Senackie komisje za cłami antydumpingowymi na truskawki z Chin

21-02-2007, 12:55

Senackie komisje: ds. Unii Europejskiej, rolnictwa i ochrony środowiska opowiadają się za ustanowieniem antydumpingowych ceł na import mrożonych truskawek z Chin. Komisje prześlą swoje stanowisko w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

Senackie komisje: ds. Unii Europejskiej, rolnictwa i ochrony środowiska opowiadają się za ustanowieniem antydumpingowych ceł na import mrożonych truskawek z Chin. Komisje prześlą swoje stanowisko w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

W środę na posiedzeniu połączonych komisji wiceminister gospodarki Marcin Korolec poinformował, że tymczasowe cła ochronne na import truskawek z Chin, nałożone w październiku 2006 r. na 6 miesięcy, automatycznie wygasną w kwietniu tego roku. Polska jest zainteresowana dalszym utrzymaniem ceł, podczas gdy KE uważa, że nie należy ich przedłużać.

Korolec zaznaczył, że w lutym Komisja zakończyła postępowanie, które miało ustalić związek między cłami a szkodą jaką ponoszą producenci. Stanowisko KE w tej sprawie zostało przekazane Polsce 20 lutego.

"Raport Komisji jest zadziwiający" - powiedział wiceminister. Wyjaśnił, że KE wnioskuje, by nie nakładać ceł antydumpingowych na import mrożonych truskawek z Chin, choć jednocześnie potwierdza istnienie dumpingu ze strony Chin (sprzedawano truskawki taniej w UE niż na własnym rynku) i fakt przyczynienia się tego importu do szkody dla unijnego przemysłu. Głównym oponentem wprowadzenia ceł jest unijny komisarz ds. handlu Peter Mandelson.

KE dowodzi, że decyzja ta wynika z "interesu wspólnotowego" (chodzi m.in. o protesty dwóch dużych koncernów przetwórczych, które produkują jogurt i lody i potrzebują tanich owoców) oraz z uwagi na to, że w 2006 roku poprawiła się sytuacja na rynku truskawek. Komisja przeprowadziła badanie w 2006 r., z którego wynika, że ceny mrożonych truskawek znacznie wzrosły głównie z powodu nałożenia ceł ochronnych oraz spadku importu truskawek z Chin.

Zdaniem Korolca, argument "interesu wspólnotowego" jest co najmniej dyskusyjny. "Który interes jest ważniejszy - czy zapewnienie zysków kilku firmom przetwórczym, czy też ochrona bytu 100 tys. gospodarstw rolnych w Polsce produkujących truskawki oraz 100 chłodniom, zatrudniającym kilka tysięcy ludzi?" - mówił.

W opinii resortu gospodarki, Polska zdecydowanie będzie popierać wprowadzenie stałych ceł na mrożone truskawki z Chin.

Wiceminister podkreślił, że Polska w rozmowach z Komisją podchodzi do tej sprawy elastycznie; dopuszcza możliwość obowiązywania tych ceł nie przez 5 lat, a np. przez trzy lata. Dopuszcza także możliwość zastosowania różnych ceł, w zależności od decyzji UE, np. od wartości lub ilości (euro/t), bądź też ustanowienia minimalnej ceny.

Głosowanie nad wnioskiem KE zaplanowano na 6 marca tego roku podczas posiedzenia komitetu antydumpingowego. Od tego głosowania zależy ostateczna decyzja Komisji. Dlatego, jak zapewnił Korolec, ministerstwo gospodarki podejmuje szereg działań lobbingowych, przekonując unijne kraje do poparcia stanowiska Polski. Szansa jednak na odrzucenie komisyjnego projektu jest niewielka (w głosowaniu trzeba uzyskać 255 głosów na 345).

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Senackie komisje za cłami antydumpingowymi na truskawki z Chin