W zakresie energetyki jesteśmy odporni jeśli idzie o wszelkie działania hybrydowe, które mogłyby być podejmowane w stosunku do naszych krajów – powiedział w piątek w Możejkach na Litwie wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.
„W zakresie energetyki jesteśmy odporni jeśli idzie o wszelkie działania hybrydowe, które mogłyby być podejmowane w stosunku do naszych krajów, właśnie dzięki temu, że w 2006 roku zapadła decyzja o zakupie rafinerii i dzisiaj jest elementem koncernu, który stabilizuje sytuację w naszym regionie. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby nasza sytuacja, gdyby wtedy tej decyzji nie było” - powiedział w piątek w Możejkach na Litwie wicepremier Sasin.

Przypomniał rolę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w zakupie Możejek przez Orlen, do którego doszło w 2006 r.
„Dzięki tej determinacji i uporowi, jaki wtedy zademonstrował śp. prezydent Lech Kaczyński, przy ogromnym sprzeciwie i krytyce ze strony ówczesnej opozycji, doszło do tej transakcji. Rafineria w Możejkach weszła do Grupy Orlen, jest ważnym elementem tej grupy, która jest koncernem nie tylko polskim, ale i międzynarodowym, jest też ważnym elementem zabezpieczenia Polski, Litwy i innych ościennych krajów” – powiedział Sasin.
Dodał, że Polska i Litwa stały się celem działań, mających na celu destabilizację sytuacji w obu krajach. „Mamy świadomość, że wobec Polski i Litwy są prowadzone działania, mające zdestabilizować sytuację w naszych krajach. Mamy do czynienia z wojną hybrydową prowadzoną pod różnymi postaciami w ostatnim czasie, to jest postać szturmu uchodźców na nasze granice, szturmu wyreżyserowanego” – powiedział wicepremier.
Podpis: PAP