Sąsiad zapłacił mniej za mieszkanie?Negocjuj cenę!

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 03-02-2009, 00:00

Nikt nie przewidział tak drastycznego spadku cen mieszkań. Ci, którzy płacili po 9 tys. zł za mkw., spłacają gigantyczne kredyty. Czy muszą?

Nikt nie przewidział tak drastycznego spadku cen mieszkań. Ci, którzy płacili po 9 tys. zł za mkw., spłacają gigantyczne kredyty. Czy muszą?

W lipcu 2008 r. młode małżeństwo kupiło sześćdziesięciometrowe mieszkanie na warszawskim Targówku. Za metr kwadratowy trzeba było wtedy zapłacić ok. 9 tys. zł. Dziś ceny w tej dzielnicy są nawet o 12 proc. niższe.

Przepłaciłeś — negocjuj

Co mają zrobić ci, którzy przepłacili o kilkadziesiąt tysięcy za swoje mieszkanie, a zamieszkają w nim nie wcześniej niż ci, którzy tę samą kwotę zaoszczędzili, kupując mieszkanie kilka miesięcy później? Negocjować obniżkę z deweloperem, zerwać umowę i szukać innego mieszkania, czy zacisnąć zęby i płacić?

— Deweloperzy niechętnie zgadzają się na obniżenie ceny mieszkania, na zakup którego podpisano już umowę przedwstępną. Właściwie jedynym sposobem wynegocjowania korzystniejszych warunków w takiej sytuacji jest zagrożenie deweloperowi zerwaniem umowy. Takie postępowanie ma jednak sens tylko wtedy, gdy kara umowna będzie niższa niż zysk z kupna mieszkania po niższej cenie — wyjaśnia Jarosław Sadowski, analityk produktów finansowych Expandera.

Nie zawsze umowę opłaca się zrywać. Deweloperzy zabezpieczają się klauzulami o karach umownych, obowiązujących klienta. Dla przykładu, jeśli taka kara wynosi 5 proc., to przy cenie mieszkania rzędu 400 tys. zł za zerwanie umowy trzeba zapłacić 20 tys. zł. Jeśli okaże się, że deweloper sprzedaje podobne mieszkania za np. 360 tys. zł, to klientowi opłaca się nie wywiązać się z umowy, bo i tak zaoszczędzi jeszcze 20 tys. zł.

Bonus zamiast obniżki

— W praktyce rzadko dochodzi do sytuacji, w której klient zrywa umowę z powodu obniżenia cen przez dewelopera na inne mieszkania w tej samej inwestycji. Klientowi zwykle zależy już na mieszkaniu, które wybrał i nie chce ryzykować utraty możliwości jego nabycia. Deweloperowi z kolei zależy na utrzymaniu klienta. Zwykle w takich sytuacjach dochodzi więc do ugody. Deweloper godzi się obniżyć nieco cenę lub proponuje np. gratisowe wyposażenie kuchni czy wykończenie mieszkania — dodaje Jarosław Sadowski.

Podpisując umowę z deweloperem, warto więc zwracać uwagę na wysokość kar umownych i negocjować ich obniżkę.

— Jeżeli w podpisanej umowie nie ma wzmianki o możliwości obniżenia ceny, deweloper nie ma obowiązku jej dokonać. Konsument może zwrócić się do dewelopera z prośbą o obniżenie ceny, jednak sprzedawca nie musi spełnić tych żądań — podsumowuje Maciej Chmielowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Marta Sieliwierstow

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane