Sanwil czeka na Hiszpanów

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 25-06-2007, 00:00

Przedstawiciele Datexu w lipcu przyjadą na rozmowy do Sanwilu. Wszystko jest możliwe, także wejście kapitałowe.

Przedstawiciele Datexu w lipcu przyjadą na rozmowy do Sanwilu. Wszystko jest możliwe, także wejście kapitałowe.

Datex, hiszpańska grupa specjalizująca się w produkcji tekstylnej i materiałów powlekanych, zainteresowała się giełdowym Sanwilem, producentem sztucznych skór.

— Spodziewamy się wizyty na początku lipca — mówi Witold Jesionowski.

To akcjonariusz Sanwilu z udziałem poniżej 5 proc. Współpracuje jednak z Krzysztofem Moską, jednym z dwóch, obok Adama Buchajskiego, największych udziałowców przemyskiej firmy.

— Będziemy rozmawiać z Hiszpanami i na razie wszystkie scenariusze są możliwe — uważa Witold Jesionowski.

W grę wchodzą zarówno powiązania kapitałowe między Dateksem a Sanwilem, jak i współpraca biznesowa. Chodzi o zaawansowaną współpracę, przynajmniej z punktu widzenia polskiego przedsiębiorstwa, którego roczne obroty wynoszą około 40 mln zł.

Witold Jesionowski współpracował już z Dateksem, kiedy był prezesem Lubawy, innej spółki giełdowej zajmującej się produkcją sprzętu turystycznego i konfekcji dla służb mundurowych. Wtedy Hiszpanie mieli zaangażować się kapitałowo w firmę Milagro, z grupy Lubawy. Jednak niewiele z tego wyszło.

— Bo i my wyszliśmy z Lubawy. Ale mamy dobre kontakty z Dateksem i chcemy to wykorzystać teraz w Sanwilu — tłumaczy akcjonariusz.

Przemyska spółka próbowała już w ostatnim okresie zacieśniać współpracę z firmami austriackimi i irlandzkimi, choć na razie efekty są mniejsze, niż oczekiwali inwestorzy giełdowi. Mimo to kurs Sanwilu szybko rośnie, tylko w ostatnich tygodniach około 70 proc. Podczas piątkowej sesji zwyżkował momentami nawet o blisko 16 proc., wyraźnie przekraczając poziom 3 zł. Obroty były ogromne — ponad 78 mln zł. To był piąty wynik na rynku

— Myślę, że to efekt zwołania walnego zgromadzenia, na którym ma być podjęta uchwała o nowej emisji akcji z prawem poboru — tłumaczy Witold Jesionowski.

Papiery zostaną zaoferowane po 5 gr, a za jedną starą akcję będzie można kupić 9 nowych. Sanwil uzyska w ten sposób 45 mln zł, które przeznaczy na inwestycje i przejęcia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy