Sezon emisji rozpoczęty

  • Emil Szweda
17-09-2017, 22:00

Tylko od ubiegłego poniedziałku przeprowadzenie emisji wartych 780 mln zł zapowiedziało jedenastu emitentów.

Dwunastym jest PKO Bank Hipoteczny, którego plany zwielokrotniły wartość awizowanych ofert. Większość z zapowiadanych emisji skierowana zostanie do inwestorów profesjonalnych. W dwóch przypadkach chodzi właściwie tylko o zwiększenie wartości programu emisji (M.W. Trade, Atal), w jednym o refinansowanie zapadających papierów (Erbud). Emisje obligacji podporządkowanych za łącznie 450 mln zł zapowiedziały Alior Bank

Zobacz więcej

Emil Szweda Fot. Marek Wiśniewski

i Bank Pocztowy, listy zastawne chce oferować Pekao Bank Hipoteczny (50 mln zł), program emisji Kancelarii Medius (110 mln zł) rozpisany jest na 3 lata. Zamiar przeprowadzenia benchmarkowej emisji listów zastawnych nominowanych w euro zgłosił PKO Bank Hipoteczny nie podając wartości oferty, ale skoro nazwał emisję benchmarkową, to chodzi zapewne o 0,5 mld EUR.

Z tych setek milionów złotych i euro tylko dwie oferty kierowane są do inwestorów indywidualnych. Emisję na podstawie memorandum ponowiło (po niemal dwóch latach) Legimi — dostawca e-czytników i książek w formie elektronicznej — które stara się o 3 mln zł. Lecz to emisja MCI. PrivateVentures przeprowadzana na podstawie prospektu skupia uwagę amatorów inwestowania w dług.

Fundusz inwestycyjny jest w ogóle nietypowym emitentem długu, a już fundusz zamknięty emitujący obligacje dostępne w publicznej ofercie to rodzynek. Przyczyna, dla której fundusze venture capital rzadko sięgają po dług, jest oczywista — inwestują w przedsiębiorstwa we wczesnej i szybkiej fazie rozwoju, a sprzedają je jako biznesy dojrzałe. Nie ma tu miejsca na stałe dopływy gotówki, które można z góry zaplanować, a co za tym idzie, trudno ocenić zdolność do wygenerowania gotówki niezbędnej do obsługi zadłużenia.

Z drugiej strony MCI.PV dysponuje aktywami rzędu 2 mld zł, a jego dług odsetkowy netto wart jest mniej niż 100 mln zł. Obsługa płatności odsetkowych od obligacji wartych 30 mln zł nie powinna być dla funduszu żadnym problemem, a i sam wykup za 3 lata nie wygląda z dzisiejszej perspektywy na cios w płynność. Przez 3 lata kilka z licznych projektów inwestycyjnych zapewne zostanie upłynnionych lub — w ostateczności — dojrzeje biznesowo do wypłaty dywidendy. Niemniej emisja MCI.PV jest pewnego rodzaju wyzwaniem rzuconym rynkowi i kryje się za nią innowacyjna formuła (czym są te obligacje, jeśli nie długiem „zabezpieczonym” akcjami spółek technologicznych?).

Być może sukces emisji na raczej konserwatywnym, by nie rzec — skostniałym — polskim rynku papierów dłużnych sprowadzi do nas nowe pomysły, które w przeszłości już się pojawiały — vide obligacje, których kupon uzależniony był od zachowania akcji konkretnej spółki, albo od wyników sprzedaży gry komputerowej czy wreszcie wcale popularne przed pięcioma laty obligacje zamienne na akcje emitentów. Fakt, w przeszłości te propozycje nie przysporzyły inwestorom dodatkowych dochodów (choć ci, którzy zdecydowali się zamienić obligacje Marvipolu na jego akcje i trzymają je do dziś, zapewne uśmiechają się triumfalnie, czytając te słowa), ale w czasach lepszych dla rynku obligacji i akcji opór inwestorów przed testowaniem rynkowych nowinek będzie zapewne mniejszy.

Z drugiej strony, obserwując wzrost sprzedaży detalicznych obligacji skarbowych (570 mln zł w sierpniu), łatwo dojść do przekonania, że to nie brak innowacyjnych obligacji jest problemem naszego rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sezon emisji rozpoczęty