Sezon wyników nie poderwie indeksów

Kamil Zatoński
22-07-2010, 00:00

Wśród blue chipów będzie wiało nudą. Ciekawiej będzie w segmencie mniejszych spółek.

Już za kilka dni spółki z GPW zaczną chwalić się osiągnięciami z II kwartału. Zapytaliśmy analityków, kto może zaskoczyć inwestorów

Wśród blue chipów będzie wiało nudą. Ciekawiej będzie w segmencie mniejszych spółek.

W USA i Europie Zachodniej sezon wyników w pełni. Wczorajsza fala optymizmu, która nie ominęła też GPW (WIG20 wzrósł o 2,3 proc.), była w głównej mierze zasługą serii lepszych od oczekiwań wyników spółek, takich jak Apple, Fiat czy Accor. Polscy inwestorzy na zdecydowaną większość raportów półrocznych będą musieli poczekać aż do 31 sierpnia. Wcześniej — jeszcze w lipcu — spodziewać się można rezultatów niektórych blue chipów, m.in. TP SA i BZ WBK. Kilka dni później (4 sierpnia) raporty przedstawią BRE Bank i Pekao.

Maluchy na celowniku

Większość biur maklerskich na dniach opublikuje zestawienia prognoz wyników. Czego można się spodziewać? Analitycy nie zarażają entuzjazmem.

— Zapowiada się najnudniejszy kwartał w tym roku. Inwestorzy będą grać pod wyniki przede wszystkim małych spółek, bo po dużych niczego zaskakującego nie należy się raczej spodziewać — ocenia Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz Millennium DM.

— Różnice w osiągnięciach poszczególnych branż będą duże. Sporo będzie też zdarzeń jednorazowych — mówi Arkadiusz Chojnacki, szef analityków Ipopemy Securities.

Wygląda więc na to, że osiągnięcia spółek nie staną się pretekstem do wyklarowania się nowego trendu na warszawskim parkiecie. Ale to nie znaczy, że nie będzie można zarobić na dobrym obstawieniu potencjalnych czarnych koni. Najwięcej będzie ich z pewnością wśród spółek z drugiego planu, w tym zwłaszcza wśród eksporterów, którzy zyskiwali na słabszym złotym.

Czas na media

Paweł Burzyński z DM BZ WBK liczy na dobre rezultaty gigantów: KGHM i PKN Orlen. Nie należy też zapominać o Agorze i TVN. Już w poprzednim kwartale obie spółki pozytywnie zaskoczyły, a utrzymujące się dobre tendencje na rynku reklamy mogą znów zdecydować o tym, że osiągnięcia obu spółek zostaną ciepło przyjęte przez inwestorów.

Rewelacji nie należy za to raczej oczekiwać po bankach. Tu na plan pierwszy wysunąć się mogą rezerwy zawiązywane na należności od klientów detalicznych. Już od kilku kwartałów można zauważyć rosnący odsetek niespłaconych kredytów, apogeum tego trendu chyba wciąż jeszcze przed nami. Jeśli tak, to ucierpieć mogą np. Getin Holding czy Bank Millennium. Uwaga też na walutowe kredyty hipoteczne. W ostatnich miesiącach ten problem nieco przygasł, ale akurat w drugim kwartale osłabienie złotego do franka szwajcarskiego było bardzo duże (około 15 proc.). Słabo było też na rynkach finansowych (WIG stracił ponad 7 proc.), co może się odbić nie tylko na rezultatach banków, ale też na osiągnięciach PZU. W porównaniu z pierwszym kwartałem nie powinno być za to istotnych różnic pod względem wysokości szkód, bo finansowe skutki powodzi dla ubezpieczyciela powinny być podobne do tych związanych ze srogą zimą. Z dwójki budowlanych blue chipów większe szanse na niespodziankę należy dać PBG. Solidne, ale raczej niezaskakujące, powinny być za to osiągnięcia TP, Cyfrowego Polsatu i PGNiG. Słabo —zdaniem analityków — wypaść może Grupa Lotos.

Sygnał kupna z USA

W pierwszym kwartale na GPW aż 61 proc. spółek, dla których sporządzono prognozy, przebiło oczekiwania analityków (tzw. konsensus). Specjaliści tłumaczyli, że to normalne zjawisko, bo po okresie bessy i wychodzenia z dołka gospodarczego prognozy zwykle są bardzo ostrożne i o ich przekroczenie nie jest trudno. Jeśli tak, to wyjątkowo powściągliwi byli też amerykańscy analitycy, bo tam w I kwartale aż 82 proc. spółek z indeksu SP 500 osiągnęło zysk na akcję wyższy od prognoz analityków. Teraz jest podobnie — z 54 spółek, które już pochwaliły się osiągnięciami z II kwartału, tylko dziesięć (18 proc.) nie pobiło konsensusu. A trzeba pamiętać, że w ostatnich tygodniach analitycy w USA w tempie najwyższym od kilku kwartałów podnosili poprzeczkę dla firm. Jeśli dobra passa będzie kontynuowana, to właśnie zza oceanu, a nie z raportów rodzimych spółek może przyjść impuls do zwyżek cen akcji na warszawskiej giełdzie.

Oni mogą pozytywnie zaskoczyć

Będzie rekord? Według specjalistów DM BZ WBK, KGHM, kierowany przez Herberta Wirtha, będzie mógł się pochwalić najlepszymi w historii wynikami jednostkowymi.

KOMENTARZ

Wpływ wyników będzie ograniczony

Paweł Burzyński

szef analityków DM BZ WBK

Obecny sezon wyników blue chipów będzie najsłabszy od pięciu kwartałów. Powód to m.in. rekalkulacja zadłużenia w spółkach paliwowych, ze względu na silne osłabienie złotego w drugim kwartale. Rynek krajowy będzie w większym stopniu kopiował zachowanie indeksów zagranicznych, niż to miało miejsce na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Dlatego gra pod wyniki będzie miała ograniczony i krótkotrwały wpływ na zachowanie indeksów.

Ze spółek z WIG20 najlepiej wypaść powinny KGHM i PKN Orlen. Najsłabsze wyniki mogą pokazać Getin, PGE i Grupa Lotos. Spośród branż największe obawy można mieć o rezultaty banków i spółek informatycznych.

..a oni negatywnie

Uwaga na detal: Analitycy DM BZ WBK przewidują, że Getin Holding, kierowany przez Radosława Bonieckiego, może tym razem wypaść najsłabiej w branży finansowej. Firmie może szkodzić m.in. segment kredytów detalicznych.

KOMENTARZ

Jedni zaskoczą, inni rozczarują

W bankach oczekujemy utrzymania się podwyższonych rezerw (segment detaliczny). Presję na wzrost przychodów kwartał do kwartału wywierać będą spadające rynkowe stopy procentowe. Wzrost portfela kredytów jest przy tym znikomy (1,4 proc. od początku roku, stan na koniec maja). Wysoki wzrost wyników rok do roku będzie konsekwencją niskiej bazy z II kw. 2009 r.

W PZU czynnikiem ryzyka są wyniki z II kw. 2010 r. O ile szkody powodziowe nie spowodują spadku wyników w stosunku do I kw., to spadek indeksów zaważy na zysku netto. Wśród spółek chemicznych warto zwrócić uwagę na Ciech, który może pozytywnie zaskoczyć wynikami z II kw. Gorzej będzie z Policami i Puławami, bo sytuacja na rynku nawozowym nie ulega istotnej zmianie. Słabnący złoty i związana z tym perspektywa wysokich kosztów finansowych nie sprzyjają Lotosowi. Zwracamy uwagę na to, że mimo wysokich benchmarków rafineryjnych w drugim kwartale spółka ze względu na strukturę uzysków może negatywnie zaskoczyć jakością wyników wypracowanych na przerobie ropy naftowej.

*fragmenty "Przeglądu miesięcznego — lipiec 2010"

analitycy DI BRE Banku*

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Waluty / Sezon wyników nie poderwie indeksów