Samorządy zanurzają się w długach

MBE, TM
opublikowano: 19-05-2010, 00:00

Samorządy inwestują na potęgę, wykorzystując dotacje unijne. Tymczasem dług rośnie.

Samorządy inwestują na potęgę, wykorzystując dotacje unijne. Tymczasem dług rośnie.

Dochody gmin, powiatów i miast na prawach powiatu w pierwszym kwartale nieznacznie wzrosły, budżety jednostek samorządu terytorialnego (JST) zamknęły się nadwyżką 6,6 mld zł — wynika z danych Ministerstwa Finansów. Nie ma jednak powodów do optymizmu, bo rosną też wydatki i zadłużenie samorządów. W pierwszym kwartale było o ponad 39 proc. wyższe niż rok wcześniej. Przekroczyło 39 mld zł i stanowiło 24 proc. planowanych dochodów.

Niewesoła sytuacja jest w województwach, gdzie dochody maleją. W porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku były niższe o 25,8 proc. Problemem dla województw jest mała dywersyfikacja źródeł dochodów.

— Województwa czerpią z dwóch podstawowych źródeł: PIT i CIT. Tymczasem w finansach publicznych panuje recesja. CIT drastycznie spada, PIT też spada lub jest na poziomie ubiegłego roku, stąd największy ubytek dotyczy właśnie budżetów województw — tłumaczy Danuta Wawrzynkiewicz, były doradca prezydenta i były skarbnik Warszawy.

Gminy są w znacznie lepszej sytuacji.

— Mają duży katalog dochodów, dlatego gdy na jednym tracą, to na drugim zyskują. Mają na czym oszczędzać, a województwa — nie — podkreśla Danuta Wawrzynkiewicz.

Największy problem ma Mazowsze. Gdy Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza, spojrzał na dane dotyczące ujemnej dynamiki kwartalnej województw, nie miał wątpliwości.

— To wyniki Mazowsza za tym stoją — mówi skarbnik.

Powód — znany. To janosikowe (obowiązkowa danina na rzecz biedniejszych samorządów), które w tym roku wydrenuje konta mazowieckiego samorządu z 940 mln zł. Co gorsza, nadal nie widać poprawy po stronie wpływów województwa.

— Po kwietniu nie było lepiej. W tym miesiącu wpłynęły do nas raptem 3 mln zł, a powinno być 100 mln zł — tłumaczy Marek Miesztalski.

W tej sytuacji zarząd Mazowsza debatuje nad cięciami wydatków, które nie ominą inwestycji. Dziś powinny zapaść ostateczne decyzje w tej sprawie.

— Priorytet mają te inwestycje, które współfinansujemy z unijnych pieniędzy i te, które już są realizowane. Nie chcemy tak po prostu wycinać inwestycji. Część projektów będziemy przesuwać na później — tłumaczy Piotr Szprendałowicz, członek zarządu władz województwa.

Skarbnicy na dane ministerstwa patrzą chłodnym okiem.

— Szczególnie niepokojący jest spadek dochodów z PIT i CIT — w Katowicach o 13 proc. Wydatki bieżące z kolei nieubłaganie rosną. Mniejsze dochody bieżące przy większych wydatkach bieżących powodują zmniejszenie nadwyżki operacyjnej, a co za tym idzie — zmniejszenie naszych możliwości kredytowych. W kontekście naszych ambitnych planów rozwojowych i powinności wykorzystania środków unijnych wykonanie budżetów JST za pierwszy kwartał nie nastraja optymistycznie — mówi Danuta Kamińska, skarbnik Katowic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE, TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu