Są narzędzia pomiaru

dr Kazimierz Sedlak
opublikowano: 15-02-2008, 00:00

Wynagrodzenia nie da się ustalić ustawą. Powinno zależeć od zajmowanego stanowiska, trudności wykonywanej pracy i osiąganych wyników. Ustawa nie potrafi wpływać na te czynniki, więc wszelkie próby ich kontrolowania w ten sposób są skazane na niepowodzenie.

Pierwotną przyczyną uchwalenia ustawy kominowej były nieetyczne zachowania menedżerów spółek skarbu państwa, którzy, zamiast koncentrować się na zwiększaniu zysków przedsiębiorstwa, skupiali się tylko na zwiększaniu swoich dochodów. Idea słuszna, ale sposób realizacji fatalny. Na całym świecie dawno rozwiązano ten problem i stosuje się różnorodne sposoby pozwalające wynagradzać menedżerów wysokiego szczebla odpowiednio do wyników kierowanych przez nich przedsiębiorstw.

Wynagrodzenia menedżerów składają się z dwóch części: stałej i zmiennej. Główna zasada to godziwe wynagrodzenie podstawowe, wynoszące zwykle od 20 do 80 proc. całkowitego. Pozostałą część stanowią różne składniki zmienne, takie jak premie, nagrody, udziały w zyskach, akcje itp., ściśle powiązane z wynikami, jakie osiąga przedsiębiorstwo. W ten sposób wyniki pracy menedżera decydują o wysokości jego dochodów. Wysiłek właściciela firmy sprowadza się do stosowania coraz bardziej obiektywnych i rzetelnych narzędzi pomiaru efektywności menedżerów zarządzających przedsiębiorstwem. Ale muszą to być wskaźniki ekonomiczne, a nie ustawy.

dr Kazimierz Sedlak

dyrektor firmy doradczej Sedlak & Sedlak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: dr Kazimierz Sedlak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu