Serwisy społecznościowe napędzają wzrost IT

Katarzyna Latek
opublikowano: 09-05-2011, 00:00

Do niedawna rynek IT opierał się głównie na "Kowalskich" i dużych korporacjach. Teraz rządzi internet.

Szef regionu Intela przewiduje dobry czas dla branży

Do niedawna rynek IT opierał się głównie na "Kowalskich" i dużych korporacjach. Teraz rządzi internet.

Jeśli Intelowi wiedzie się dobrze, to śmiało można postawić tezę, że lepiej jest w całej branży IT. Spółka od lat jest przez rynek traktowana jako benchmark. Teraz megakorporacja zanotowała kolejny rekordowy kwartał. W drugim kwartale spodziewa się dalszego wzrostu. Analitycy przecierają oczy ze zdumienia. Większość nie doszacowała dynamiki i nie wzięła pod uwagę wszystkich segmentów rynku, które Intel zaopatruje w procesory.

— To dlatego, że jesteśmy kojarzeni z tradycyjnym przemysłem komputerowym. Większość analityków opiera prognozy na dynamice klasycznego rynku komputerów PC, czyli szacują sprzedaż notebooków czy desktopów, i na tej podstawie oceniają biznes IT i nasze wyniki. Ponadto ich przewidywania zawierają wiele elementów, których wpływ na przyszłość często trudno jest zweryfikować, jak np. trzęsienie ziemi w Japonii, boom na rynku tabletów i ich potencjalny wpływ na sprzedaż pecetów. W rzeczywistości procesory są teraz niemal wszędzie — mówi Tomasz Klekowski, szef Intela na Europę Centralną i Wschodnią.

Masowo i sieciowo

Jeszcze przed rokiem najpopularniejsze procesory desktopowe i notebookowe oraz netbookowe stanowiły trzy czwarte sprzedaży. Teraz ich udział w sprzedaży spadł do dwóch trzecich (wolumeny sprzedaży wzrosły, ale rosła sprzedaż wyspecjalizowanych procesorów do serwerów, urządzeń elektroniki konsumenckiej itp.). Kolejno pojawiały się czynniki przyspieszające wzrost Intela. Wśród nich jest rosnąca popularność serwisów multimedialnych (takich jak np. VoD, czyli wideo na żądanie), społecznościowych czy ogromna dynamika na rynku smartfonów i tabletów.

— Rosnąca liczba wysyłanych i przechowywanych danych zwiększa zapotrzebowanie na sprzęt. Każde urządzenie podłączone do internetu, niezależnie od tego, czy działa z procesorem Intela, czy nie, podwyższa poprzeczkę dla mocy obliczeniowej i dostępu do danych on-line, co oznacza większą sprzedaż serwerów, pamięci masowych i urządzeń sieciowych. Intel jako jedyna firma oferuje platformy i technologie do tych wszystkich zastosowań. Rozwijają się zarówno wielkie, jak też mniejsze firmy działające w internecie. Ten trend nie został doceniony przez analityków — mówi Tomasz Klekowski.

Mieszczą się w tym też nowoczesne korporacje, które korzystają z cloud computingu (zdalnej dzierżawy sprzętu i oprogramowania) oraz telepracy. Taki model wymusza zwiększone inwestycje w bezpieczeństwo i moc obliczeniową, a co za tym idzie — w sprzęt.

— Cloud computing ma duży potencjał, bo pozwala firmom na dużą elastyczność, a to po kryzysie jest szczególnie ważne — mówi Tomasz Klekowski.

Tablety jak pecety

Kolejnym źródłem trudnym do analizy jest sprzedaż procesorów do elektroniki konsumenckiej oraz systemów typu embedded (systemy wbudowane w różne urządzenia, np. set top boxy, reklamy digital signage).

— Takie rozwiązania Intela są niemal wszędzie — w bankomatach, ekranach informacyjnych instalowanych w obiektach użyteczności publicznej, w urządzeniach medycznych i wielu innych miejscach — wyjaśnia Tomasz Klekowski.

Intelowi pomogły też duże akwizycje. W tym kwartale w obrotach firmy wliczone są wyniki przejętej części firmy Infineon oraz firmy McAfee.

— To wszystko złożyło się na największe w historii obroty i największy zysk netto — mówi szef regionu.

A co słychać na rynku konsumenckim?

— W ostatnich kwartałach notowano bardzo dużą sprzedaż notebooków ze średniej półki. Wynikało to m.in. z faktu, że w pierwszym kwartale wprowadziliśmy nowe procesory — Intel Core, wielu sprzedawców wyprzedawało więc notebooki starszej generacji. W drugim kwartale oczekujemy wzrostu nowszych modeli notebooków na rynku masowym. To efekt migracji na nowe typy procesorów — mówi Tomasz Klekowski.

Ogromna popularność tabletów, zwłaszcza w Polsce, jest na razie faktem przede wszystkim medialnym. Na świecie w 2010 r. sprzedawało się milion pecetów dziennie, co w sumie dało około 360 mln. Intel przewiduje, że w tym roku ich liczba zwiększy się do 400. Przy tak dużym rynku wzrosty roczne na poziomie kilkunastu procent mogą nie wyglądać tak atrakcyjnie, jednak biorąc pod uwagę wielkość bazową, to dla porównania: w 2011 r. wzrost samego rynku pecetów będzie miał wielkość równą całkowitemu rynku tabletów, jaki przewidują analitycy, czyli około 40 mln sztuk).

— Prawdziwy sukces odniosły jedynie urządzenia Apple. Pozostali próbują odebrać mu kawałek rynku — uważa szef Intela.

Trendy w Polsce

Polska na tle całego regionu rozwija się bardzo dobrze. Jest to szczególnie widoczne, jeśli porównamy obecną sprzedaż do sprzedaży w 2008 r., by wyeliminować zaburzenie związane ze spadkiem sprzedaży w 2009 r. Wobec poprzedniego roku liderami wzrostu w regionie będą kraje nadbałtyckie, jednak tam spowolnienie w 2009 r. było głębsze niż u nas, dlatego teraz jest większe odbicie.

— Wszystkie trendy są obecne w Polsce. Rośnie liczba użytkowników serwisów społecznościowych i usług multimedialnych. Firmy inwestują. Rośnie handel elektroniczny. Operatorzy oferują komputery w abonamencie. To wszystko sprawia, że rynek IT dynamicznie się rozwija. Jesteśmy optymistami także, jeśli chodzi o przyszłość. Jednak to optymizm wyważony, gdyż sytuacja na świecie jest burzliwa. Wysoka inflacja czy zmiany kursów walut stanowią ryzyko, które bierzemy pod uwagę — mówi Tomasz Klekowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu