Seweryński: Rząd ma cztery lata na zrealizowanie obietnic

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 21-11-2005, 18:40

Założenia polityki edukacyjnej, przedstawione w expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza, zostaną zrealizowane. Zmiany nie będą jednak radykalne, lecz spokojne i stopniowe. W kwestiach nauki, nowe ministerstwo skorzysta z pracowników dawnego Ministerstwa Nauki i Informatyzacji - powiedział PAP w poniedziałek minister edukacji i nauki prof. Michał Seweryński.

Założenia polityki edukacyjnej, przedstawione w expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza, zostaną zrealizowane. Zmiany nie będą jednak radykalne, lecz spokojne i stopniowe. W kwestiach nauki, nowe ministerstwo skorzysta z pracowników dawnego Ministerstwa Nauki i Informatyzacji - powiedział PAP w poniedziałek minister edukacji i nauki prof. Michał Seweryński.

Jak podkreślił minister, cele takie jak upowszechnienie edukacji przedszkolnej i docelowo obowiązkowej nauki dla pięciolatków czy angielski od pierwszej klasy podstawówki są priorytetami. Realizacja ich nie będzie jednak szybka ani łatwa.

"Wiemy, że sieć przedszkolna nie jest wystarczająco rozwinięta. Zwłaszcza poza dużymi ośrodkami miejskimi. Ale aby osiągnąć poprawę jakości kształcenia, dzieci, które zaczynają naukę szkolną, muszą być lepiej przygotowane. Musimy doprowadzić do sytuacji, kiedy rodzice, którzy chcą posyłać dzieci do przedszkola, mogli je w okolicy znaleźć. To jest wysiłek na dłuższy czas, ale rząd ma program na cztery lata i w ciągu tego czasu będzie to realizował" - wyjaśnił Seweryński.

Resort będzie też dążył do wprowadzenia nauczania angielskiego od początku szkoły. "To jest absolutnie niezbędne. W europejskim systemie edukacyjnym normą mają być dwa języki obce. Dla nas normą są również dwa języki, ale rozpoczynane stosunkowo późno. Wobec tego trzeba coś zrobić, aby chociaż jeden był nauczany intensywnie od pierwszej klasy, bo to daje gwarancję że po zakończeniu nauki młodzież chociaż jednym językiem obcym będzie mówić dobrze" - zaznaczył minister.

Minister stawia sobie za cel wyrównywanie szans edukacyjnych. Wiąże się to m.in. z organizacją dowozu dzieci do szkół, zwłaszcza z małych miejscowości, a także z pomocą rodzinom, które z powodu trudnej sytuacji materialnej mają kłopoty z kształceniem dzieci.

Seweryński podkreślił, że nie jest możliwe wprowadzenie odpłatności za studia dzienne na państwowych uczelniach.

"Po pierwsze studia nie mogą być płatne, bo konstytucja mówi, że są bezpłatne. Po drugie społeczeństwo polskie jest niezamożne. Jeżeli powiemy, że wszystkie studia mają być w pełni płatne, do tego dodamy koszty utrzymania w tych miastach, gdzie są wyższe uczelnie, to powstaną bariery nie do przezwyciężenia" - powiedział.

Również inne cele wspomniane przez premiera w expose, takie jak szkolne posiłki dla najbardziej potrzebujących czy poprawa systemu awansu zawodowego nauczycieli, będą - jak zapewnił Seweryński - realizowane przez ministerstwo.

Włączenie nauki w struktury dotychczasowego ministerstwa edukacji nie spowoduje radykalnych zmian w tej dziedzinie. 

"Większością spraw będą się zajmowali nadal ci sami ludzie, którzy robili to do tej pory. Oczywiście pewna reorganizacja zostanie przeprowadzona, tworzenie nowego ministerstwa nie może polegać na zsumowaniu departamentów, bo byłoby ich ponad 40. Toczy się proces scalania edukacji z nauką, informatyzacja zaś będzie leżała w kompetencjach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji" - wyjaśnił Seweryński.

W ministerstwie pojawi się prawdopodobnie osoba odpowiedzialna za kwestie związane z nauką i druga, koordynująca sprawy szkolnictwa wyższego - obie w randze wiceministra lub podsekretarza stanu. Minister nie zdradził jednak, kto obejmie te  stanowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane