Są chętni na wierzytelności GetBacku

Puls Biznesu, Materiał partnera: Koksztys Kancelaria Prawa Gospodarczego
13-05-2018, 22:00

Rozmowa z Bartłomiejem Barańskim, dyrektorem departamentu klientów strategicznych w kancelarii Koksztys

Są chętni na wierzytelności spółki GetBack lub funduszy inwestycyjnych należących do GetBacku?

Oczywiście, na rynku obrotu wierzytelności znajdzie się dużo zainteresowanych nabyciem poszczególnych portfeli wierzytelności zakupionych przez GetBack, w szczególności w 2016 i 2017 r. Natomiast trzeba mieć na uwadze, że ceny oferowane za pakiety wierzytelności nabywane przez GetBack lub fundusze sekurytyzacyjne z nim powiązane były w naszej ocenie za wysokie nawet o kilkadziesiąt procent. Kłopoty GetBacku mogą oznaczać, że rynek się unormuje.

Czy nabywają państwo pakiety wierzytelności i zajmują się obsługą niestandaryzowanych sekurytyzacyjnych funduszy inwestycyjnych zamkniętych?

Zakupy wierzytelności realizujemy aktywnie od kilku lat. W naszym portfolio są nabyte wierzytelności bankowe, ubezpieczeniowe, energetyczne czy telekomy. Dodatkowo z naszym partnerem z Wielkiej Brytanii aktywnie uczestniczymy w największych przetargach, gdzie wartości nominalne oferowanych przez banki pakietów wierzytelności wynoszą co najmniej 100 mln zł. Dzięki temu rozpoczęliśmy współpracę z funduszami w zakresie obsługi wierzytelności zakupionych za pośrednictwem Funduszu Sekurytyzacyjnego. Następnie, jesienią 2017 r., w wyniku rozstania się jednego z największych TFI w Polsce z poprzednim serwisantem, którym był GetBack, nasza kancelaria rozpoczęła zarządzanie wierzytelnościami dwóch kolejnych funduszy sekurytyzacyjnych. Posiadamy więc już doświadczenie w przejmowaniu funduszy od poprzednich serwiserów, co może się okazać istotne, zwłaszcza teraz, kiedy istnieje prawdopodobieństwo konieczności przejęcia serwisu funduszy sekurytyzacyjnych, ze względu na problemy jednego z największych podmiotów na rynku.

Czy istnieją regulacje stanowiące, kiedy musi nastąpić zmiana serwisera?

Należy tutaj zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 46 a ustawy o funduszach inwestycyjnych w przypadku ogłoszenia upadłości lub odebrania przez Komisję Nadzoru Finansowego licencji na zarządzanie funduszami sekurytyzacyjnymi, dany serwiser nie może prowadzić dalszej obsługi tych spraw, co może prowadzić do konieczności szybkiego znalezienia nowego serwisera, który musi od razu aktywnie podjąć zarządzanie portfelami.

Jak wygląda struktura właścicielska w państwa firmie? Ma to znaczenie przy przetargach na pakiety wierzytelności lub zleceniu obsługi serwisu danego Funduszu?

Kancelaria Prawa Gospodarczego Koksztys funkcjonuje na rynku od ponad 25 lat i ma silne rodzinne ramy właścicielskie. Nie posiada żadnego kapitału zagranicznego, ani innego dofinansowania w milionowych lub miliardowych emisjach obligacji czy też w kredytach bankowych. Nie ma więc mowy o zagrożeniu niewypłacalności spółki ze względu na konieczność wykupów obligacji czy spłaty kredytów. A to jest dodatkowa wartość pod kątem serwisowania funduszy sekurytyzacyjnych i gwarancji stabilnego partnera biznesowego dla TFI na wiele lat.

Z jakimi klientami kancelaria jeszcze współpracuje?

Oprócz zajmowania się obsługą funduszy sekurytyzacyjnych, współpracujemy z większością instytucji finansowych w Polsce — z bankami, towarzystwami ubezpieczeń i firmami leasingowymi, jak również z operatorami telekomunikacyjnymi oraz przedsiębiorstwami z branży energetycznej. Obecnie współpracujemy z 26 klientami strategicznymi. Dla nich świadczymy usługi outsourcingowe, to znaczy, że prowadzimy monitoring należnościspraw przed powstaniem zadłużenia, windykację polubowną, sądową i egzekucyjną. Dodatkowo świadczymy też usługi z zakresu windykacji terenowej. Wspomnę jedynie, że w ostatnim roku obsłużyliśmy prawie milion spraw, w których łączne zadłużenie przekraczało 6 mld zł.

Co jest najistotniejsze w przetargach dotyczących obsługi spraw firm, które pan przed chwilą wymienił — oferowana cena czy zakres usług?

W poprzednich latach przy przetargach organizowanych przez towarzystwa ubezpieczeń, telekomy lub banki, najważniejszym kryterium wyboru oferenta była cena. Obecnie widzimy zmianę trendu na rynku — firmy te cenią jakość współpracy i są skłonne zapłacić więcej, niż wybrać najtańszą firmę, która oferuje konkurencyjną cenę, niemniej jednak bez gwarancji skuteczności działań windykacyjnych. Na jakość świadczonych usług stawia też nasza kancelaria, co gwarantuje wysoką efektywność w osiąganych wynikach.

Co było motorem tych zmian na rynku?

Przede wszystkim pojawiające się problemy przy współpracy z firmą, która wygrywała przetargi, dzięki oferowaniu niskich cen. W takich przypadkach problemy pojawiały się już po kilku miesiącach, ponieważ zaczynała spadać efektywność wyników i bank czy towarzystwo ubezpieczeniowe były niezadowolone z wybranego kontrahenta.

Czy kancelaria jest zainteresowana przejęciem funduszy serwisowanych przez GetBack?

Jeżeli będzie takie zapotrzebowane na rynku ze strony towarzystw funduszy inwestycyjnych, na pewno będziemy skłonni do współpracy i świadczenia usług serwisowych.

Z jakimi towarzystwami jeszcze współpracuje kancelaria?

Współpracujemy też z AgioFunds TFI, jesteśmy jednak gotowi do współpracy z każdym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, które zarządza funduszami sekurytyzacyjnymi. Tak samo jak na kupienie wierzytelności wchodzących w skład poszczególnych funduszy inwestycyjnych, których serwisantem jest teraz GetBack. Oczywiście proces zakupu będzie poprzedzony odpowiednią analizą, zarówno pod kątem „jakości spraw”, jak i ceny, co może prowadzić do zakupów z dyskontem.

Będzie ono wysokie?

Założenia układu postępowania restrukturyzacyjnego zaproponowanego przez GetBack, w naszej ocenie, pokazują, że ceny oferowane za pakiety wierzytelności, które ta firma nabyła, były za wysokie — począwszy od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, zależnie od danego portfela wierzytelności. Nasza potencjalna oferta będzie to uwzględniała.

Jak pan ocenia propozycję układową GetBacku?

Nie chcę oceniać propozycji układowej z perspektywy zwykłego inwestora. Jednak, w naszej ocenie, propozycja układowa zgłoszona przez GetBack wskazuje, że wyceny portfeli wierzytelności dokonywane m.in. przez Kancelarię Prawa Gospodarczego Koksztys i innych inwestorów odpowiadały warunkom rynku, co zapewniałoby osiągnięcie odpowiedniej zakładanej rentowności inwestycji. Natomiast m.in. ceny oferowane przez GetBack były zbyt wysokie, co finalnie doprowadziło do dzisiejszej sytuacji tej spółki, w której za zbyt agresywne zakupy wierzytelności, wysoki koszt kapitału i ofensywną politykę kadrowo-płacową mają zapłacić obligatariusze. GetBack, chcąc budować swój udział w rynku, oferował ceny ponad rynek, a to skończyło się brakiem środków na dalsze finansowanie działalności.

Przewiduje pan jeszcze jakieś zmiany na rynku wierzytelności?

W najbliższych miesiącach oraz w kolejnym roku, w związku ze zmianami w ustawie o komornikach, jak i w ustawie o kosztach komorniczych oraz proponowanych zmianach w zakresie przedawnienia roszczeń, przewidujemy spadek cen w przyszłych przetargach organizowanych przez banki i inne instytucje finansowe. Szczególnie zwracamy uwagę, że portfele wierzytelności o niskich wartościach nominalnych, np. portfele ubezpieczeniowe, w związku ze zmianami w ustawie o kosztach komorniczych, będą po prostu nierentowne dla nowego wierzyciela. Popyt na takie pakiety może więc okazać się znikomy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, Materiał partnera: Koksztys Kancelaria Prawa Gospodarczego

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Są chętni na wierzytelności GetBacku