Samorządowy lep na technologie

Marta Bellon
opublikowano: 28-05-2010, 00:00

Samorządy inwestują, biznes korzysta. Jak Polska długa i szeroka powstają parki technologiczne.

Miasta stają na głowie, by budować u siebie parki technologiczne. Z pomocą UE

Samorządy inwestują, biznes korzysta. Jak Polska długa i szeroka powstają parki technologiczne.

Co łączy Białystok, Kielce, Elbląg i Olsztyn? To miasta, w których w najbliższym czasie powstaną parki technologiczne — miejsca, gdzie przedsiębiorców i samorząd łączą wspólne cele: wiązanie nauki i biznesu, tworzenie nowych i atrakcyjnych miejsc pracy, wreszcie kreowania nowoczesnego wizerunku firm i miast. To oczywiście kosztowne zadanie. Budowa parku pochłania co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Na szczęście samorządy, których zadłużenie przecież stale rośnie, nie muszą finansować ich wyłącznie z własnej kieszeni, bo wspiera je Unia. Dofinansowanie parków technologicznych i ośrodków innowacji budowanych w latach 2007-14 z programów PO Innowacyjna Gospodarka (IG) oraz PO Rozwój Polski Wschodniej (RPW) wyniesie łącznie 681,71 mln zł, a całkowity koszt realizacji tych projektów — około 1,13 mld zł.

3 tys. etatów

Bruksela dołoży się m.in. do powstającego właśnie Elbląskiego Parku Technologicznego. Projekt pochłonie ponad 67 mln zł, ale dofinansowanie z PO RPW wyniesie ponad 55 mln zł. Choć park dopiero powstaje, już pojawili się pierwsi inwestorzy, którzy chcą w nim prowadzić biznes. Zakończenie budowy planowane jest na koniec września tego roku.

— Szacujemy, że docelowo na terenie parku powstanie około 3 tys. miejsc pracy — mówi Henryk Słonina, prezydent Elbląga.

Zapewnia, że budowa parku to jeden z priorytetów miasta.

— Specjalistyczne centra naukowo-badawcze, które tworzymy, będą przybliżały wyniki badań naukowych do praktyki społecznej i gospodarczej — mówi Henryk Słonina.

Przyciąganie innowacyjnych inwestycji i tworzenie nowych miejsc pracy to niejedyne zalety parków technologicznych.

— W długim okresie zwrot z takich inwestycji może być dużo bardziej opłacalny niż w przypadku inwestycji związanych z tradycyjnymi gałęziami biznesu. Z perspektywy samorządu, który chce budować park technologiczny, najważniejszy powinien być pomysł na to, kogo park ma przyciągnąć. Najpierw trzeba mieć jasną wizję, jak ten park ma wyglądać. Dopiero wtedy należy rozglądać się za finansowaniem czy kierować oferty do konkretnych przedsiębiorców — twierdzi Tomasz Konik z firmy doradczej Deloitte.

W parku taniej

Parki budują lokalne władze, ośrodki naukowe, fundacje i prywatni inwestorzy. Udostępniają one przedsiębiorcom powierzchnię, infrastrukturę i doradców. Wszystko to na preferencyjnych warunkach, czyli taniej. Mimo niższych stawek parki zarabiają — na wynajmie i świadczonych usługach. Tak jak Toruński Park Technologiczny, który powstał w 2005 r. z inicjatywy władz regionalnych, lokalnych i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Dziś działa w nim około 30 firm. Zarządzająca parkiem Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego (TARR) w przyszłym roku planuje jego rozbudowę.

— Jesteśmy dużą firmą, która zarabia na wynajmie, doradztwie, organizacji szkoleń i realizacji specjalistycznych projektów. Rocznie szkolimy około 2 tys. osób. Dzięki temu mamy pieniądze na dalszy rozwój — mówi Ewa Rybińska, prezes TARR.

Parki technologiczne nie tylko wpływają na rozwój gospodarczy regionu, ale przynoszą też miastu korzyści marketingowe i budują jego markę.

— To jeden ze sposobów na pokazanie tego, że miasto czy gmina myślą nowocześnie, mają ambicje i tworzą prorozwojową infrastrukturę pod kątem innowacyjnego biznesu, który rządzi gospodarką XXI wieku — tłumaczy Krzysztof Matusiak, prezes Stowarzyszenia Organizatorów Ośrodków Innowacji i Przedsiębiorczości.

Elżbieta Książek, zastępca dyrektora Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego, zwraca jednak uwagę, że choć parki i inne ośrodki innowacji robią wiele dobrego dla lokalnej i krajowej gospodarki, to nadal nie wystarczająco wiele.

— Wciąż nie mamy zbyt dużego doświadczenia w kwestii transferu technologii do gospodarki. Żeby jeszcze bardziej oddziaływać na rozwój regionu, potrzebne jest nie tylko więcej powierzchni dla przedsiębiorców, ale także lepsza współpraca z nauką — przyznaje Elżbieta Książek.

Tymczasem Polska wciąż musi gonić Europę.

— W Polsce dopiero budujemy parki, powstaje ich coraz więcej m.in. dzięki funduszom strukturalnym. Tymczasem Europa Zachodnia wybudowała je już w latach 90. Być może za parę lat nasze ośrodki będą odgrywać większą rolę — mówi Elżbieta Książek.

Dolina innowacji

Taką szansę ma jeden z najdroższych ośrodków innowacji, którym będzie mógł się poszczycić Nowy Sącz. Za 140 mln zł brutto powstanie tam Park Technologiczny-Miasteczko Multimedialne. Ośrodek działa od 2007 r., na razie oferuje jednak tylko 1000 mkw. dla firm, w tym start-upów. Już niedługo ma wystartować budowa nowej siedziby. Finansowana jest przez Wyższą Szkołę Biznesu — National Louis University w Nowym Sączu, inicjatora i głównego udziałowca spółki oraz prywatnego przedsiębiorcę. Pomaga też Unia i skarb państwa — dofinansowanie z tych źródeł wyniesie łącznie 95 mln zł.

Krzysztof Wnęk, prezes spółki Miasteczko Multimedialne, zapowiada, że ta inwestycja pomoże przekształcić Nowy Sącz w polską dolinę innowacji.

— Docelowo, oprócz infrastruktury, chcemy zapewnić pełną obsługę procesu tworzenia innowacyjnych projektów — od jego wizji do jej realizacji. Skupienie kompetencji w jednym miejscu jest ważne, bo daje możliwość pełnej kontroli przebiegu procesu tworzenia innowacji, tym samym zwiększając jego szansę na szybki sukces rynkowy — tłumaczy Krzysztof Wnęk.

To będzie magnes

Ryszard Nowak, prezydent Nowego Sącza

Wspierałem tę inicjatywę już na etapie samego pomysłu. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, Miasteczko Multimedialne może liczyć na naszą dalszą pomoc — czy to przy zmianie planów zagospodarowania przestrzennego, czy wykupach gruntu. Poza tym chcemy umieścić tam nasz wydział ds. przedsiębiorczości.

Biorąc pod uwagę rozwój innowacyjnych technologii, budowa Miasteczka Multimedialnego jest bardzo ważna. Dzięki niemu będziemy mogli zatrzymać w Nowym Sączu ludzi z wysokim wykształceniem. Powstanie nowego obiektu tak wysokiej klasy może być zachętą dla inwestorów zewnętrznych do ulokowania działalności w naszym mieście.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy