Rzeczywisty spór o władzę

AMB
opublikowano: 20-02-2007, 00:00

Spór między resortami skarbu i gospodarki o zakres kompetencji w zarządzaniu spółkami z branży energetycznej ma historię znacznie dłuższą niż rządy PiS. Obecnej ekipie również nie udało się go uniknąć. Najpierw resorty spierały się o liczbę grup energetycznych tworzonych w ramach megakonsolidacji. Ostatecznie mają powstać cztery — jak chciało MG. Przeważyły opinie, że większą koncentrację uniemożliwią regulacje antymonopolowe. Od tego czasu resorty zdążyły się jeszcze pokłócić o sposób wydzielania operatorów sieci ze spółek dystrybucyjnych. Już wiadomo, że nie będzie zapisany w ustawie, co postulował resort skarbu, ale jak będzie przebiegał — jeszcze nie.

Ministerstwa spierały się też o ustawę o akcjach pracowniczych w konsolidowanych grupach i o to, czy zanim powstanie, można łączyć spółki. Ostatecznie resort gospodarki przeforsował ekspresową konsolidację Polskiej Grupy Energetycznej (tylko częściową). Mimo to za opóźnienia w realizacji programu dla energetyki głową zapłacił Tomasz Wilczak, wiceminister gospodarki i bliski współpracownik Piotra Woźniaka. Teraz resort domaga się wyłączności w nadzorze nad spółkami energetycznymi w okresie restrukturyzacji, potwierdzając tym samym, że spór o władzę trwa i przeszkadza w realizacji zamierzonych działań. Chce też nadzoru nad firmami sieciowymi, by skutecznie regulować rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu