Sfinks wyjdzie poza Polskę

Wiktor Szczepaniak
01-02-2007, 00:00

Nowe marki, potrojenie liczby lokali, wyjście za granicę — oto strategia giełdowej spółki.

Nowe marki, potrojenie liczby lokali, wyjście za granicę — oto strategia giełdowej spółki.

Wygląda na to, że notowana na giełdzie firma Sfinks, która prowadzi w Polsce już prawie 100 restauracji (Sphinx, Chłopskie Jadło), prawdziwą ekspansję ma dopiero przed sobą. Firma przedstawiła zarys strategii rozwoju do 2011 r., z którego wynika, że chce potroić całkowitą liczbę lokali, m.in. wprowadzając nowe marki, a także wchodząc na rynki krajów ościennych.

— W ciągu ostatnich miesięcy intensywnie badaliśmy rynki krajów Europy Środkowej i Wschodniej pod kątem możliwości rozwoju na nich naszej marki Sphinx, a także pod kątem możliwych akwizycji. I uznaliśmy, że po intensywnym wzroście na rynku polskim nadszedł właściwy czas na ekspansję międzynarodową — mówi Grzegorz Dąbrowski, prezes Sfinks Polska.

Zamiary spółki są — delikatnie mówiąc — ambitne.

— Chcemy stać się największym graczem środkowoeuropejskim w segmencie casual dining (restauracje ze średniego segmentu cenowego — przyp. red.) — roztacza wizję szef Sfinksa.

Firma chce to osiągnąć nie tylko przez rozwój sieci Sphinx.

— Chcemy wprowadzić dwie dodatkowe koncepcje restauracyjne, które będziemy rozwijać zarówno w Polsce, jak i w naszym regionie — dodaje Grzegorz Dąbrowski.

Plany spółki zakładają, że do końca 2011 r. całkowita liczba restauracji Sphinx zwiększy się z 88 do 225, z czego 184 lokale mają działać w Polsce, a pozostałe 41 w innych krajach. Liczba restauracji Chłopskie Jadło ma się zwiększyć do 25. Lokali pod nowymi markami ma powstać w sumie 70.

—Dywersyfikacja oferty gastronomicznej przez Sfinksa to ruch w dobrym kierunku. Można się spodziewać, że jego sieci z jednej strony odbiorą część klientów konkurentom, ale z drugiej przyciągną także zupełnie nowych, jeśli oferta i poziom cen będą zachęcające — mówi Beata Błażejczyk z firmy badawczej GfK Polonia, podkreślając, że rośnie liczba osób korzystających z usług gastronomii.

Oczywiście rozwój oferty wymusza na Sfinksie także konkurencja. Notowany na giełdzie AmRest wprowadził na przykład w 2006 r. dwie nowe marki gastronomiczne: Rodeo Drive oraz Freshpoint. Pytanie tylko, jak na polskie plany wpłynie możliwa podwyżka VAT do 22 proc. za usługi gastronomiczne...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sfinks wyjdzie poza Polskę