic między nimi. Rzeczniczka komisarz Huebner, Paula Laissy odpowiedziała jedynie, że "prawdopodobnie minister spraw zagranicznych Michel Barnier zwróci się po wyjaśnienie do premiera Raffarina".

Prasa francuska w wypowiedzi pani Huebner widzi nawet zagrożenie dla wyników referendum w sprawie konstytucji UE, które ma się odbyć we Francji w czerwcu. Przywołując opinię komisarz Huebner dziennik "Le Figaro", pisze w piątek,  że w ten sposób  "funkcjonariusze Brukseli dostarczają wody na młyn zwolennikom głosowania "nie".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane