Sejm uchwalił dodatek pieniężny dla najuboższych emerytów i rencistów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-05-2005, 12:24

Sejm uchwalił w piątek poselską ustawę o dodatku pieniężnym dla najuboższych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne albo zasiłek emerytalny. Projekt ustawy przygotowało SLD. Za przyjęciem ustawy głosowało 368 posłów, przeciw było 8, a wstrzymało się 6.

Sejm uchwalił w piątek poselską ustawę o dodatku pieniężnym dla najuboższych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne albo zasiłek emerytalny. Projekt ustawy przygotowało SLD. Za przyjęciem ustawy głosowało 368 posłów, przeciw było 8, a wstrzymało się 6.

Ustawa przewiduje wypłacanie co rok specjalnego dodatku pieniężnego dla emerytów i rencistów oraz osób otrzymujących świadczenia przedemerytalne lub zasiłek emerytalny, jeśli dochód w ich rodzinach nie przekracza 9,6 tys. zł na osobę rocznie.

Dodatek byłby wypłacany w wysokości 10 proc. różnicy pomiędzy dochodem uzyskanym przez osobę uprawnioną z emerytury, renty lub innych świadczeń, a dochodem na członka rodziny stanowiącym warunek przyznania dodatku.

Według uzasadnienia projektu, w przypadku najniższej emerytury (roczny dochód 6.468 zł) dodatek wyniósłby 313 zł, a w przypadku najniższej renty (roczny dochód 5.628 zł) - 397 zł.

Dodatek ma być wypłacany co rok, jeśli nie nastąpiła waloryzacja emerytur, rent lub innych świadczeń. Pierwsza wypłata dodatku nastąpi jeszcze w 2005 r. na podstawie dochodu uzyskanego w 2004 r.

Dla realizacji ustawy została utworzona w budżecie rezerwa celowa w wysokości 1,3 mld zł.

Sejm odrzucił w piątek poprawkę posła Mieczysława Kasprzyka (PSL), który chciał obniżenia kryterium przyznawania dodatku osobom otrzymującym świadczenie socjalne, jeśli one lub członkowie ich rodziny prowadzą gospodarstwo rolne. Zdaniem posłów PSL, kryterium (dochód z hektara przeliczeniowego) jest za wysoki, co spowoduje, że wielu rolników otrzymujących świadczenie socjalne, nie otrzyma dodatku.

Posłanka Anita Błochowiak (SLD) broniła przyjętych zapisów, mówiąc, iż obniżenie kryterium spowoduje, że dodatek nie zostanie w ogóle wypłacony, ponieważ nie starczy na to pieniędzy w rezerwie celowej.

Na początku maja marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz zgłosił swoje zastrzeżenie w stosunku do ustawy. Zwrócił uwagę na to, że w opinii rządu wydatki na dodatek mogą wykroczyć daleko poza to, co jest przewidziane w budżecie na ten cel, czyli 1,3 mld zł.

Ponadto - zdaniem marszałka - w opinii przedstawionej przez rząd szereg tych regulacji ma charakter dyskryminacyjny i jest dyskryminacja osób uboższych w stosunku do zamożniejszych.

"Obawiam się, że to może oznaczać niekonstytucyjność takiej ustawy, dlatego zwróciłem się do Komisji Ustawodawczej Sejmu o zajęcie stanowiska w tej kwestii. Otrzymałem w ubiegłym tygodniu odpowiedź, że zdaniem komisji ten projekt jest zgodny z konstytucją" - powiedział Cimoszewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane