Sam Facebook to za mało

MWIE
opublikowano: 06-12-2012, 00:00

Komentarz zagraniczny

Środowe sesje zakończyły trwające od początku tygodnia zwyżki na parkietach europejskich. Najwięcej, bo prawie 1 proc., traciły giełdy włoska i hiszpańska, i to pomimo sporych zysków z pierwszej części sesji. Sprzedający wykorzystali do realizacji zysków niezłe dane z największych gospodarek. Koniunktura w usługach wyraźnie zaskoczyła na plus zarówno w strefie euro, jak i za oceanem. Dodatkowo w USA niespodziewanie wzrosły zamówienia na dobra trwałego użytku.

Na spadkowy scenariusz długo nic nie wskazywało. W Szanghaju zwyżki sięgały 3 proc., po tym jak główny indeks odbił się od blisko czteroletnich minimów. Inwestorzy jako pretekst do zakupów wykorzystali poluzowanie wymagań w sektorze finansowym. To jedna z pierwszych decyzji po objęciu przywództwa w partii komunistycznej przez Xi Jinpinga.

Warszawskiemu parkietowi jako jednemu z nielicznych udało oprzeć się pogorszeniu nastrojów. Choć w segmencie mniejszych firm wciąż z trudem można dopatrzyć się hossy, to jednak WIG20 zyskiwał piątą sesję z rzędu.

Optymizmem może napawać odporność notowań spółek na niekorzystne informacje. Przykład to papiery GPW, które zyskały 0,6 proc., po tym jak KBC Securities mocno ścięło prognozy wyników. Za oceanem w pierwszej części handlu o prawie 2 proc. zyskiwał kurs Facebooka. Operator liczącego ponad miliard użytkowników portalu wejdzie w przyszłym tygodniu do wskaźnika Nasdaq100.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu