Sesja w USA zaczęła się lekką przeceną

WST
21-04-2008, 15:49

Zgodnie z sugestią ze strony zniżkujących futures, poniedziałkowa sesja na amerykańskich giełdach rozpoczęła się na  czerwono. Na razie optymizm po piątkowej silnej aprecjacji indeksów wyparował. Sprawcą zamieszania jest przede wszystkim Bank of America. Swoje trzy grosze do  pogorszenia nastrojów dorzucił również raport NABE.

Nie można jednak wykluczyć, że w dalszej części sesji podjęte zostaną próby wyjścia nad kreskę.

Wicelider amerykańskiego sektora bankowego mocno rozczarował wynikami pierwszego kwartału. Być może to też wynik rozbudzonych apetytów, po mniejszej niż oczekiwano stracie Citigroup. W przypadku BoA straty nie było, jednak zysk instytucji spadł w porównaniu z pierwszym kwartałem 2007 r. aż o 77 proc. Był też o około miliard niższy od szacunków analityków. Niepokojący jest też spadek przychodów BoA. Spadający kurs banku, którego walory wchodzą w skład średniej Dow Jones ciąży na indeksie blue chipów.

Inwestorów zasmucił również raport NABE (National Association for Business Economics), w którym podkreślono silny spadek zamówień w przemyśle. Kwietniowy wynik okazał się najniższy od kilku kwartałów.

W centrum uwagi znajdują się papiery National City, choć ich wycena spada. Bank może pozyskać 6-7 mld USD wsparcia kapitałowego ze strony Corsair Capital LLC. Inwestor ma objąć akcje w cenie 5 USD za sztukę, podczas gdy w piątek na zamknięciu kwotowane były po 8,33 USD.

Na wartości tracą też papiery Caterpillar, największego w USA producenta ciężkiego sprzętu budowlanego. Bank Wachovia zredukował rekomendację z „przeważaj” do „zgodnie z rynkiem”. Podobną decyzję podjął także Credit Suisse Group, obniżając ocenę z „przeważaj” do „neutralnie”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sesja w USA zaczęła się lekką przeceną