Sąd gospodarczy ogłosił upadłość "Grosika"

Polska Agencja Prasowa SA
10-01-2006, 16:59

Rejonowy sąd gospodarczy w Białymstoku ogłosił upadłość agencji finansowej "Grosik", której właściciel podejrzany jest o przywłaszczenie znacznej kwoty pieniędzy powierzonych przez klientów.

Rejonowy sąd gospodarczy w Białymstoku ogłosił upadłość agencji finansowej "Grosik", której właściciel podejrzany jest o przywłaszczenie znacznej kwoty pieniędzy powierzonych przez klientów.

    Postanowienie nie jest prawomocne, przysługuje od niego zażalenie - poinformował we wtorek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Białymstoku sędzia Antoni Tokarzewski.  Wniosek o ogłoszenie upadłości złożył sam właściciel "Grosika", jeszcze zanim trafił do aresztu (przebywa w nim od dwóch miesięcy). W grudniu białostocki sąd rejonowy wniosek oddalił, uznając, że brak jest pieniędzy na przeprowadzenie samej upadłości.

    Wnioskodawca złożył jednak zażalenie, a sąd drugiej instancji postanowienie uchylił i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. M.in. ocenił, że postępowanie upadłościowe powinno być mniej kosztowne, niż założył sąd rejonowy.

    Zajmując się wnioskiem ponownie, sąd rejonowy uznał, że są przesłanki do ogłoszenia upadłości "Grosika". Jak wyjaśnił sędzia Tokarzewski, wiąże się to z odmienną oceną stanu majątkowego, jaki posiada dłużnik, a który to majątek może być wykorzystany do zaspokojenia jego zobowiązań.

    Jeżeli postanowienie się uprawomocni, wierzyciele "Grosika", wśród nich klienci tej agencji, będą mogli zgłaszać wyznaczonemu przez sąd syndykowi, ile upadła firma jest im winna. Będą mieli na to trzy miesiące. Nie wiadomo jednak, w jakim zakresie zobowiązania upadłej agencji, także wobec klientów, uda się zaspokoić.

    Od połowy listopada właściciel agencji "Grosik", Mariusz B., przebywa w areszcie, gdzie trafił na trzy miesiące po postawieniu mu zarzutu przywłaszczenia nie mniej niż 1,2 mln zł powierzonych przez klientów, którzy za pośrednictwem "Grosika" opłacali swoje rachunki.

    Firma "kusiła" ich bardzo niskimi prowizjami. Założona w Białymstoku, pod szyldem "Grosika", działała w całym kraju: - w  większości przypadków były to punkty działające na zasadzie umów franchisingowych (pod jednym szyldem, ale prowadzone przez różne osoby).

    Stąd, jak mówią sędziowie zajmujący się sprawami gospodarczymi, w zależności od treści umowy, albo prowadzący dany punkt, albo "Grosik", może odpowiadać za zobowiązania obsługiwanych przez siebie klientów.

    Według postawionych dotąd zarzutów, pokrzywdzonych zostało co najmniej 2,6 tys. osób, ale prokurator prowadzący sprawę podkreśla, że będzie ich dużo więcej, bo codziennie wpływają do prokuratury nowe materiały.

    O agencji "Grosik" prasa zaczęła pisać we wrześniu ubiegłego roku, ale jej problemy zaczęły się kilka miesięcy wcześniej. Wtedy lokalne media poinformowały, że agencja nieterminowo reguluje zobowiązania klientów, narażając ich np. na konieczność zapłaty karnych odsetek od kredytów, których raty nie są w terminie spłacane, lub od należności, które nie dotarły do wierzycieli lub wystawców rachunków.

    Firma tłumaczyła się wówczas przejściowymi trudnościami związanymi ze zmianą systemu informatycznego, niedługo potem zamknęła swoje punkty kasowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sąd gospodarczy ogłosił upadłość "Grosika"