Sezon na lody jest coraz dłuższy

  • Materiał zewnętrzny
opublikowano: 29-04-2019, 22:00

Coraz cieplejsze lata sprzyjają wzrostowi konsumpcji lodów w Polsce. Analitycy Euromonitora prognozują, że branża będzie rosła w tempie około 4 proc. rocznie do 2020 r.

Nie ma jeszcze oficjalnych danych GUS dotyczących wyników sprzedaży lodów w ubiegłym roku. W ocenie ekspertów jednak padł absolutny rekord.

Od marca 2018 do lutego 2019 r. sprzedaż lodów przekroczyła granicę 2,5
mld zł, co oznacza wzrost o 23,9 proc. w stosunku do analogicznego okresu rok
wcześniej — podkreśla Przemysław Maciejewski, ekspert Nielsen Polska
Zobacz więcej

IMPONUJĄCY WYNIK:

Od marca 2018 do lutego 2019 r. sprzedaż lodów przekroczyła granicę 2,5 mld zł, co oznacza wzrost o 23,9 proc. w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej — podkreśla Przemysław Maciejewski, ekspert Nielsen Polska Fot. ARC

— Kategoria lodów od dłuższego czasu nieustannie notuje bardzo dobre wyniki sprzedaży. Na przestrzeni 12 miesięcy zakończonych w lutym 2019 r. słodkie przekąski z bonet sklepowych przebiły granicę 2,5 mld zł, co jest wynikiem o 23,9 proc. lepszym w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej — uważa Przemysław Maciejewski, ekspert Nielsen Polska.

To dużo wyższa dynamika od całego koszyka spożywczego, który rozwija się w tempie 5,6 proc.

Jego zdaniem lody stanowią obecnie trzynastą wśród największych kategorię w koszykuspożywczym, a szybkość wzrostu może zobrazować to, że gdybyśmy takie zestawienie zrobili przed rokiem, to lody nie znalazłyby się nawet w czołowej piętnastce. Analizując miesiąc po miesiącu sprzedaż, a co za tym idzie — spożycie lodów, zdecydowanie ponadprzeciętne wyniki notują miesiące letnie — zwłaszcza czerwiec i sierpień.

— Miesięczna sprzedaż była wówczas ponad dwa razy większa w porównaniu do średniej z analizowanego okresu — zaznacza Przemysław Maciejewski.

Dodaje przy tym, że Polacy zdecydowanie więcej wydają na lody impulsowe (w rożku, na patykuitd.), które odpowiadają za 58,9 proc. obrotów całej kategorii. Lody familijne stanowią 36,5 proc. wartości sprzedaży kategorii, a pozostałe segmenty to wielopaki lodów impulsowych (3,5 proc.) oraz ciasta i desery lodowe (1,1 proc.). Pod względem smaków konsumenci są wierni klasykom — niezmiennie królują wanilia oraz śmietanka, które odpowiadają łącznie za 30,5 proc. wartości obrotów w tej kategorii. Z danych wynika jednocześnie, że Polacy chętnie próbują również pojawiających się na rynku nietypowych smaków bardzo często inspirowanych innymi kategoriami słodyczy — np. Ptasie Mleczko

Rekordowe spożycie

Jeśli dane GUS potwierdzą te prognozy, rok 2018 zdecydowanie przebije wyniki rekordowego dotąd 2016, kiedy produkcja lodów w Polsce wyniosła 2,89 tys. hektolitrów, w porównaniu do 2,59 tys. hektolitrów w 2017 r. i 2,65 tys. hektolitrów w 2015 r. Dla porównania w 2014 r. było to 2,47 tys. hektolitrów, w 2013 produkcja lodów wyniosła 2,60 tys. hektolitrów, a w 2012 r. 2,48 tys. hektolitrów.

Należy jednak zaznaczyć, że GUS zbiera dane o produkcji wybranych wyrobów przemysłowych realizowanej przez jednostki, w których liczba pracujących wynosi 10 osób i więcej (wyroby gotowe i półfabrykaty ogółem przeznaczone na sprzedaż, jak również do dalszego przerobu wewnątrz przedsiębiorstwa, z surowca własnego i powierzonego).

W ocenie Pawła Wyrzykowskiego, eksperta ds. analiz sektorowych i rynków rolnych w Banku BNP Paribas, w latach 2016-2018 przychody branży produkującej lody wzrosły o 28 proc.

— Według danych PONT Info w 2018 r. przychody przedsiębiorstw (zatrudniających powyżej 9 osób) branży produkującej lody w przeliczeniu na jedną firmę zwiększyły się o 7,7 proc., podczas gdy koszty działalności wzrosły o 5,5 proc. — wyjaśnia Paweł Wyrzykowski.

W czołówce eksporterów

Ubiegły rok był też najprawdopodobniej bardzo dobry, jeśli chodzi o eksport mrożonych słodkości. Tylko w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2018 r. Polska wyeksportowała lody o wartości 71 mln EUR, czyli aż o 35 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, gdy wartość eksportu w całym roku wyniosła 112 mln EUR. Oznacza to, że już do maja 2018 r. sprzedaliśmy za granicę tyle, ile w 2017 r. do sierpnia. 97 proc. lodów trafia na rynek unijny. Na pierwszym miejscu wśród odbiorców plasują się Niemcy — w ciągu pięciu miesięcy 2018 r. sprowadzili z Polski lody warte 60,8 mln zł (w całym ub.r. ich zakupy wyniosły 144,9 mln zł). Druga jest Francja, która w tym roku zwiększyła import o 55 proc., do 19,3 mln zł (eksport do tego kraju w ub.r. sięgnął 32,9 mln zł). Trzecim odbiorcą były Węgry z eksportem wartym 15,7 mln zł.

Tutaj jednak też zachodzą zmiany. W smakach polskich lodów coraz chętniej gustują Chorwaci — w 2018 r. na tamtejszy rynek trafiło dziesięć razy więcej lodów niż rok wcześniej. Znacznie wzrósł też eksport do Danii — do maja 2018 r. o 189 proc., na Węgry o 29 proc., do Rumunii o 25 proc. Do wyjątków należą Czechy, nasi sąsiedzi kupili 16 proc. mniej lodów niż jeszcze rok wcześniej. Jak zaznacza Paweł Wyrzykowski, w ostatnich latach obserwujemy systematyczny wzrost eksportu lodów z Polski. W 2018 r. wartość ich sprzedaży zagranicznej wyniosła 151,4 mln EUR i była o 20 proc. wyższa niż przed rokiem i o 73 proc. wyższa niż w 2015 r. W 2018 r. Polska była szóstym największym eksporterem lodów w UE.

Kto sprzedaje najwięcej?

Jak będzie w tym roku? Eksperci rynku są skłonni przypuszczać, że jeszcze lepiej. Jest koniec kwietnia, a my już mamy do czynienia z temperaturami w granicach 22-29 stopni. Początek zeszłorocznego sezonu lodowego zaskoczył detalistów — nie byli oni przygotowani na kwietniowe upały. W tym roku już takiego błędu nie popełnią i do majówki porządnie się przygotują, zapełniając sklepowe lodówki po brzegi. Oczywiście o ile na falę zamówień pozytywnie odpowiedzą producenci i dystrybutorzy. Globalne ocieplenie powoduje przesunięcie pór roku, więc można się spodziewać, że lata będą rozpoczynały się wcześniej oraz będą coraz cieplejsze, a co za tym idzie — wydłuży się tzw. wysoki sezon na lody.

Co uznajemy za lody

Lody — deser, który uzyskuje się poprzez zamrażanie masy wytworzonej z produktów mlecznych (lody mleczne) bądź wody (lody wodne) z dodatkami smakowymi (dodatki tradycyjne — owoce czy czekolada lub nietradycyjne — mięsne czy warzywne), lub zamrażanie masy złożonej z owoców, cukru i wody (sorbet). Alternatywną opcją dla lodów mlecznych są lody wykonywane na bazie napojów: sojowego, ryżowego, owsianego itp. Lody podawane są w różnej postaci, najczęściej w rożku lub kubku waflowym w postaci gałek lub zakręconego stożka (lody włoskie i amerykańskie) czy na patyku (zamrożona masa lodowa utrzymuje się na patyku wbitym w jej środek, np. lody „Bambino”). Występują w ogromnej liczbie odmian i z wieloma dodatkami, z których najpopularniejsze są: bita śmietana, rurki waflowe, rodzynki, kruszone orzechy i kruszona czekolada.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał zewnętrzny

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu