Sejm wznowił obrady

PAP
08-02-2008, 09:18

W piątek po godz. 9 Sejm wznowił obrady. Są one utajnione, bowiem posłowie mają wysłuchać informacji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego o liczbie, zasadności i skali stosowanych prowokacji i podsłuchów, na które zgodę wyrażały sądy.

Wniosek o taką informację zgłosiła PO. Najpierw zatem posłowie zdecydują w głosowaniu - również utajnionym - czy poszerzyć porządek obrad o ten punkt. Jeśli większość posłów wyrazi na to zgodę, a wszystko na to wskazuje, minister Ćwiąkalski rozpocznie wystąpienie, po którym zaplanowana jest debata.

Według wstępnego porządku obrad Sejmu utajniona część posiedzenia ma potrwać do godz. 11.30.

Na sali sejmowej obowiązuje zakaz posiadania urządzeń do rejestracji i transmisji obrazu i dźwięku. Przed wejściem na salę obrad posłowie musieli więc zdeponować m.in. swoje telefony komórkowe u straży marszałkowskiej.

Klub LiD chciał, by informacja była jawna. Jednak przed rozpoczęciem obrad Jerzy Szmajdziński (LiD) powiedział dziennikarzom, że posłowie Lewicy i Demokratów zagłosują za tym, aby informacja była przedstawiona na utajnionym posiedzeniu.

PiS pytał z kolei marszałka Sejmu, czy przedstawiając informację Ćwiąkalski nie naruszy prawa. Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski argumentował, że takie informacje jak te o podsłuchach są opatrzone klauzulą ściśle tajne, podczas gdy posłowie mają dostęp jedynie do materiałów z klauzulą tajne.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) powiedział w czwartek dziennikarzom, że nie ma wątpliwości co do zgodności z prawem informacji ministra sprawiedliwości.

Jak dodał, utajnienie posiedzenia Sejmu "oznacza tyle, że osoba, składająca informację, która może się wiązać ze sprawami objętymi tajemnicą państwową, musi bardzo uważać, aby nie przekroczyć granicy, która oddziela informację tajną od ściśle tajnej".

"Jestem przekonany, że pan minister Ćwiąkalski absolutnie znakomicie sobie z tym poradzi. Natomiast odpowiedzialnością indywidualną jest to, czy któryś z posłów, czy któryś z klubów, nie wykorzysta tej informacji do przekazania dalej" - zaznaczył Komorowski.

Sam szef resortu sprawiedliwości mówił w czwartek, że nie ujawni w Sejmie nazwisk osób podsłuchiwanych. "Nazwisk nie mogę ujawniać, bo to są informacje ze śledztwa, nie ma zresztą powodu takiego, żeby ujawniać. Śledztwo jest na początku dopiero, a takie informacje mimo tajnego trybu od razu się rozchodzą" - podkreślił Ćwiąkalski.

"Przedstawię informację dotyczącą części podsłuchów, tam gdzie mogę to ujawnić" - podkreślił.

W poniedziałek szef sejmowej speckomisji Janusz Zemke (LiD) powiedział w Radiu TOK FM, że z informacji dla komisji z trwającego wciąż audytu w ABW wynika, że "stwierdzono na razie 94 przypadki" podsłuchów zakładanych niezgodnie z procedurami.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Sejm wznowił obrady