Sergio Marchionne broni Ferrari Ceny w dół

ŁO, Bloomberg
opublikowano: 19-04-2011, 00:00

To świętość — tak o legendarnej marce mówi szef Fiata. Czyli na razie nici z jej upublicznienia.

To świętość — tak o legendarnej marce mówi szef Fiata. Czyli na razie nici z jej upublicznienia.

Ferrari może być warte więcej niż 5 mld EUR — tak twierdzi Sergio Marchionne, prezes Fiata. Bankierzy naciskają na Włocha, aby ogłosił emisję akcji legendarnej marki i zmniejszył zadłużenie całego koncernu.

— Biorąc pod uwagę zyskowność, jaką generuje Ferrari, IPO przyciągnęłoby ogromną uwagę — ocenia Jochen Gehrke, analityk Deutsche Bank.

— Zawsze postrzegałem Ferrari jako świętą markę. Wiem, że w każdym czasie mogę posłać ją na giełdę, ale na razie nie ma takich planów — przekonuje Sergio Marchionne.

W tym roku dług może sięgnąć 1,5-1,8 mld EUR, głównie w wyniku zwiększenia nakładów inwestycyjnych do około 4,5 mld EUR. W zeszłym roku firma "pozbyła się" 1,9 mld EUR długu, który przeszedł do odłączonego działu zajmującego się produkcją ciężarówek.

Ferrari to perła w koronie włoskiego imperium motoryzacyjnego i najbardziej dochodowy biznes Fiata. W zeszłym roku marka zarobiła 302 mln EUR, przy przychodach 1,92 mld EUR. Najnowszym produktem luksusowej firmy jest czteroosobowe Ferrari FF, które ma kosztować 359 tys. USD.

Ceny w dół

Fiat Auto Poland zmienia ceny (czytaj — obniża) pięciu aut sprzedawanych w Polsce. Chodzi o modele Bravo, Linea, Sedici, Punto Evo i Grande Punto. Fiat tłumaczy, że w ten sposób chce zwiększyć udziały w polskim rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy