Serwerownie będą inne

Kamil Kosiński
opublikowano: 01-12-2010, 00:00

Więcej wody, mniej dysków twardych, kabli i procesory bezkrzemowe. Tak jawi się przyszłość serwerowni.

Centra danych nowej generacji będą zupełnie inne niż dotychczasowe

Więcej wody, mniej dysków twardych, kabli i procesory bezkrzemowe. Tak jawi się przyszłość serwerowni.

Postępująca cyfryzacja życia powoduje, że serwerownie przetwarzają coraz większą liczbę danych. To zaś sprawia, że potrzebują coraz większych mocy obliczeniowych, by spełnić swoje zadania. Większa moc z kolei oznacza większe wymagania dotyczące chłodzenia. Przyjmuje się, że jeden wat energii zużytej na obliczenia wymaga zużycia jednego wata na odprowadzenie ciepła. Prąd kosztuje, a do tego coraz częściej pojawiają się problemy z dostarczeniem w wybrane miejsce odpowiedniej mocy. To wszystko determinuje zmianę podejścia do budowy serwerowni.

— Najważniejszą zmianą, którą widzimy nawet na polskim rynku, jest to, że klienci zaczęli zwracać uwagę na elementy środowiskowe, czyli na to, ile energii zużywają urządzenia, jaki wywołują poziom szumu, a nawet jaką powierzchnię zajmują. Nie tylko energii, ale nawet powierzchni zaczyna brakować w centrach danych — mówi Małgorzata Krasuska, dyrektor w dziale serwerów i pamięci masowych Hewlett-Packard Polska.

— Będzie rosła liczba klientów patrzących na serwery nie przez pryzmat procesorów, dysków i pamięci, ale przez pryzmat zużycia energii w przeliczeniu na moc obliczeniową — potwierdza Adam Dyszkiewicz, odpowiedzialny za serwery x86 w Fujitsu Technology Solutions.

Małgorzata Krasuska dodaje, że gdy kilka lat temu HP prowadził akcję dotyczącą tych zagrożeń, nie spotkała się z większym odzewem. Od jakiegoś czasu jednak klienci zaczęli się tymi zagadnieniami interesować.

Wodą nie po piasku

Można zatem założyć, że centra danych za kilka lat będą zupełnie inne niż obecnie. W jednej szafie rackowej będzie znacznie więcej mocy obliczeniowej. Mimo prac nad energooszczędnością procesorów i innych układów elektronicznych w serwerach, będzie to powodowało znacznie większe wydzielanie ciepła. Coraz trudniej będzie więc chłodzić serwerownie powietrzem w dotychczasowy sposób. Komputery będą zatem chłodzone cieczą.

— Obecna niechęć do tego typu rozwiązań wynika z błędnego wyobrażenia o ich działaniu. Kojarzą się z hydraulikiem, rurami i możliwością zalania komputerów. Ale spójrzmy na produkty przemysłu motoryzacyjnego. Maluch był chłodzony powietrzem. Teraz jeździmy samochodami chłodzonymi cieczą. Nie dlatego, że nie da się ich schłodzić powietrzem, tylko dlatego, że w układzie zamkniętym chłodzenie cieczą jest o wiele bardziej efektywne — podkreśla Piotr Pietrzak, główny technolog IBM Polska.

Pojawia się też pomysł umieszczania ośrodków obliczeniowych w zimnych rejonach świata. Wydaje się jednak, że będą sobie na to mogły pozwolić tylko nieliczne światowe firmy. Takie miejsca są bowiem z reguły trudno dostępne i dostarczenie tam energii niezbędnej do pracy komputerów nie jest łatwe. Poza tym w Polsce różnica temperatur między Warszawą, Krakowem, Poznaniem a np. Suwałkami jest zbyt mała, by doszło do masowych przenosin ośrodków obliczeniowych dużych przedsiębiorstw na północno-wschodni kraniec Polski.

Można się za to spodziewać, że powoli zaczną znikać z serwerowi dyski twarde. Zwiększanie liczby przetwarzanych danych powoduje, że choćby po to, by utrzymać dotychczasowy czas dostępu do informacji, dyski muszą się coraz szybciej obracać. A to zwiększa wydzielanie ciepła. Dlatego dyski twarde zostaną zastąpione przez dyski SSD, które są rozwinięciem koncepcji pamięci flash, znanej z pendrive’ów.

— Dyski SSD są jeszcze drogie, ale już buduje się rozwiązania hybrydowe, w których najczęściej używane informacje są składowane na takich nośnikach — mówi Piotr Pietrzak.

Nieco później przyjdzie kolej na zmiany w samych procesorach. Mimo postępu technologicznego znane obecnie układy oparte na krzemie powoli dochodzą do granic swoich możliwości. Kiedy znikną? Na to pytanie trudno odpowiedzieć.

— Zakładamy, że w ciągu 20 lat pojawią się procesory kwantowe, czyli takie, w których obliczenia będą wykonywane na fizycznych kwantach. Z czego będą robione? Dobre pytanie. Na razie nie ma fizycznej możliwości ich wykonania. W laboratoriach naszego koncernu mamy, co prawda, rozwiązania, które mają trzy lub cztery kwanty, ale by zbudować procesor, czyli układ, który potrafi liczyć, trzeba ich dziesięciu — opowiada Piotr Pietrzak.

Kabelki do wymiany

Zmieni się jednak nie tylko sprzęt, ale nawet tak prozaiczny dodatek do komputerów i pamięci masowych jak okablowanie. Technologia Fibre Channel over Ethernet wyprze inne.

— Nie będzie wiązki kabli do transmisji w technologii Fibre Chanel i drugiej dla sieci LAN. Będzie po prostu jedna wiązka okablowania, w której będzie się odbywał cały ruch danych — zapowiada Małgorzata Krasuska.

— Dzięki temu uzyska się redukcję kabli o połowę — dodaje Wojciech Wróbel, odpowiedzialny za pamięci masowe w Fujitsu Technology Solutions.

Zmiany w serwerowniach zajdą w Polsce nie później niż w Europie Zachodniej.

— We wdrażaniu nowych rozwiązań w serwerowniach wcale nie jesteśmy daleko w tyle za Zachodem. Nasze inwestycje są, oczywiście, proporcjonalne do skali działalności polskich przedsiębiorstw, ale mimo to mamy kilka serwerowi na europejskim poziomie — twierdzi Małgorzata Krasuska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu