Sesja z kontraktami w tle

Adam Stańczak, analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
16-12-2016, 20:47

Dzisiejsze notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie odbywały się w trzeci piątek grudnia, co już na starcie ustawiło nastroje na kolejne godziny sesji.

Rynek przyzwyczajony scenariuszami z przeszłości musiał grać oczekując na finałową godzinę sesji, która miała przynieść skokowe wzrosty zmienności i obrotu ze strony graczy rozliczających kontrakty terminowe. Brak chęci zderzenia się z festiwalem zleceń koszykowych, jakie zwykle zalewają rynek w końcówce sesji takich, jak dzisiejsza, przesądził o zachowawczym handlu, który jeszcze przed południem zmienił się w senny dryf WIG20 w rejonie 1915-1910 pkt. Przez większą część czasu niskiej zmienności towarzyszyła niska aktywność, która do finałowej godziny handlu była najniższa w bieżącym tygodniu.

Na progu ostatniej godziny notowań rozdanie było konsolidacyjne, a wartość WIG20 zmieniała się o kosmetyczne wartości. Podobnie wyglądał wynik tygodnia, w którym WIG20 notował zmianę o 0,5 procent. Pomijając przesunięcia związane z rynkiem pochodnych, które nie tworzą trendów i nie mówią wiele o kondycji rynku w przyszłości, całość zakończonego tygodnia można nazwać konsolidacyjnym. Pozytywnym elementem jest utrzymanie się WIG20 w konsolidacji po 200-punktowej fali wzrostowej, z której wybicie przesądzi o tym, czy jeszcze w tym roku bykom uda się skonfrontować z psychologiczną i techniczną barierą 2000 pkt.

Do końca roku zostało ledwie dziewięć sesji, więc czasu nie ma zbyt wiele. Tygodniowa zmienność z 14 okresów mierzona wskaźnikiem ATR wynosi teraz około 70 punktów, więc teoretycznie rynek potrzebuje tylko jednego dobrego tygodnia, by przesunąć się pobliże rocznego maksimum i próbować zakończyć rok wybiciem z konsolidacji pomiędzy 2000 i 1650 pkt. Przeciwko bykom gra lokalne wykupienie rynku, które zachęca do realizacji zysków z szybkiej, 10-procentowej zwyżki. Nie pomaga również perspektywa dalszego umocnienia dolara i osłabienia złotego oraz możliwość korekcyjnego cofnięcia na rynkach bazowych, które mają za sobą mocne wzrosty i przed sobą decyzje o pokonaniu psychologicznych barier, jak np. amerykański DJIA, który konfrontuje się z 20000 pkt.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak, analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sesja z kontraktami w tle