Santander na celowniku niemieckich śledczych

WST
opublikowano: 18-10-2018, 09:44

Hiszpański bank Santander, który niedawno sfinalizował przejęcie banku BZ WBK stał się najnowszym celem dla niemieckich śledczych w ramach największego od Drugiej Wojny Światowej dochodzenia dotyczącego oszustw w Niemczech z udziałem systemu handlu akcjami, który - według władz - kosztował podatników miliardy euro, donosi Reuters.

W grę wchodzić ma kwota około 10 mld EUR.

Banco Santander
Zobacz więcej

Banco Santander fot. Bloomberg

Zdaniem prokuratury w Kolonii, rolą Santandera było przeprowadzanie transakcji, jako jednej z wielu zaangażowanych stron. Śledczy badają także udział w procederze australijskiego Macquarie Bank, Deutsche Banku, brytyjskiego Barclays, amerykańskich instytucji Goldman Sachs Group i Bank of America a także francuskiego BNP Paribas w ramach szerszego dochodzenia. 

Dochodzenie podatkowe ws. banku Santander zostało wszczęte w czerwcu, ale dopiero teraz ujawnione zostały poufne dokumenty dotyczące śledztwa prokuratorów.

List od prokuratorów do prawników Santandera wysłany 4 czerwca wskazuje, że podejrzewają bank o "zaplanowane i wykonane transakcje", które ułatwiły "poważne uchylanie się od płacenia podatków” od 2007 do 2011 roku.

Rzecznik Santandera powiedział, że bank "w pełni współpracuje" z władzami niemieckimi i prowadzi własne dochodzenie wewnętrzne. 

Jeden z głównych zarzutów w śledztwie nazwanym „cum-ex scandal” dotyczy wypłacanych dywidend. Prokuratorzy twierdzą, że program był nielegalny i wprowadził rząd w błąd odnośnie płaconych podatków. 

Modele zostały zaprojektowane do generowania wielu zniżek podatkowych, twierdzą prokuratorzy. 

Przykładowo bank godził się sprzedać swoje akcje na rzecz np. funduszu emerytalnego, przed wypłatą dywidendy, ale wydał je po jej wypłaceniu. Potem bank i fundusz ubiegały się o odzyskanie podatku.

Czasami banki sprzedawały akcje, których nie posiadały, i godziły się je kupić później w ramach tzw. krótkiej sprzedaży. Akcje szybko obracane były wokół syndykatu banków, inwestorów i funduszy hedgingowych, aby stworzyć wrażenie wielu właścicieli, mówią prokuratorzy. Zyski z transakcji były dzielone

Prokuratorzy pisali w listach do prawników Santandera, że ich zdaniem hiszpański bank i jego brytyjska spółka zależna Abbey National Treasury Services aktywnie angażują się w "dużą liczbę" transakcji związanych z krótką sprzedażą - kluczową częścią cyklu, który wywoływał wrażenie ogromnej liczby właścicieli akcji

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Santander na celowniku niemieckich śledczych