“S&P500 dojdzie do 1200 pkt”

MD
opublikowano: 29-09-2009, 07:51

W styczniu Byron Wien prognozował, że  S&P500 osiągnie 1200 pkt na koniec roku. Wyglądało to wówczas na szaleństwo.

Prognoza Wiena, od miesiąca wiceszefa Blackstone Advisory Services, wcześniej głównego stratega funduszu Pequot Capital Management, wyglądała na mało prawdopodobną. Indeks musiałby bowiem wzrosnąć o 77 proc. Tymczasem do jej realizacji brakuje S&P500 obecnie 13 proc.

- W marcu nie wyglądało to dobrze. Ludzie unikali kontaktu ze mną – powiedział Bloombergowi Wien. – Teraz, trzy miesiące przed końcem roku, wydaje się, że prognoza może okazać się prawidłowa. Głównie dzięki zyskom spółek i rosnącej aktywności gospodarczej. To główne konie pociągowe – dodał.

Prognoza Wiena jest wyższa od średniej prognoz strategów inwestycyjnych, którzy szacują iż S&P500 osiągnie na koniec roku 1037 pkt. Obecna wartość indeksu, to 1062,98 pkt.

Realizacja prognozy Wiena oznaczałaby największy roczny wzrost S&P500 od 1995 roku. Aby do tego doszło, rynek musiałby także zaliczyć największy wzrost w czwartym kwartale w dekadzie. Wien jest jednak przekonany, że tak się stanie. Przede wszystkim dzięki lepszym od oczekiwań wynikom kwartalnym spółek. 

W drugim kwartale 72,3 proc. spółek z S&P500 osiągnęło wyniki lepsze niż wynosiła średnia prognoz analityków. To ich największy odsetek od 1993 roku, kiedy Bloomberg zaczął szacowanie danych.

- Gospodarka będzie mocniejsza a zyski spółek w trzecim i czwartym kwartalne będą wyższe niż jest to oczekiwane – twierdzi Wien.

Wskaźnik cena/zysk dla S&P500 wynosił 22 września 20,2 i był najwyższy od 2004 roku. 

Wien przyznaje, że w pewnym stopniu rynek jest wykupiony, ale jest jeszcze w stanie rosnąć. 

- W marcu inwestorzy byli bardzo pesymistyczni. Teraz są pełni optymizmu, ale nie skrajnego. Nie oczekiwałbym 10 proc. korekty jeszcze przed końcem roku – powiedział.

Wien stawia na spółki technologiczne, surowcowe, sektor energii i ochrony zdrowia. Spodziewa się przejęć w sektorze przemysłowym.

- Myślę, że rynek fuzji i przejęć ożywi się wyraźnie w okresie kolejnych kilku miesięcy – powiedział. – Inwestorzy i biznesmeni nabrali pewności. Widzą atrakcyjne spółki po atrakcyjnych cenach i mają ochotę je przejąć – dodał.

MD, Bloomberg
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Polecane