Sezonowa radość w drzewnym KPPD

GRA
opublikowano: 30-07-2009, 00:00

Spółka widzi sezonowe ożywienie

Spółka widzi sezonowe ożywienie

popytu. Ale zamówień i tak jest mniej niż rok temu.

W branży drzewnej widać chwilowy optymizm. Zamówienia rosną, i to zarówno w kraju, jak i za granicą.

— Rynek uspokoił się, a potwierdzają to w zasadzie wszystkie firmy z sektora drzewnego — mówi Longin Graczkowski, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego i były szef giełdowego Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego (KPPD).

Samo KPPD też odczuwa ożywienie, ale zachowuje stoicki spokój.

— Rzeczywiście, zwiększyły się zamówienia, ale to wynika z sezonowości naszej branży. Wiosną i latem jest większy popyt na architekturę ogrodową, czyli np. płoty i altanki, które mamy w ofercie. Nie ulega jednak wątpliwości, że w porównaniu z zeszłym rokiem popyt jest o wiele słabszy — tłumaczy Marek Szumowicz-Włodarczyk, prezes KPPD.

Dlatego KPPD szuka oszczędności, zarówno w sferze pracowniczej, jak i surowcowej. Szczegółów jednak nie ujawnia. Wiadomo jedynie, że zrezygnowało z utrzymywania zakładu Madrew w Szczecinku, który zajmuje się produkcją maszyn dla przemysłu tartacznego i ich remontami. Miał mało zamówień i przynosił poważne straty.

— Miesiąc temu wydzierżawiliśmy tę fabrykę pracownikom. Spółka nie będzie więc na niej tracić — zapewnia Marek Szumowicz-Włodarczyk.

Wobec pozostałych zakładów (głównie tartaków) KPPD nie ma takich zamiarów. Szykuje się zresztą do budowy nowego tartaku, zlokalizowanego na nieruchomości przylegającej do jednej z istniejących fabryk. To jednak długoterminowy projekt.

— Łączny koszt tego przedsięwzięcia to około 20 mln zł i obejmuje budowę zakładu i zakup maszyn. Zanim jednak zajmiemy się uzyskiwaniem finansowania, musimy otrzymać pozwolenie na budowę. Spodziewam się go pod koniec roku, co oznacza, że tartak mógłby zostać oddany do użytku pod koniec 2010 r. — szacuje Marek Szumowicz-Włodarczyk.

KPPD nie zamierza na razie ujawniać dotychczasowych efektów cięcia kosztów, a wyniki z II kwartału rynek pozna dopiero 10 sierpnia. Wiadomo, że zaciążą na nich walutowe transakcje terminowe. Ich wpływ na wynik z pierwszego półrocza 2009 r., z tytułu wyceny kontraktów niezrealizowanych i różnic kursowych na kontraktach zrealizowanych, wynosi –1,6 mln zł.

— Straty na opcjach uderzyły w większość firm z branży drzewnej, nastawionej przecież na eksport. KPPD radzi sobie z nimi relatywnie dobrze — zauważa Longin Graczkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy