Czytasz dzięki

Sejmowa Komisja Zdrowia negatywnie o projekcie planu NFZ na 2006

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 29-08-2005, 18:24

Sejmowa Komisja Zdrowia negatywnie zaopiniowała w poniedziałek projekt planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2006.

Sejmowa Komisja Zdrowia negatywnie zaopiniowała w poniedziałek projekt planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2006.

    Głosowanie, w którym żaden poseł nie opowiedział się za projektem, a trzech wstrzymało się od głosu, poprzedziła burzliwa dyskusja ujawniająca konflikt między Ministerstwem Zdrowia, które przygotowało wzór, zgodnie z którym dzielone są pieniądze, a Narodowym Funduszem Zdrowia, który przygotował projekt planu wedle tego algorytmu.

    Posłowie Komisji wnieśli w poniedziałkowym dezyderacie do rządu o ponowną analizę rozporządzenia zawierającego algorytm podziału środków NFZ między oddziały oraz projektu planu wykonanego na jego podstawie. Tłumaczą to szeregiem wątpliwości prawnych i ekonomicznych oraz brakiem jednolitego stanowiska w tej sprawie MZ i NFZ. W myśl ustawy, po zasięgnięciu opinii sejmowych komisji: Zdrowia i Finansów Publicznych oraz Rady NFZ, plan finansowy zatwierdzają, do 20 września, minister zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów.

    NFZ przewiduje, że będzie dysponować w przyszłym roku ogółem kwotą 36,340 mld zł, z czego na świadczenia zdrowotne plan przewiduje wydatki w kwocie 34,436 mld zł (łącznie z wydatkami centrali m.in. na pokrycie leczenia Polaków za granicą). Plan na ten rok na świadczenia medyczne przewidywał kwotę ponad 32,4 mld zł. Jeśli chodzi o wydatki wojewódzkich oddziałów NFZ, plan na 2006 rok przewiduje kwotę 33,616 mld zł, w planie na 2005 rok przewidziano kwotę 31,971 mld zł. Nie wszystkie województwa "skonsumują" ten wzrost jednomiernie - dynamika wzrostu jest w każdym inna: np. Śląsk ma zyskać ponad 5 proc. więcej niż przewidywał plan tegoroczny, Mazowsze - ponad 3 proc., Lubuskie - ponad 1 proc.

    Ten nierównomierny wzrost wynika ze wzoru podziału, który bierze pod uwagę nie tylko liczbę ubezpieczonych w danym oddziale, ale i wskaźniki: migracji (pacjentów między oddziałami), świadczeń wysokospecjalistycznych i ryzyka zdrowotnego (im starsza populacja, tym bardziej kosztowna dla systemu opieki zdrowotnej). Takie czynniki nakazuje zawrzeć w algorytmie ustawa zdrowotna. Innym ograniczeniem nałożonym na ustawodawcę jest zagwarantowanie, że żaden oddział wojewódzki NFZ nie otrzyma mniej niż przewidywał plan na rok 2005.

    Prezes NFZ Jerzy Miller powiedział, że zaproponowany przez ministra wzór podziału budzi jego poważne wątpliwości. "Na pewno będę przestrzegał litery prawa. Alternatywą jest podanie się do dymisji" - zaznaczył.

    Jego zdaniem, przygotowany przez ministra wzór podziału budzi wątpliwości konstytucyjne ze względu na przyjętą wagę wskaźnika migracji (w wysokości 1,7), o której nie ma mowy w delegacji do wydania wzoru. Przestrzegał, że na uznaniu rozporządzenia z algorytmem za niekonstytucyjne ucierpią przede wszystkim pacjenci. Negatywną opinię na temat wzoru wyraziła także Rada NFZ.

    Minister zdrowia Marek Balicki - odpowiedzialny za algorytm -  także nie aprobuje projektu planu przygotowanego przez NFZ. Chce, by Fundusz jeszcze w tym roku dokonał takich korekt tegorocznego planu - głównie przez rozwiązanie rezerwy ogólnej - które dadzą części województw lepszą pozycję wyjściową do planu przyszłorocznego (nie mogą - w myśl ustawy - otrzymać mniej, niż w planie tegorocznym). "Minimalny wzrost dla każdego województwa nie powinien być niższy niż 3 proc" - podkreślił.

    Ekonomistka dr hab. Katarzyna Tymowska, członkini zespołu ministerialnego, który przygotowywał projekt algortytmu, tłumaczyła, że zespół wziął pod uwagę szereg wyliczeń z różnymi wagami wskaźnika migracji. "Minister wybrał wagę 1,7, ponieważ nie powoduje destabilizacji systemu" - tłumaczyła. Podkreśliła, że w opinii prawnej Centrum Legislacyjnego Rządu, przyjęcie wagi nie jest niekonstytucyjne. Jej zdaniem, rozwiązanie proponowane przez NFZ, grozi destabilizacją systemu.

    Według Balickiego, stracą na nim przede wszystkim dwa województwa: mazowieckie i śląskie, których potencjał w ochronie zdrowia stanowi niemal 1/3 potencjału całego kraju.

    Według Millera, można przedstawić inny wzór podziału pieniędzy, który nie będzie wprowadzał takiej destabilizacji. Odpowiedział ministrowi, że można było oddziałom zapewnić przynajmniej trzyprocentowy wzrost w roku przyszłym, ale w kwietniu, odpowiednio nowelizując ustawę. "A nie teraz, posiłkując się protezą" - powiedział.

    "Jestem zażenowana. Nie interesuje mnie konflikt między prezesem Funduszu a ministrem. Pacjentów również" - podsumowała argumentację obu urzędników Elżbieta Radziszewska (PO).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane