Schreiber: w kwestii handlu w niedzielę stoimy na straży zdrowego rozsądku

  • PAP
opublikowano: 04-12-2020, 19:22

W kwestii handlu w niedzielę stoimy na straży zdrowego rozsądku - powiedział w piątek minister w KPRM Łukasz Schreiber. Dodał, że wprowadzenie możliwości handlu w niedzielę 6 grudnia jest jednostkowe, a system wprowadzony wcześniej w tym zakresie nie będzie zmieniany.

"Część środowisk biznesowych bardzo by chciała, by handel był dozwolony w każdą niedzielę. Z kolei związki zawodowe chciałyby najlepiej całkowitego zakazu w ten dzień. My stoimy na straży zdrowego rozsądku w tym względzie" - powiedział Schreiber w TVP3 Bydgoszcz.

Zaznaczył, że "niedziel handlowych i tak było w tym roku najmniej w ostatnich latach". "Do tego mamy okres pandemii i czas przedświąteczny. Grudzień dla handlu jest najważniejszym miesiącem w roku, z czego także zdajemy sobie sprawę. Dlatego do dwóch niedziel przed świętami dodajemy w tym roku trzecią - 6 grudnia" - dodał.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zaznaczył, że jednocześnie kierowany jest apel o odpowiedzialność do Polaków, którzy mogą zrobić zakupy w inne dni, aby z tego korzystali. W jego ocenie nie ma być to także zachęta do tego, by każda osoba spędziła w galerii handlowej po 8 godzin we wszystkie trzy przedświąteczne niedziele - intencja jest taka, aby w dobie pandemii rozrzedzić ruch w tych miejscach przez dodanie dodatkowego dnia handlowego.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Pytany o oczekiwania niektórych grup, aby niedziele handlowe występowały w kolejnym roku częściej, Schreiber podkreślił, że rozwiązanie w tej sprawie jest systemowe i nie ma planów zmian w tym zakresie - handlowe niedziele mają w założeniu poprzedzać tylko okres świąt.

Odpowiadając na pytanie o efekty tzw. tarcz antykryzysowych, Schreiber zauważył, że trzeba uczciwie ocenić obecną sytuację, jako bardzo trudną dla wielu branż.

"To, co rząd może robić, to próbować pewne skutki minimalizować, biorąc oczywiście także pod uwagę zdrowie i życie obywateli. Zdaję sobie sprawę, że część z podjętych przez nas decyzji jest trudna. O skuteczności naszych tarcz świadczą jednak obiektywne wskaźniki. Bezrobocie w Polsce - i to są dane UE - jest na drugim miejscu, jeżeli chodzi o najniższy poziom. Spójrzmy na kwestię produkcji przemysłowej, która wzrosła w tym roku o ponad 20 procent. W tym względzie jesteśmy na pierwszym miejscu w Europie. Oczywiście, wszystkie państwa UE zanotowały spadek PKB, ale Polska po Litwie najmniejszy. To chyba pokazuje, że pakiet pomocowy ze strony rządu był jednym z najlepszych, o ile nie najlepszy w Europie" - ocenił minister w KPRM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane