Sądownictwo i policja sięgną po partnerstwo

Anna Pronińska
opublikowano: 16-09-2011, 00:00

Mamy szansę na przełom w PPP. Przetestują je instytucje publicznego zaufania.

Mamy szansę na przełom w PPP. Przetestują je instytucje publicznego zaufania.

Dopóki nie dojdzie do realizacji inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) pod patronatem jednego z resortów, dopóty żaden samorząd w Polsce nie podejmie się projektów na dużą skalę. Tylko kilka pokazowych inwestycji może doprowadzić do postępu — tak kilka miesięcy temu Mariusz Bryła, analityk Collect Consulting, apelował na łamach "Pulsu Biznesu".

Wygląda na to, że takiego przedsięwzięcia się doczekamy. Do przełomu może dojść za sprawą Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, który już sonduje zainteresowanie firm budowlanych. Do wczoraj potencjalni partnerzy prywatni mieli czas na powiadomienie Temidy, czy są wstępnie zainteresowani udziałem w przedsięwzięciu. Chodzi o budowę za 50 mln zł netto budynku Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Z naszych informacji wynika, że akces zgłosiła giełdowa spółka ABM Solid.

— To bardzo dobry pomysł i zachęcałbym, by Ministerstwo Sprawiedliwości podeszło do tego systemowo. Niech w jednym postępowaniu pojawi się np. zamówienie na kilka podobnych obiektów — mówi Bartosz Korbus z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.

Ryzyko na prywatnego

Zamawiający podkreśla, że kluczowe dla niego jest traktowanie inwestycji pozabilansowo (czyli tak, żeby nie wliczać zadłużenia z tego tytułu). Sąd chce, by inwestor wziął na siebie większość ryzyka. Wyklucza też, z uwagi na charakter inwestycji (budowa obiektu użyteczności publicznej), generowanie przychodów od osób trzecich.

— Partner prywatny może po zaprojektowaniu, sfinansowaniu i wybudowaniu utrzymywać infrastrukturę i zarządzać nią, czyli zająć się administracją budynku, remontami, sprzątaniem, zapewnieniem ochrony oraz zakupami i usługami niezbędnymi do prawidłowego funkcjonowania sądu. Może też prowadzić magazyn i archiwum sądu czy zapewniać obsługę sal rozpraw. W zamian otrzymuje wynagrodzenie od partnera publicznego. W Nowym Sączu przez 22 lata — mówi Bartosz Mysiorski z Centrum PPP, fundacji wspierającej projekty w tej formule.

Bartosz Korbus uważa, że w przedsięwzięciu w Nowym Sączu zamawiający powinien uiszczać tzw. "opłatę za dostępność" (ryczałtowa roczna opłata świadczona przez partnera publicznego na rzecz prywatnego). Wkładem strony publicznej będzie nieruchomość pod inwestycję. Postępowanie na wyłonienie partnera ma ruszyć w czwartym kwartale 2011 r.

Kryminalni w PPP

Z naszych informacji wynika, że także policja planuje realizację obiektu w PPP. Chodzi o budowę Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie. Wartość zlecenia ma być znacząca, ale szczegóły przedsięwzięcia nie są jeszcze znane.

— Cieszy fakt, że pojawia się coraz więcej inwestycji planowanych do realizacji w PPP. Dotąd autorami około 70 proc. ogłoszeń o PPP i koncesji były samorządy, a pamiętajmy, że zgodnie z ustawą PPP — podmiotem publicznym w projekcie może być każda jednostka sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów o finansach publicznych — mówi Bartosz Mysiorski.

Dodaje, że gdy do projektu PPP bierze się instytucja szczególnego zaufania publicznego, to dobrze dla całego rynku.

— Sądzę, że odium związane z czwartym "P" mija, bo jest to konsekwencja wzrostu, wciąż niestety niskiej, wiedzy i świadomości, czym tak naprawdę jest PPP — m.in. wśród instytucji kontrolnych, czyli NIK, CBA, CBŚ czy prokuratury i policji — uważa Bartosz Mysiorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy