Sejm zgodził się na ratyfikację Traktatu z Lizbony

PAP
01-04-2008, 17:23

Sejm zgodził się we wtorek na ratyfikację Traktatu z Lizbony. 56 posłów PiS było przeciw, 12 wstrzymało się od głosu. Przed głosowaniem prezydent Lech Kaczyński przekonywał, że "Traktat umacnia naszą pozycję w UE". Dodał, że przyjęcie Traktatu będzie dobrą wiadomością dla Polski i dobrą wiadomością dla Europy.

"Państwa głosowanie powinno być potrzebnym Polsce i Polakom świętem narodowej jedności" - zwrócił się prezydent do posłów. "Polska potrzebuje narodowej jedności w sprawach UE, także w obronie swoich interesów" - mówił. Dodał, że jedność wzmacnia prezydenta i rząd, "kształtujących naszą politykę zagraniczną".

Z kolei premier przed głosowaniem podziękował Lechowi Kaczyńskiemu za doprowadzenie do porozumienia w sprawie ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Słowa premiera sala przyjęła oklaskami. Premier oświadczył też, że mocą swojego urzędu gwarantuje, iż to, co ma być zapisane w ustawie o współpracy rządu z parlamentem w sprawach członkostwa Polski w UE, "będzie dochowane".

Za przedłożoną przez rząd ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację przez prezydenta Traktatu Lizbońskiego głosowało 384 posłów, przeciw było 56, od głosu wstrzymało się 12. Wymagana do uchwalenia ustawy większość 2/3 głosów wynosiła 302.

Przeciwko ratyfikacji Traktatu opowiedzieli się posłowie PiS m.in. Tadeusz Cymański, Andrzej Dera, Zbigniew Girzyński, Krzysztof Jurgiel, Antoni Macierewicz, Gabriela Masłowska i Anna Sobecka. Wśród posłów PiS, którzy wstrzymali się od głosu są m.in. Jan Dziedziczak, Elżbieta Kruk, Jacek Kurski, Nelli Arnold-Rokita, Andrzej Sośnierz.

Tusk ocenił przed głosowaniem, że jeśli dojdzie do ratyfikacji, dzień ten przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu, "jako dzień, który pomógł, mimo wielu emocji, przejść wszystkim ponad podziały partyjne".

"One są ważne i nie należy ich lekceważyć, ale jeśli dzisiaj zagłosujemy za, będzie to oznaczało, że w szczególnych momentach potrafimy zrobić to, czego oczekują od nas Polacy" - dodał premier. Szef rządu przytoczył słowa papieża Jana Pawła II.

"W 2003 roku nasz papież mówił, że Polska zawsze stanowiła część Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty, która wprawdzie na różnych płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale stanowi jedną rodzinę narodów, opartą na chrześcijańskiej tradycji. Europa potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej. Pamiętamy wszyscy te słowa" - podkreślił szef rządu.

W opinii L.Kaczyńskiego, "obecność Polski w UE jest dla naszego kraju z jednej strony gwarancją dobrej przyszłości, z drugiej, na tym etapie dziejów, stanowi wypełnienie naszej narodowej misji i naszego przesłania".

Prezydent również przywołał słowa papieża Jana Pawła II. Zaznaczył, że jeden, mały fragment cytatu będzie taki sam, jak w wystąpieniu premiera.

"(...)Muszę jednak podkreślić, że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty, która wprawdzie na różnych płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną rodzinę narodów opartą na wspólnej chrześcijańskiej tradycji" - cytował prezydent słowa papieża.

"Wejście w struktury Unii Europejskiej - mówił dalej nasz papież - na równych prawach z innymi państwami jest dla naszego narodu i bratnich narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziwnej, dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy" - kontynuował prezydent. "Zauważyliście państwo pewną różnicę przy końcu cytatu" - zaznaczył.

Według Lecha Kaczyńskiego, Traktat Lizboński to "solidny fundament, na którym zbudujemy dobrą i bezpieczną przyszłość Polski". Prezydent podkreślił, że przy geograficznym położeniu naszego kraju, "przy najnowszej historii, przy naszych sąsiadach" nie można sobie tej przyszłości wyobrazić bez Unii.

"Unia jest i musi pozostać silnym związkiem, ale wyłącznie państw narodowych" - oświadczył prezydent. Jak mówił, "niezwykle ważne z punktu widzenia interesów RP jest przystąpienie naszego kraju do tzw. Protokołu Brytyjskiego". Dodał, że protokół ten "gwarantuje, że nasz kraj bez własnej woli, nigdy nie będzie zmuszony do przyjęcia norm sprzecznych z narodową tradycją, obyczajowością i interesem".

Prezydent podkreślił, że spór wokół ratyfikacji Traktatu z Lizbony zakończył się kompromisem. Jak dodał, "spełnienie" tego kompromisu pozwoli mu "z największą przyjemnością ratyfikować ten dokument".

Z kolei szef rządu podkreślił, że dochowanie umów dotyczy nie tylko tych zawartych w uchwałach, czy w ustawach, ale także tych zawartych "w deklaracjach publicznych". "Wielki awans cywilizacyjny Polski oznacza także, że wreszcie my na tej sali musimy uwierzyć, że jak ktoś daje słowo, to dotrzymuje tego słowa. (...) My musimy też zacząć wierzyć własnym słowom" - podkreślił szef rządu.

"Ale chcę także tu - mocą urzędu, który reprezentuję - zagwarantować, że to, co ma być zapisane także w przyszłych ustawach, a konkretnie w ustawie, której zmiana musi być konsekwencją ewentualnego przyjęcia Traktatu Lizbońskiego, że to ze strony rządu, ze strony partii, którą reprezentuję, będzie dochowane" - oświadczył Donald Tusk.

Nowelizacja ustawy z 2004 roku to jeden z trzech elementów sobotniego porozumienia między premierem a prezydentem w sprawie ratyfikacji Traktatu.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział wcześniej we wtorek, że jeśli premier "jednoznacznie zapowie ustawę", wprowadzającą postulowane przez PiS "zabezpieczenia" zapisów Traktatu Lizbońskiego, to Traktat w Sejmie "przejdzie".

Według Tuska, jest normalną i zdrową sytuacją w demokratycznym państwie, iż do porozumienia ludzie dochodzą wychodząc czasem z "różnych aksjologii i różnych punktów widzenia". Jak dodał, o dojrzałości demokracji świadczy bowiem sama zdolność do osiągnięcia porozumienia. Zdaniem premiera, dzięki umowie, którą zawarł z Lechem Kaczyńskim, "wszyscy na sali sejmowej wygrywają i Polacy wygrywają".

"W chwilach szczególnych, a u nas to jest chwila szczególna, trzeba uznać, że nie ma się monopolu na rację i ja uznaję tę prawdę. Fundamentem naszej cywilizacji jest zdolność do podjęcia wielkiej gry o publiczny interes ze świadomością, że każdy musi czuć się zwycięzcą. Zaangażowanie prezydenta umożliwiło ten sukces" - ocenił Tusk.

Po głosowaniu Tusk mówił, że jest bardzo zadowolony. "Najtrudniejszy etap mamy za sobą" - dodał. Zdaniem Tuska, głosowanie w Sejmie, to dobra zapowiedź na środę - kiedy w Senacie odbędzie się głosowanie nad ustawą ratyfikującą.

Jarosław Kaczyński o głosowaniu powiedział natomiast: miało być tak, jak było. Dodał, że "bardzo mu odpowiadał dzisiejszy język Donalda Tuska".

"Dzisiejszy język Donalda Tuska bardzo mi odpowiadał, czy to jest zapowiedź w ogóle zmiany języka politycznego przez PO, bo tam był problem, a nie w nas, tego nie wiem" - powiedział. "Ale zawsze trzeba być optymistą" - dodał.

Marszałek Bronisław Komorowski, po tym jak Sejm w głosowaniu zgodził się na ratyfikację Traktatu, podpisał się pod ustawą o ratyfikacji. Podziękował też wszystkim klubom parlamentarnym, wicemarszałkom i współpracownikom. "Mam nadzieję, że wszyscy czujemy wspólną satysfakcję" - powiedział.

W czasie sejmowej debaty nad projektem uchwały, która ma towarzyszyć ustawie wyrażającej zgodę na ratyfikację Traktatu z Lizbony posłanka PiS Anna Sobecka stwierdziła, że został wybrany niedobry dzień na fundamentalne decyzje dla polskiego społeczeństwa. "Czy wiedzą państwo, że w tradycji chrześcijańskiej 1 kwietnia, to dzień urodzin Judasza" - pytała.

Krystyna Grabicka (PiS) oceniła, że głosowanie za traktatem oznacza złamanie przysięgi poselskiej. "Czy państwo mają świadomość, że to, co się dzisiaj dzieje na tej sali, to jest współczesna Targowica, czy państwo wiedzą, jaki był koniec zdrajcy Judasza?" - pytała posłów.

Salwę śmiechu wzbudziła Nelli Rokita (PiS). Mam wrażenie, i myślę, że nie tylko ja, że pan często staje w rozkroku - zwróciła się do Tuska.

Przed głosowaniem PiS wycofało swoją poprawkę do rządowego projektu ustawy upoważniającej prezydenta do ratyfikacji Traktatu z Lizbony, a prezydent wycofał swój projekt ustawy. (PAP)

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sejm zgodził się na ratyfikację Traktatu z Lizbony