Ściany grobowca Ramzesa VI przemówiły dzięki Polakom

DI, PAP
13-06-2017, 22:00

Turyści sprzed 2 tysięcy lat

„Odwiedziłem i nic mi się nie spodobało oprócz sarkofagu!”; „Podziwiałem!”; „Nie potrafię odczytać hieroglifów!” — to tylko niektóre z napisów, które odczytali polscy naukowcy pracujący w grobowcu egipskiego faraona Ramzesa VI w Dolinie Królów. Wszystkie wykonali turyści, którzy odwiedzili to miejsce około dwóch tysięcy lat temu.

Dolina Królów w Górnym Egipcie to jedna z głównych, obok piramid w Gizie, atrakcji turystycznych kraju. W wydrążonych w skałach grobowcach spoczęła większość faraonów z XVIII-XX dynastii, czyli władających w latach 1550-1069 p.n.e., a najsłynniejszym jest Tutanchamon, którego grobowiec odkryto w 1922 r.

— Dolina Królów była celem wycieczek już w starożytności. Tak jak dziś turyści często podpisywali się w odwiedzanych miejscach. Wśród ponad 60 grobowców w tej okolicy co najmniej w 10 znajdują się napisy wykonane przez starożytnych podróżników — mówi prof. Adam Łukaszewicz, archeolog i papirolog z Instytutu Archeologii UW.

Grobowiec Ramzesa VI to miejsce, które jest wyjątkowo bogate w ślady obecności dawnych zwiedzających. W podłużnym, ponad stumetrowym, grobowcu wykutym głęboko w skałach naukowiec naliczył ponad 1000 zapisków. Najczęściej są to starożytne odpowiedniki wpisów w stylu „Tu byłem — Jan Kowalski”, czyli zapisane po grecku — lub rzadziej, po łacinie — imiona osób.

— Odwiedzający grób starali się umieszczać swoje podpisy, nie niszcząc wcześniejszych. Czasem robili to w sposób bardzo przemyślany, np. wpisywali swoje imiona w środek dysku słonecznego, który symbolizował jednego z bogów — mówi archeolog. Starożytni turyści często dopisywali również miejsce pochodzenia czy zawód, którym się trudnili. Sporadycznie zdarzają się dłuższe teksty, w tym poetyckie. Dzięki temu wiadomo, że ponad 2 tys. lat temu grobowiec odwiedzali zarówno mieszkańcy Egiptu, jak również krajów ościennych. Wśród bardziej znanych obcokrajowców, którzy zaznaczyli swoją wizytę w grobowcu, był armeński książę Chosroes (IV w.).

Naukowców zainteresowała też sygnatura Amrosa. W ten sposób po grecku odnotował swoją obecność w grobowcu w VII w. arabski zdobywca Egiptu — Amr Ibn al-As. To jedna z największych inskrypcji — litery mają około 25 cm wysokości. Na ścianach toczyły się „dyskusje” i wymiana uwag przypominające dyskusje na Facebooku czy forach turystycznych.

W jednym miejscu naukowcy odczytali, że przybysz podziwiał grób i przeczytał napisy hieroglificzne. Pod spodem kolejny napisał: „Nie potrafię odczytać tego pisma!”. Poniżej tej inskrypcji dopisała się trzecia osoba: „Co się martwisz, że nie potrafisz odczytać hieroglifów; nie rozumiem twojego zmartwienia!”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Ściany grobowca Ramzesa VI przemówiły dzięki Polakom