Sądowy spór o prawo do nazwy festiwalu "Jazz Jamboree"

PAP
10-03-2008, 15:04

Wydawnictwo Ars Polona ma prawo do znaku towarowego Jazz Jamboree - potwierdził w poniedziałek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę fundacji Jazz Jamboree, która chciała uchylenia takiej decyzji Urzędu Patentowego.

Sprawa ciągnie się od początku lat 90., gdy Urząd Patentowy zarejestrował nazwę tego najstarszego w Europie festiwalu jazzowego (pierwszy odbył się w 1958 r.) jako znak handlowy. Początkowo nazwa, wymyślona notabene przez pisarza i propagatora jazzu Leopolda Tyrmanda, była własnością Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego (PSJ). Później kilka razy ulegało to zmianom - ostatnio w rejestrze Urzędu Patentowego jako właściciel widniała fundacja Jazz Jamboree organizująca festiwal.

Od początku lat 90., gdy Polskie Stowarzyszenie Jazzowe borykało się z trudnościami finansowymi, przed różnymi sądami trwały postępowania mające na celu wyegzekwowanie zadłużenia. W jednym z takich procesów Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w 2003 r. nakazał PSJ sprzedanie Ars Polonie znaku towarowego "Jazz Jamboree".

W tej skomplikowanej sytuacji prawnej spółka oraz komornik sądowy wnieśli do Urzędu Patentowego o zmianę wpisu właściciela praw do nazwy - z fundacji na Ars Polona. Fundacja Jazz Jamboree nie pogodziła się z tą decyzją i chciała jej zmiany. W poniedziałek sprawa trafiła na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Pełnomocnik fundacji przekonywał, że już postępowanie komornicze miało liczne nieprawidłowości, bo nie uwzględniono w nim, że zadłużone PSJ przekazało prawa do znaku towarowego fundacji, która ma teraz ponosić konsekwencje nie swoich win. Wnosił o uchylenie decyzji Urzędu Patentowego. Reprezentanci Urzędu i spółki Ars Polona wnosili o oddalenie tej skargi.

WSA uznał, że Fundacja Jazz Jamboree nie ma racji i nie uwzględnił skargi. Sędzia Pamela Kuraś-Dębecka podkreślała, że postępowanie administracyjne "nie może wyręczać postępowania cywilnego" przed sądami powszechnymi - a takie zarzuty stawiał pełnomocnik fundacji. "Wszelkie dywagacje o postępowaniu egzekucyjnym i czynnościach komornika są w tej sprawie bezprzedmiotowe" - ocenił sąd podkreślając, że Urząd Patentowy bada sprawę od strony formalnej i w sprawie znaku towarowego "Jazz Jamboree" uczynił to prawidłowo.

Wyrok WSA jest nieprawomocny i można od niego złożyć kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Pełnomocnik fundacji nie wykluczył, że to uczyni. Według niego, wyrok doprowadził do kuriozalnej sytuacji, bo "Ars Polona" ma teraz prawo do jednego ze znaków towarowych "Jazz Jamboree", podczas gdy organizująca festiwale fundacja ma wciąż prawo do dwóch pozostałych zarejestrowanych znaków w formie loga słowno-graficznego. "Gdyby to +Ars Polona+ miała prawo do nazwy, musielibyśmy im płacić za jej używanie" - dodał.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sądowy spór o prawo do nazwy festiwalu "Jazz Jamboree"