Samorządowcy chcą zwiększenia unijnych dotacji na infrastrukturę

opublikowano: 24-01-2007, 13:11

Samorządowcy postulują przeznaczenie większej części unijnych funduszy z puli na lata 2007-2013 na infrastrukturę.

Samorządowcy postulują przeznaczenie większej części unijnych funduszy z puli na lata 2007-2013 na infrastrukturę. Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka jest zdania, że nie może się to odbywać kosztem inwestycji w ludzi.

W środę, w czasie zorganizowanej w Warszawie I Ogólnopolskiej Konferencji Samorządowej nt. finansowania infrastruktury miast i gmin, Gęsicka tłumaczyła samorządowcom, że dróg i oczyszczalni ścieków nie można budować kosztem projektów społecznych.

"Nadal mamy ogromne obszary wykluczenia społecznego, rzesze bezrobotnych ludzi, (...) tylko 18 proc. młodzieży studiuje na kierunkach inżynieryjnych, reszta na humanistycznych i pokrewnych, a potem nie może znaleźć pracy. (...) Nie można powiedzieć, że droga lokalna jest zdecydowanie ważniejsza od tego, co uczy szkoła" - powiedziała Gęsicka.

Jak dodała, zdaje sobie sprawę, że pieniędzy na infrastrukturę będzie za mało by zrealizować wszystkie potrzeby, ale to, co Polska otrzyma z Unii w latach 2007-2013 (ok. 67,3 mld euro) trzeba podzielić między różne priorytety.

Największy unijny program sektorowy, którym będzie zarządzał resort rozwoju regionalnego, to "Infrastruktura i Środowisko". Pochłonie on ok. 28 mld euro unijnych dotacji. Na program "Kapitał Ludzki" przeznaczone zostanie 9,7 mld euro z pieniędzy UE. Z całej puli 67,3 mld euro pieniędzy unijnych ok. 16 mld euro trafi bezpośrednio do województw, które przygotowują właśnie programy rozwoju regionalnego na lata 2007-2013.

Jak poinformowała minister, spodziewa się, że niebawem wszystkie te programy będą gotowe i w lutym zostaną przekazane pod obrady rządu, a następnie przesłane do akceptacji Komisji Europejskiej. Komisja ma na ich zaopiniowanie ok. cztery miesiące. Minister spodziewa się jednak, że Bruksela wypowie się na temat programów polskich regionów "po wakacjach". Wyjaśniła, że bierze pod uwagę ewentualne przesunięcia i wakacyjną przerwę w obradach KE w sierpniu.

We wtorek rozpoczęły się oficjalne negocjacje Polski z Komisją Europejską dot. części dokumentów określających, w jaki sposób Polska zainwestuje unijne fundusze po 2007 r.

Chodzi o dokumenty rozwoju regionalnego na lata 2007-2013, które zostały przesłane do Brukseli pod koniec grudnia ub.r. Są to: Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia (NSRO - strategia spajająca poszczególne programy sektorowe) oraz programy "Infrastruktura i Środowisko", "Kapitał Ludzki", "Innowacyjna Gospodarka" i program dla administracji wdrażającej programy unijne - "Pomoc Techniczna".

NSRO zostały już formalnie zaakceptowane przez Komisję; aktualnie są przedmiotem konsultacji pomiędzy poszczególnymi dyrekcjami Komisji m.in. środowiska, transportu, konkurencji i zatrudnienia. Pozostałe programy sektorowe są jeszcze w fazie wstępnej akceptacji w Brukseli.(DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane