Sąd uchylił wyrok korzystny dla właściciela mienia zabużańskiego

(Marek Druś)
24-11-2006, 15:02

Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił w piątek wyrok sądu pierwszej instancji, przyznający właścicielowi mienia zabużańskiego 640 tys. zł odszkodowania. Sąd oddalił także pozew o odszkodowanie - jako nie mający podstawy prawnej.

Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił w piątek wyrok sądu pierwszej instancji, przyznający właścicielowi mienia zabużańskiego 640 tys. zł odszkodowania. Sąd oddalił także pozew o odszkodowanie - jako nie mający podstawy prawnej.

Sprawa dotyczy mieszkańca Małopolski Jacka U., który odziedziczył pozostawioną w Brześciu nieruchomość. Uzyskał on uprawnienia do ekwiwalentu w wysokości ponad 850 tys. zł. Zrealizował je do wysokości ok. 218 tys. zł. O zwrot pozostałych blisko 640 tys. zł wystąpił przeciwko Skarbowi Państwa do sądu.

Krakowski Sąd Okręgowy uznał, iż powodowi należy się odszkodowanie ze względu na to, że mężczyzna przez wiele lat nie mógł zrealizować swoich uprawnień do uzyskania ekwiwalentu.

W uzasadnieniu sąd przyznał, że w lipcu 2005 roku Sejm uchwalił tzw. ustawę o mieniu zabużańskim, zgodnie z którą rekompensaty za mienie pozostawione za wschodnimi granicami Polski po II wojnie światowej wypłacane będą w gotówce lub w naturze, w wysokości 20 proc. wartości utraconego majątku.

Jednak, zdaniem sądu, "powód nie miał możliwości przewidzenia, że ustawodawca podejmie działania, których efektem będzie zmniejszenie jego praw do zaliczenia". Ponadto - stwierdził sąd - ustawodawca nie zapewnił powodowi żadnych środków, za pomocą których mógłby on wyegzekwować od organów państwowych przeprowadzanie przetargów na sprzedaż nieruchomości państwowych.

Na tej m.in. podstawie ustalił odpowiedzialność Skarbu Państwa i nakazał wypłacenie powodowi całości roszczeń.

Jak stwierdzał sąd w pisemnym uzasadnieniu wyroku, w toku procesu powód wykazał, że na ogólną liczbę ponad 48 tys. wniosków o wydanie decyzji administracyjnych w sprawie "mienia zabużańskiego" wydano 4138 decyzji i zaświadczeń o prawie do ekwiwalentu, co stanowi 8,6 proc. Natomiast łączna wartość, na którą opiewają wydane już zaświadczenia i decyzje, wynosi ponad 1 mld 857 mln zł. Roszczenia te zaspokojono do wysokości 2,57 proc.

Z apelacją od tego wyroku wystąpiło Ministerstwo Skarbu Państwa, domagając się uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania lub oddalenia pozwu. W apelacji podnosiło, że wyrok wydano z rażącym naruszeniem przepisów i na podstawie ustaleń spornych z materiałem dowodowym.

Stanowisko to podzielił w piątek Sad Apelacyjny. Uznał, że tzw. umowy republikańskie z września 1944 r., zawarte między PKWN a republikami ZSRR o obowiązku zapłaty ekwiwalentu za pozostawione mienie, nie są samodzielną podstawą prawną do roszczeń wobec Skarbu Państwa. Ponadto sąd uznał, że ustawodawca regulował w różny sposób sprawę mienia zabużańskiego; trudno także mówić o szkodzie, skoro Jacek U. uzyskał rekompensatę w wysokości odpowiadającej obecnym przepisom, tj. 20 proc. ekwiwalentu - stwierdził sąd oddalając pozew.

Wyrokiem sądu nie był usatysfakcjonowany Jacek U. äPrzez lata usiłowałem zrealizować swoje prawo do uzyskania ekwiwalentu. Udało mi się wziąć udział w dwóch przetargach, w których startowało mnóstwo zabużan i w których cena zakupu nieruchomości kilkakrotnie przewyższała jej wartość. Trudno mi się z tym pogodzić, że mam zrezygnować z roszczeń. Na pewno wystąpię o kasację, nie wykluczam też zwrócenia się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburguö ľ powiedział PAP po wyroku.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sąd uchylił wyrok korzystny dla właściciela mienia zabużańskiego