Sejm przeforsował gwarancje zapłaty

Konrad Buczek
16-09-2003, 00:00

Ustawa o gwarancji zapłaty za roboty budowlane przysłuży się tylko dużym inwestorom. Mali wypadną z rynku.

Na ostatnim posiedzeniu Sejm odrzucił weto Senatu do ustawy o gwarancji zapłaty za roboty budowlane. Tymczasem sprawa wzbudza ogromne kontrowersje. Ustawa daje wykonawcom robót budowlanych prawo do żądania od zamawiającego gwarancji bankowej, ubezpieczeniowej albo poręczenia bankowego po to, żeby zabezpieczyć terminy zapłaty. Efekt będzie jednak odwrotny do zamierzonego, a przepisy — zamiast pomóc — zaszkodzą.

Poza firmami, które stale nie płacą długów, największą grupą inwestorów budowlanych są spółki o niskim kapitale, które mimo problemów z płynnością regulują swoje zobowiązania. Najmniej jest firm o trwałej zdolności kredytowej. Są to zwykle podmioty z udziałem kapitału zagranicznego.

— Wielu inwestorów nie dostanie gwarancji bankowych. Może to oznaczać spadek liczby zamówień na roboty budowlane. Ustawa spowoduje ograniczenie rynku do najsilniejszych inwestorów. Część projektów inwestycyjnych zostanie przez nich przejęta, ale nie usunie to problemu. W efekcie sytuacja firm wykonawczych pogorszy się — mówi Ryszard Kowalski, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Jego zdaniem, ustawa spowoduje też wzrost kosztów realizacji inwestycji.

— Ustawą nie zastąpi się sprawnego sądownictwa i nie rozwiąże problemów z zatorami płatniczymi. Stwarza ona natomiast pole do nadużyć. Żądanie gwarancji od inwestora, który nie będzie w stanie jej udzielić, otworzy furtkę do swobodnego wycofania się wykonawców, którzy nie są w stanie wykonać prac w terminie — uważa Roman Nowicki, prezes spółki Tani Dom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Buczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sejm przeforsował gwarancje zapłaty