Sezon raportów nie pomógł GPW

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 21-05-2008, 11:19

Rezultaty z I kwartału można uznać za  dobre, a w niektórych przypadkach nawet bardzo dobre. Nie zawiodły przede wszystkim największe spółki. Problem w tym, że inwestorzy na tym nie skorzystali. Indeksów nie zdołały ruszyć w górę nawet bardzo dobre wyniki największych giełdowych firm. Pozytywne reakcje trwały krótko, a wzrosty wykorzystywano generalnie do realizacji zysków z akcji.

Niepewna sytuacja na giełdzie w tym roku sprawiła, że inwestorzy obawiali się sezonu wyników. Po raportach mogli odetchnąć z ulgą, że indeksy przynajmniej nie spadną niżej. Większość spółek zdołała poprawić przychody oraz zyski. Zsumowane przychody 291 firm (bez banków) okazały się wyższe o 20 proc., a zysk netto o 32,3 proc. Przychody zwiększyło 220 spółek, a wynik netto poprawiło 179.

Pochwały za raporty kwartalne zebrały banki, uznawane za barometr koniunktury gospodarczej. Poprawa w tym sektorze była w dużej mierze rezultatem wzrostu wyniku odsetkowego (skutek wzrostu rynkowych stóp procentowych oraz poszerzenia marży).

Nie zawiodły także spółki surowcowe. Wyniki netto Orlenu, Lotosu oraz KGHM okazały się lepsze od prognoz analityków. Ale wśród blue chipów czarnym koniem sezonu wyników okazało się PGNiG, które zaskoczyło wszystkich wysokością zysków. Formą błysnęła również inna spółka z topowej dwudziestki — Asseco Poland. Po dobrych wynikach analitycy zapowiedzieli podniesienie całorocznych prognoz dla informatycznej firmy.

Wśród średnich spółek brylowali przedstawiciele chemii ciężkiej. Popisali się wynikami znacznie lepszymi niż się spodziewano. Szczególnie imponująco zaprezentowały się Puławy i Police. Mniejsze spółki też potrafiły zaskakiwać pozytywnie. Duże wrażenie na rynku zrobiła HTL-Strefa. Producent narzędzi do pobierania próbek krwi zrobił wiele, by zrehabilitować się po wpadce z ubiegłorocznymi prognozami. W I kwartale zanotował dwucyfrową dynamikę przychodów oraz zysku netto.

Nie obyło się też bez wpadek. Największym przegranym obecnego sezonu wyników jest TelForceOne. Słabe wyniki, obniżone prognozy oraz komunikat, z którego wynika, że założenia biznesowe opierały się na błędnych przesłankach, doprowadziły do wyraźnej przeceny akcji. W jeden dzień walory firmy działającej na rynku akcesoriów do telefonów komórkowych staniały o 48 proc.

Firm takich jak TelForceOne było niewiele. Wyniki nie porwały jednak inwestorów do zakupów i nie zmieniły trendu na rynku. Brakuje popytu na polskie akcje. Nasze indeksy zostały w ostatnich tygodniach daleko w tyle za wskaźnikami giełd innych krajów rozwijających się. To zła wiadomość. Dobra jest taka, że inwestorzy zagraniczni muszą w końcu dostrzec tę dysproporcję. W końcu kapitał zagraniczny napłynie także do Warszawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sezon raportów nie pomógł GPW