Sejm powołał komisję ds. "Solidarnego Państwa"

(Marek Druś)
opublikowano: 14-12-2006, 11:02

Komisja ma zająć się rozpatrzeniem ponad 160 projektów ustaw, związanych z koalicyjnym programem "Solidarne Państwo".

Sejm powołał w czwartek komisję nadzwyczajną do rozpatrzenia projektów ustaw, związanych z koalicyjnym programem rządowym "Solidarne Państwo". W komisji zasiadać będzie do 46 posłów.

Za powołaniem komisji opowiedziało się 221, przeciw było 188, trzech posłów wstrzymało się od głosu. Posłowie nie przyjęli wniosku SLD o odrzucenie projektu.

W uzasadnieniu do projektu uchwały napisano, że rząd w najbliższym czasie zamierza złożyć w Sejmie ponad 160 projektów ustaw.

"Powołanie komisji nadzwyczajnej zapewni spójność projektowanych regulacji i będzie gwarancją ich zgodności z obowiązującymi przepisami prawa, a także umożliwi całościową analizę znaczenia zgłoszonych poprawek dla budżetu państwa" - uważają inicjatorzy.

Zasadność powołania komisji, która zajmie się projektami ustaw z programu "Solidarne Państwo" wywołała w Sejmie gorącą dyskusję przed głosowaniem.

Poseł PO Sławomir Piechota pytał, czy powołanie takiej komisji "nie jest sposobem pozbycia się z procedury legislacyjnej niewygodnych przewodniczących komisji".

Wacław Martyniuk (SLD) dopytywał się z kolei, dlaczego w Sejmie nie było debaty nad rządowym programem "Solidarne Państwo". "Jeżeli rząd w ogóle taki program przyjął" - dodał. "Jest to komisja widmo, która spowoduje, że 90 proc. posłów pójdzie na przymusowy urlop, bo będą niepotrzebni" - ocenił poseł Sojuszu.

"Czy powołanie speckomisji liczącej 46 posłów, a więc 10 proc. stanu osobowego (Sejmu) pozwoli na rzetelne przepracowanie 160 projektów ustaw?" - pytał Wiesław Woda z PSL.

Szef komisji regulaminowej i spraw poselskich Marek Suski (PiS), odpowiadając na pytania posłów, podkreślił, że nie będzie to "speckomisja".

"Jest to komisja nadzwyczajna. Tryb regulaminowy przewiduje powołanie komisji nadzwyczajnej" - powiedział. Dodał też, że "nie chodzi o to, aby hurtem przyjmować ustawy", a o to, że "przedstawiciele koalicji w Sejmie chcą przyśpieszenia prac".

"Trudno sobie wyobrazić, że będziemy toczyć debatę nad 160 projektami ustaw łącznie. Ta debata zajęłaby pewnie parę dni. Takie debaty będą się toczyć nad każdym projektem" - przekonywał Suski.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane