Sąd oddalił pozew Forte o 400 mln zł odszkodowania od gminy

03-12-2004, 16:49

Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił w piątek pozew o 400 mln zł odszkodowania, jakiego od Gminy Miasta Krakowa domagała się spółka Forte. Sąd uznał, że nie wykazano związku przyczynowego między wypowiedzeniem umowy dzierżawy przez miasto, a szkodą poniesioną przez spółkę, oraz nie udowodniono wysokości samej szkody.

Sprawa dotyczy terenu motelu Krak, który w 1996 roku spółka Forte wydzierżawiła od gminy na 40 lat, bez przeprowadzania przetargu. Jednym z warunków umowy było wybudowanie centrum hotelowo-konferencyjnego. W 1999 roku Zarząd Miasta wypowiedział spółce umowę, jako powód podając fakt dwudniowego spóźnienia w płaceniu należności.

Spółka złożyła pozew do sądu o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne. Jednocześnie od grudnia 1999 r. zaprzestała płacenia czynszu w pełnej wysokości. Płaciła tylko 1 proc. należności, resztę przeznaczając na poczet swych roszczeń odszkodowawczych. Ocenę, że wypowiedzenie umowy było bezskuteczne, potwierdził w wyroku sąd okręgowy, a następnie sąd apelacyjny.

Tymczasem Gmina Kraków wystąpiła do sądu przeciw spółce Forte o zapłatę zaległego czynszu. Spółka utrzymywała, że czynsz stanowi zabezpieczenie wydatków, jakie poniosła na przygotowanie inwestycji na dzierżawionej działce, a nie mogła jej zrealizować.

Rozpatrujący tę sprawę w pierwszych miesiącach bieżącego roku sąd uznał, że spółka powinna zapłacić miastu 2,5 mln zł z odsetkami i nie ma prawa odliczać tego od kosztów, jakie poniosła na przygotowanie inwestycji.

"Jeżeli wypowiedzenie umowy było bezskuteczne, to umowa nadal obowiązywała i strona pozwana powinna

realizować inwestycję ze swoich środków, do czego była zobowiązana w umowie" - podał sąd w uzasadnieniu wyroku.

Oddalone w piątek roszczenie Forte opierało się na stwierdzeniu, że realizacja inwestycji z winy gminy nie była możliwa, co przyczyniło spółce strat.

"Swoje roszczenia opieram na niemożności realizacji umowy zawartej z Gminą Miasta Krakowa. Gmina pobierała ode mnie czynsz i uniemożliwiała mi otrzymanie pozwolenia na budowę" - powiedział PAP prezes spółki Wacław Stechnij.

Jak wyjaśniał szef magistrackich prawników prof. Andrzej Oklejak, "Gmina zaprzeczała zarówno zasadzie, na jakiej oparte jest powództwo, jak i jego wysokości".

"Gmina przyjmuje, że powód opiera swoje powództwo na odpowiedzialności wynikającej z kontraktu między stronami. Z tego kontraktu wynika, że jedynym obowiązkiem gminy było wydanie terenu i ten teren był wydany i do dnia dzisiejszego jest w posiadaniu strony powodowej" - mówił Andrzej Oklejak.

Wyrok jest nieprawomocny. Spółce Forte, która wniosła 100 tys. zł opłaty do kasy sądu, przysługuje apelacja od wyroku oddalającego powództwo.

"Skorzystamy z tej możliwości" - powiedział PAP prezes Forte Wacław Stechnij.

Jak poinformował PAP prof. Andrzej Oklejak, zobowiązania czynszowe Forte wobec gminy wynoszą już łącznie ok. 4 mln zł, a 15 grudnia upływa ostateczny termin rozwiązania umowy dzierżawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sąd oddalił pozew Forte o 400 mln zł odszkodowania od gminy