Sąd wydał postanowienie o aresztowaniu Stokłosy

opublikowano: 30-01-2007, 16:01

Warszawski sąd wydał postanowienie o tymczasowym areszcie dla znanego biznesmena Henryka Stokłosy, podejrzanego o korupcję w zamian za korzystne rozstrzygnięcia wobec jego należności podatkowych. Jest to konieczne do wydania za biznesmenem listu gończego.

Warszawski sąd wydał postanowienie o tymczasowym areszcie dla znanego biznesmena Henryka Stokłosy, podejrzanego o korupcję w zamian za korzystne rozstrzygnięcia wobec jego należności podatkowych. Jest to konieczne do wydania za biznesmenem listu gończego.

Poinformowała o tym PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur. Jak dodała obecnie trwa przygotowywanie listu gończego, jeszcze we wtorek powinien on zostać opublikowany na stronach internetowych prokuratury.

Sąd wydał postanowienie o areszcie Stokłosy na 14 dni. "Oznacza to, że jeśli zostanie on zatrzymany (taka informacja zgodnie z przepisami prawa ma natychmiast być przekazana prokuraturze prowadzącej śledztwo - PAP) mamy 14 dni na przetransportowanie go do Warszawy, przeprowadzenie czynności i ewentualne wystąpienie z kolejnym wnioskiem do sądu o areszt" - powiedziała Mazur.

PAP nie udało się we wtorek skontaktować z żoną i rzecznikiem firmy Stokłosy. Według radia RMF, żona Henryka Stokłosy zapowiada, że wkrótce się ujawni i odpowie na zarzuty.

Wniosek o areszt dla Stokłosy prokuratura przekazała sądowi w ubiegłym tygodniu. Zgodnie z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości, do listu gończego dołącza się odpis postanowienia o tymczasowym aresztowaniu oraz nakaz przyjęcia podejrzanego do najbliższego - według miejsca jego ujęcia - aresztu śledczego.

Tydzień temu wydano też prokuratorski nakaz zatrzymania Stokłosy. Miejsce jego pobytu ustalają funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Tymczasem wtorkowy "Super Express" napisał, że biznesmena widziano na Śląsku. Twierdzi tak jeden z lekarzy do którego miał przyjść chory Stokłosa.

Nakaz zatrzymania Stokłosy ma związek z zabezpieczeniem w lipcu 2006 r. przez prokuratorów i funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego kilkunastu tomów akt z przedsiębiorstw, biur i pomieszczeń byłego senatora. Od tego czasu praska prokuratura analizowała opinię biegłego z dziedziny księgowości nt. tych dokumentów. Chodziło o sprawdzenie, czy uzyskiwał on wielomilionowe umorzenia podatkowe dzięki związkom ze skorumpowanymi urzędnikami resortu finansów. W grudniu 2006 r. zarzut korupcji przedstawiono doradcy prawnemu Stokłosy, 67- letniemu Marianowi J. Zatrzymano też dyrektor finansową firmy Stokłosy.

Według mediów, prokuratura podejrzewa też, iż w procesach podatkowych Stokłosy i jego firm w poznańskim Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym ferowano korzystne wyroki w zamian za łapówki. M.in. "Rzeczpospolita" podała, że Stokłosa i jego żona zaskarżali głównie decyzje izb skarbowych z Wielkopolski, które kwestionowały prawidłowość ich rozliczeń w podatkach. W sumie od połowy lat 90. Stokłosowie i ich firmy wygrali co najmniej 10 spraw w poznańskim WSA. Śledczy z Warszawy zainteresowali się aktami sześciu spraw, w których wyroki zapadły w latach 2000-2005. Cztery z kontrolowanych przez prokuraturę spraw Stokłosa wygrał. Okazało się, że wszystkie sprawy rozstrzygał trzyosobowy skład sędziowski, a w tych, które wygrał Stokłosa, pojawia się zawsze nazwisko tego samego sędziego.

Stokłosę chce też przesłuchać Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, która prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnie zakopanych szczątków zwierząt na polach Farmutilu w Śmiłowie.

Stokłosa był niezależnym senatorem w latach 1989-2005. W 1980 r. założył rzemieślniczą firmę utylizacji odpadów rolno-hodowlanych Farmutil, dzięki której dorobił się znacznego majątku. Zespół firm Stokłosy obejmuje przetwórnie przemysłu rolno-spożywczego, ale także lokalną prasę i radio oraz sieci handlowe. W roku 2006 r. Stokłosa - z majątkiem wycenianym na 950 mln zł - uplasował się na 18. miejscu na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (rok wcześniej był 15).(PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane