Czytasz dzięki

Sejm: namiastka estońskiego CIT i danina od spółek komandytowych

opublikowano: 28-10-2020, 22:00

Od przyszłego roku niektóre firmy będą mogły skorzystać z ulgi proinwestycyjnej. Sejm uchwalił też obciążenie spółek komandytowych podatkiem CIT.

Zdecydowaną większością głosów (403 za, 21 przeciw) Sejm zaakceptował rządowy projekt przyznający inwestującym firmom ulgi w podatku dochodowym, czyli tzw. estoński CIT. Rząd zaproponował, aby firmy które spełnią określone warunki (ramka), miały prawo do korzystniejszego, ryczałtowego opłacania podatku dochodowego. Wśród warunków jest np. osiąganie rocznych przychodów poniżej 100 mln zł oraz określonych w ustawie pułapów inwestycji. Od początku prac nad projektem eksperci twierdzili, że warunków korzystania z ulgi jest zbyt dużo, a to spowoduje, że niewiele firm będzie się do niej kwalifikowało. Ministerstwo Finansów przedstawiało natomiast szacunki, że rocznie skorzysta ok. 200 tys. firm i tylko w pierwszym roku podatnicy zaoszczędzą ponad 5 mld zł. Opozycja kwestionowała te prognozy i ostro krytykowała rząd za mnogość ograniczeń. Jej zdaniem ustawa ma niewiele wspólnego z estońskim CIT, z którego de facto mogą korzystać wszystkie firmy inwestujące w Estonii. W trakcie prac sejmowych posłowie klubów opozycyjnych złożyli wiele poprawek, których celem było poszerzenie grona beneficjentów ulgi. W środę jednak wszystkie przepadły z powodu sprzeciwu posłów koalicji rządzącej. To niejedyny podatkowy projekt przyjęty wczoraj przez Sejm. W środę głosami 232 posłów Zjednoczonej Prawicy przegłosował rządowy projekt nakładający podatek dochodowy na spółki komandytowe. Przeciwko było 215 posłów opozycji, którzy próbowali zrealizować prośbę wielkiej koalicji organizacji przedsiębiorców o odrzucenie projektu w całości. Niestety wniosek ten przepadł. Posłowie koalicji rządzącej nie mieli też litości dla szeregu ważnych poprawek opozycji, jak chociażby opóźnienie wejścia podatku do 1 stycznia 2022 r. Kilka dni temu pod auspicjami Konfederacji Lewiatan zawiązała się nieformalna wielka koalicja organizacji biznesowych (ponad 120 zrzeszeń i konkretnych firm), która zaapelowałado parlamentu o odrzucenie projektu rządowego. Zdaniem ekspertów doprowadzi on jedynie do eliminacji z rynku spółek komandytowych i nie przysporzy dodatkowych pieniędzy dla budżetu państwa (resort finansów liczy na prawie 2 mld zł rocznie). Jan Sarnowski, wiceminister finansów, próbował w Sejmie bagatelizować ryzyko dla spółek komandytowych. — Dzięki obciążeniu podatkiem CIT spółki komandytowe nie będą wykorzystywane do unikania opodatkowania, przede wszystkim poprzez transfery za granicę. Jednak zmiana będzie niekorzystna może tylko dla kilkunastu procent spółek. 75 proc. z nich dostanie preferencyjną stawkę CIT wysokości 9 proc., gdy zysk nie będzie wypłacany udziałowcom — mówił Jan Sarnowski. Eksperci jednak są przekonani, że rządowi chodzi tylko o efekt fiskalny w postaci dodatkowych wpływów budżetowych, a efektywne opodatkowanie CIT-em może sięgnąć nawet 38 proc. Sejm uchwalił projekt w wersji przedstawionej przez rząd. Podatek wejdzie 1 stycznia 2021 r., jednak dla chętnych od 1 maja 2021 r. Obecnie w Polsce jest 40,5 tys. spółek komandytowych.

Komu „estoński” CIT

Prawo do ryczałtowego opodatkowania ma przysługiwać tylko spółkom akcyjnym i z ograniczoną odpowiedzialnością, spełniającym następujące warunki:

  • wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne
  • łączne roczne przychody nie przekraczają 100 mln zł, a więcej niż 50 proc. pochodzi z realnej działalności gospodarczej
  • średnie roczne zatrudnienie wynosi co najmniej trzy osoby niebędące wspólnikami, nieposiadające udziałów w kapitale innej spółki, tytułów uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym lub w instytucji wspólnego inwestowania Firmy będą miały do wyboru dwa warianty:
  • Ryczałt od dochodów spółek kapitałowych, czyli system wiążący dochód do opodatkowania z kategoriami prawa bilansowego, polegający na znacznej modyfikacji podstawowych zasad opodatkowania obowiązujących w ustawie o CIT (zmianie ulegają m.in.: moment powstania obowiązku podatkowego, podstawa opodatkowania i stawki).
  • Specjalny fundusz inwestycyjny, który w sensie ekonomicznym umożliwia szybsze rozliczenie amortyzacji środków trwałych w kosztach podatkowych z uwzględnieniem dotychczasowych (klasycznych) zasad opodatkowania.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane