Samochody elektryczne i SUV-y atrakcjami targów w Los Angeles

DI, PAP
aktualizacja: 02-12-2017, 09:24

Samochody elektryczne i SUV-y marek takich, jak Toyota, Bollinger i Kia są głównymi atrakcjami rozpoczętych w piątek w Los Angeles targów motoryzacyjnych.

Amerykańska wystawa tradycyjnie jest miejscem prezentacji innowacyjnych pojazdów.

Na targach koncept swojego samochodu elektrycznego zaprezentował m. in. Volkswagen. Auto znane jako I. D. Crozz ma trafić do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych w 2020 roku.

Land Rover, Porsche i Kia, a także Jeep wchodzą stopniowo na rynek samochodów hybrydowych typu plug-in, które mogą być zasilane dzięki użyciu publicznie dostępnych ładowarek.

Mieszkańcy Kalifornii, w stolicy której odbywają się targi kupują samochody elektryczne statystycznie częściej, niż kierowcy zamieszkujący inne stany. Wynika to przede wszystkim z faktu wysokich podatków, jakimi obłożone są samochody emitujące do atmosfery dużą ilość zanieczyszczeń. W Kalifornii zakupiono niemal 50 proc. wszystkich samochodów elektrycznych, jakie sprzedano na rynku w USA w 2011 roku. Również 31 proc. publicznie dostępnych ładowarek do akumulatorów zasilających samochody hybrydowe i elektryczne znajduje się właśnie w tym stanie.

Na targach nowy samochód zaprezentowała m. in. Toyota, której prototypowy model FT-AC trafi do regularnej produkcji w przyszłym roku. To kompaktowy SUV przystosowany do jazdy po bezdrożach. Jak przekonuje koncern, jego prezentacja na targach w Los Angeles to nie przypadek - wielu mieszkańców Kalifornii bardzo chętnie wybiera się na weekendowe wypady w góry, na plażę czy w inne trudne tereny. Lusterka boczne tego samochodu wyposażone są w kamery podczerwieni, co ma ułatwiać nocną eksplorację i nawigację w słabo oświetlonym terenie.

Działający od trzech lat start-up Bollinger Motors, który swoją działalność skupia na technologii napędów elektrycznych, na targach debiutuje ze swoim prototypem SUV-a B1. Samochód ma zdecydowanie użytkowy charakter i masywną bryłę. Może pomieścić czwórkę pasażerów, a jego wygląd przypomina Defendera marki Land Rover bądź Mercedesa AMG G63. B1 może być wyposażony w jeden z dwóch rodzajów akumulatórów. Pierwszy to ogniwo o mocy 60 kilowatogodzin, pozwalające na przejechanie około 193 km na jednym ładowaniu. Druga to bateria o mocy 100 kilowatogodzin, która pozwoli na jednorazowe pokonanie odległości do 321 km. Firma poinformowała, że przyjęła już ponad 12 tys. zamówień na samochody B1 w systemie przedsprzedaży. Bollinger wyraził również nadzieję, że produkcja B1 rozpocznie się w końcu 2018 roku, co oznacza zaplanowanie dostaw na 2019 bądź 2020 rok.

Kia z kolei zaproponowała zaktualizowaną wersję swojego SUV-a Sorento, z którego może korzystać aż siedmiu pasażerów. Zmiany w zewnętrznym wyglądzie samochodu są minimalne. Istotnie natomiast zmienia się moc samochodu, który od tej pory będzie wyposażony w 2,4-litrowy silnik o mocy 185 koni mechanicznych, pracujący na czterech cylindrach w wersji podstawowej, a także o 290-konny silnik o pojemności 3,3 litra w wersji V6. Kia poinformowała również, że pracuje nad wersją silnika Diesla. Firma pokazała również nowy system ostrzegania dla kierowców, którego czujniki wykrywają rozproszenie uwagi u kierującego pojazdem i pomagają mu utrzymać odpowiednią pozycję pojazdu na drodze podczas prowadzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Samochody elektryczne i SUV-y atrakcjami targów w Los Angeles