Sejm powróci do uchwały o bankowej komisji śledczej

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 10-12-2006, 20:41

Na wtorkowym posiedzeniu Sejm zajmie się trzema projektami uchwał w sprawie powołania komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego.

Na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu, Sejm zajmie się trzema projektami uchwał w sprawie powołania komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego.

Komisja została powołana 24 marca br. Miała zbadać "rozstrzygnięcia dotyczące przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 do 19 marca 2006".

Już w dniu powołania komisji Narodowy Bank Polski przedstawił ekspertyzy, z których wynikało, że uchwała sejmowa jest niezgodna z konstytucją. Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności komisji śledczej złożyła grupa posłów PO; 22 września br. TK uznał, że uchwała Sejmu jest niezgodna z konstytucją, ze względu na nieokreślony zakres działań komisji i zbyt szerokie ramy czasowe, obejmujące 17 lat.

Trybunał uznał też, że komisja nie może wzywać prezesa NBP, ponieważ konstytucja określa NBP jako organ niezależny, odpowiedzialny za stabilność cen, którego funkcjonowanie oraz zarząd nie podlegają kontroli Sejmu. Sędziowie zakwestionowali też brak określonej "sprawy", którą miałaby się zająć komisja.

Jeden z trzech projektów zmiany uchwały, którymi zajmie się Sejm, został przygotowany przez SLD. Zakłada on odwołanie komisji śledczej. Zdaniem wnioskodawców, materiał zgromadzony dotychczas przez komisję został zebrany nielegalnie. Uznali też, że można powołać nową komisję śledczą "jednak na podstawie uchwały nieobarczonej odium niekonstytucyjności".

Drugi projekt, przygotowany przez Prezydium Sejmu, zakłada, że ponownie powołana komisja zajęłaby się zbadaniem nieprawidłowości w działaniach niektórych organów państwa w procesie przekształceń sektora bankowego, w części należącej do Skarbu Państwa lub państwowych osób prawnych.

Nowa komisja miałaby zbadać prawidłowość i celowość działań rządu, ministra finansów i ministra skarbu państwa, członków Komisji Nadzoru Bankowego (KNB), Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz jego poprzednika - Urzędu Antymonopolowego.

Komisja miałaby sprawdzić działania tych organów w sprawach zezwoleń na utworzenie banków, których większościowym lub wyłącznym akcjonariuszem był Skarb Państwa, a także w sprawach dotyczących zezwoleń na wykonywanie prawa głosu z akcji tych banków, Pekao SA i Banku Gospodarki Żywnościowej.

Sformułowanie to oznacza m.in., że komisja kontrolowałaby powstanie 9 banków komercyjnych wydzielonych z NBP na początku lat 90-ych: Banku Gdańskiego, Banku Śląskiego, Wielkopolskiego Banku Kredytowego, Banku Zachodniego, Powszechnego Banku Kredytowego, Banku Przemysłowo-Handlowego, Powszechnego Banku Gospodarczego, Pomorskiego Banku Kredytowego w Szczecinie i Banku Depozytowo- Kredytowego w Lublinie.

Zdaniem wnioskodawców, nowy projekt uchwały precyzyjnie wskazuje zakres działania komisji - określa, że badałaby ona "tę część sektora bankowego, która wywodzi się z mienia państwowego". Ponadto Prezydium Sejmu chce badać możliwe konflikty interesów pracowników kontrolowanych urzędów.

Trzeci projekt - Samoobrony - zakłada, że komisja zajmowałaby się nie "sektorem bankowym oraz działaniami organów nadzoru bankowego" ale bankami, w latach 1988 - 2006.

Samoobrona chce zbadać decyzje Rady Ministrów, ministrów: finansów, przekształceń własnościowych, Skarbu Państwa, Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, Departamentu Nadzoru Bankowego NBPo oraz Komisji Nadzoru Bankowego w odniesieniu do 11 banków. (Bank Śląski, BIG Bank Gdański (Bank Millennium), BGŻ, Bank Handlowy, Wielkopolski Bank Kredytowy, Wielkopolski Bank Rolniczy, Bank Ochrony Środowiska, Bank Turystyki i Bank Handlowy Gecobank).

Według Samoobrony, komisja miałaby też zbadać decyzje dotyczące "Banku PKO S.A. oraz jego połączenia z Bankiem Przemysłowo-Handlowym S.A". To sformułowanie nie jest jasne - w Polsce nie ma "Banku PKO SA". Są dwa banki: Pekao SA i PKO BP SA.

Samoobrona uważa też, że powinny zostać zbadane decyzje instytucji rządowych i państwowych w sprawie upadłości Banku Staropolskiego, sprzedaży przez NBP Polskiego Banku Inwestycyjnego i Prosper Banku na rzecz Kredyt Banku; przejęcie Pierwszego Komercyjnego Banku w Lublinie przez Powszechny Bank Kredytowy, likwidacja Wschodniego Banku Cukrownictwa i Banku Spółdzielczego Rzemiosła, a także m.in. udzielanie licencji bankowych i prowadzenie polityki nadzorczej.

Samoobrona chce wyłączyć z zakresu prac komisji działalność NBP i prezesa banku centralnego dotyczącą polityki pieniężnej, działalność prezesa NBP jako przewodniczącego KNB, działania urzędującego reprezentanta prezydenta RP w KNB oraz kontrolę postępowań upadłościowych prowadzonych przez sądy. Według Samoobrony, ponieważ TK wskazał na niemożliwość kontroli przez Sejm KNB tylko w uzasadnieniu ustnym, możliwa jest kontrola KNB.

Komisja miałaby się zająć "bankami" a nie "sektorem bankowym", ponieważ TK uznał to pojęcie za odnoszące się do ekonomii, a nie - wynikające z przepisów prawa.

Poprzednia komisja chciała jako pierwszego świadka przesłuchać prezesa NBP Leszka Balcerowicza. Nie pojawił się on jednak na posiedzeniu komisji; był tego dnia na posiedzeniu rady ogólnej Europejskiego Banku Centralnego. Wskazywał też, że jego wezwanie przed komisję narusza niezależność NBP. Komisja zaczęła swoje prace od przesłuchania żony prezesa NBP - Ewy Balcerowicz, szefowej fundacji CASE.

Komisja chciała zbadać działalność fundacji CASE i ewentualnego konfliktu interesów, w jaki miałby popaść Balcerowicz jako przewodniczący KNB kontrolującej banki, finansujące założoną przez niego fundację.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane