Sejm odrzucił informację rządu o konsolidacji przemysłu naftowego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-02-2005, 19:19

Sejm odrzucił w czwartek informację rządu na temat założeń i realizacji procesu konsolidacji przemysłu naftowego w Polsce, którą przedstawił wiceminister skarbu Dariusz Marzec.

Sejm odrzucił w czwartek informację rządu na temat założeń i realizacji procesu konsolidacji przemysłu naftowego w Polsce, którą przedstawił wiceminister skarbu Dariusz Marzec.

    Za odrzuceniem informacji rządu głosowało 196 posłów, przeciw 155, a wstrzymało się od głosu 30.

    W trakcie debaty, Marzec poinformował, że obecnie rząd nie prowadzi prac nad dalszą prywatyzacją PKN Orlen, przygotowuje natomiast giełdowy debiut Grupy Lotos, a także kończy rozwiązywać problem akcjonariatu Naftoportu - w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju.

    Dodał, że rząd nie zamierza prywatyzować PERN Przyjaźń i analizuje decyzje dotyczące rozwiązania problemu logistyki w sektorze naftowym.

    Krytycznie o realizacji przez rząd zmian w polskim sektorze naftowym wypowiadał się prezes NIK Mirosław Sekuła, który przedstawił wyniki dwóch kontroli tego sektora przeprowadzone między trzecim kwartałem 2000 r. a połową 2004 r. Jego zdaniem, wciąż brakuje realnej koncepcji restrukturyzacji tego sektora.

    Sekuła powiedział, że kolejne rządowe programy restrukturyzacji sektora naftowego (pierwszy pochodził z 1992 r., a obecnie prowadzony jest z września 2002 r.) nie były w pełni realizowane. Nie zapewniono też zapowiadanej dywersyfikacji dostaw ropy naftowej, która w 95 proc. sprowadzana jest z Rosji. "Doszło jedynie do zwiększenia liczby pośredników" - powiedział Sekuła.

    NIK zgłosił też swoje wątpliwości do procesu tworzenia zapasów paliw ciekłych. Zdaniem Izby, zapewnienie w 2008 roku, jak planowano, zapasów 90-dniowych, może być utrudnione. NIK krytycznie ocenił utworzenie należącej do Skarbu Państwa Nafty Polskiej, spółki, która w imieniu Skarbu Państwa prowadzi restrukturyzację sektora naftowego. Sekuła poinformował, że koszty operacyjne Nafty Polskiej w kontrolowanym okresie wyniosły ponad40 mln zł.

    Rafał Zagórny (PO) w ogóle nie odniósł się do rządowego dokumentu. Podkreślił, że informacja została przekazana posłom zbyt późno. Zdaniem Zagórnego, materiał NIK jest krytyką pod adresem rządów, które przez 15 lat nie potrafiły stworzyć 'logicznej strategii dla przemysłu naftowego".

Kazimierz Marcinkiewicz z PiS uznał, że informacja nie odpowiada na podstawowe pytania dotyczące sektora naftowego. Podziękował jednak obecnej ekipie resortu skarbu za odzyskanie kontroli państwa nad Naftoportem. Jan Bury (PSL) stwierdził zaś, że "gdyby ta koncepcja była jasna, to nie byłoby sejmowej komisji śledczejds. PKN Orlen".     Piotr Kozłowski (Samoobrona) pytał o sens prywatyzacji i o to, dlaczego w Norwegii może działać państwowy koncern paliwowy, a w Polsce nie. Chciał też wiedzieć, dlaczego polski sektor naftowy nie ma dostępu do pól naftowych. Zygmunt Wrzodak (LPR) twierdził, że Skarb Państwa nie powinien sprzedawać posiadanych akcji PKN Orlen. 

Marzec wyjaśniał, że rząd przedstawił informację o założeniach i realizacji procesu konsolidacji, a nie strategię dla sektora naftowego. Zgodził się z zarzutami NIK, że resortowi skarbu brakowało determinacji. Zwrócił jednak uwagę na blokowanie wielu decyzji przez związki zawodowe.  Wyjaśniał też, że kwestię dywersyfikacji dostaw ropy ma zapewniać m.in. właśnie Naftoport. "Wydaje się nierealne, by zmusić Orlen do przerabiania ropy, która nie pasuje do jego instalacji" - mówił Marzec,  podkreślił jednak, że polski rynek musi przygotować się na wypadek przerwania dostaw z Rosji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane