Scenariusze dla GPW nie są takie złe

  • Jagoda Fryc
27-01-2016, 22:00

Niezależnie od ciemnych chmur na horyzoncie przedstawiciele MM Prime TFI dostrzegają już jasne niebo i radzą szykować pieniądze do zakupów akcji.

Inwestorzy mają ostatnio wiele powodów do zmartwień. Rekordowo tania ropa naftowa wpędzająca niektóre gospodarki w tarapaty, ryzyko twardego lądowania w Chinach czy w końcu zawirowania na arenie geopolitycznej, związane chociażby z konfliktem na Bliskim Wschodzie i kryzysem imigracyjnym. A rynki finansowe to przecież układ naczyń połączonych, więc ciężko w takim otoczeniu snuć optymistyczne scenariusze. Seweryn Masalski, zarządzający funduszami MM Prime TFI, uspokaja jednak, że niezależnie od zawirowań na świecie perspektywy Polski są dobre — gospodarka rozwija się dynamicznie, słaby złoty pomaga eksportowi, a program 500+ będzie ogromną stymulacją fiskalną. Ekspert przypomina, że trochę podobny efekt miało obniżenie składki rentowej przez rząd PiS w 2007 r., co pomogło Polsce zachować status zielonej wyspy w 2008 r.

— W wariancie optymistycznym jesteśmy obecnie na dnie notowań, nowe podatki nie zachwieją polskim systemem bankowym, miękkie lądowanie w Chinach podbija ceny surowców i reaktywuje handel światowy, a Fed wstrzymuje podwyżki stóp procentowych. Notowania WIG na koniec roku są wyższe o kilkanaście procent, lepiej radzą sobie WIG40 i WIG80 niż WIG20 — przewiduje Seweryn Masalski. W scenariuszu nieco bardziej konserwatywnym trendyspadkowe utrzymują się przez zbyt ospałe reakcje banków centralnych, niepewność dotycząca stanu gospodarki chińskiej się przedłuża, a problem deficytu budżetowego w Polsce w 2017 r. zmusza rząd do nerwowych ruchów, w tym kolejnej reformy OFE, jednak jeszcze bez likwidacji filara kapitałowego.

— W takim wypadku WIG traci jeszcze kilkanaście procent, opierając się na dołkach z 2011 r., by na koniec roku odrobić większość strat. Według nas, najbardziej prawdopodobny wariant mieści się gdzieś między konserwatywnyma optymistycznym — dodaje ekspert z MM Prime. Specjalista uważa, że rachunek zysków i strat z wprowadzanych i zapowiadanych przez rząd zmian regulacyjnych podpowiada, że okazji inwestycyjnych na GPW warto szukać wśród windykatorów, detalistów oraz deweloperów i spółek budowlanych.

— Koniunktura wśród firm windykacyjnych powinna się poprawiać, bo program 500+ może poprawić ściągalność długów, ale równocześnie zwiększyć też popyt na szybkie i wysoko oprocentowanepożyczki gotówkowe. Co prawda lider, czyli Kruk, jest już dosyć wysoko wyceniany, porównywalnie do zachodnich konkurencji, ale mniejsze spółki wciąż są relatywnie tanie. Zyski banków przez podatek bankowy, niskie stopy procentowe, a może również pomoc frankowiczom już nie wrócą do poprzednich poziomów. Kursy banków na koniec 2016 r. będą prawdopodobnie wyżej niż teraz, jednak nie spodziewamy się ogromnych zwyżek — prognozuje Seweryn Masalski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Scenariusze dla GPW nie są takie złe