Shell ma już 10 linii biznesowych

MAG
opublikowano: 26-12-2018, 22:00

Krakowskie centrum usług firmy znów zatrudni 1000 osób, część z umiejętnościami, których nigdzie nie uczą.

Obsługa klienta, działy logistyki i łańcucha dostaw, dostarczanie paliw, dział zakupów, procesy HR, finansowe, wewnętrzna komunikacja, wsparcie prawne, dział kreacji i relacji zewnętrznych — to 10 niezależnych linii biznesowych obsługiwanych w centrum operacji biznesowych Shella w Krakowie.

Centrum operacji biznesowych w Krakowie, którym kieruje Agnieszka
Pocztowska, to jedyne centrum usług Shella w Europie. Koncern ma także hub IT w
indyjskim Bangalore i centra usług w Indiach, Malezji i na Filipinach.
Zobacz więcej

RODZYNEK W EUROPIE:

Centrum operacji biznesowych w Krakowie, którym kieruje Agnieszka Pocztowska, to jedyne centrum usług Shella w Europie. Koncern ma także hub IT w indyjskim Bangalore i centra usług w Indiach, Malezji i na Filipinach. Fot. Marek Wiśniewski

— Część procesów wykonujemy dla Europy, mamy też dużo funkcji globalnych, w tym finanse, największy dział zatrudniający ponad 1,7 tys. osób. Od niedawna rozwijamy działalność w bardziej kreatywnych obszarach — od dwóch lat mamy dział komunikacji wewnętrznej, od tego roku — kreacji, a od przyszłego rozpoczniemy działalność w komunikacji zewnętrznej — mówi Agnieszka Pocztowska, dyrektor generalna Shell Business Operations w Krakowie, które zatrudnia 3,6 tys. osób.

Robot daje pracę

W centrum pracuje też kilkanaście robotów.

— Zaczęliśmy je wprowadzać 2-3 lata temu, ale jesteśmy dopiero na początku drogi. Ludzi, ich kreatywności i doświadczenia, nic nie zastąpi, a boty pomagają uwolnić ich czas na bardziej wymagające i mniej powtarzalne zadania. Najbardziej zaawansowane działają w procesach finansowych i personalnych. Do projektowania robotów zatrudniamy zewnętrzne firmy, ale staramy się też samodzielnie je opracowywać. Powstają specjalne zespoły, które budują mapy procesów — mówi Agnieszka Pocztowska.

To praca dla „tech savvy”, czyli osób biegłych w technologiach.

— To nie są informatycy, lecz osoby, które łączą znajomość biznesu, języków obcych z łatwościąw obsłudze aplikacji oraz umiejętnością uczenia się. Dzięki takiemu zestawowi kompetencji są w stanie zaproponować rozwiązania, które następnie wdrażają informatycy. U „tech savvy” szukamy umiejętności praktycznego zastosowania nowoczesnych rozwiązań. Taką osobą równie dobrze może być ekonomista, jak też filolog. Bazowe wykształcenie niekoniecznie określa karierę, bo dziś mamy do czynienia z niezwykłą transformacją kompetencji — mówi szefowa Shell Business Operations.

Co 10. odchodzi

Miejsc pracy w krakowskim centrum będzie — takie są prognozy — przybywać w takim samym tempie, jak w ostatnich dwóch latach.

— Od 2016 r. rośniemy o średnio tysiąc osób rocznie i nie zwalniamy tempa. W I kw. 2019 r. planujemy oddać do użytku piąty budynek w zespole Shell Energy Campus przy Czerwonych Makach, co oznacza, że będziemy mieć biura dla kolejnego tysiąca osób — mówi Agnieszka Pocztowska.

Z firmy odchodzi poniżej 10 proc. pracowników rocznie, podczas gdy tzw. średni poziom rotacji w branży sięga 19 proc. W Krakowie Shell Business Operations jest od dwóch lat. Wcześniej, od 2006 r., siedziba mieściła się w pobliskim Zabierzowie.

— To miasto pomogło nam podjąć decyzję o wyborze miejsca dzięki inwestycjom w infrastrukturę — kampus powstał obok pętli autobusowo-tramwajowej. Ważnym sąsiadem jest dla nas Uniwersytet Jagielloński, choć studenci czy osoby zaraz po studiach nie stanowią większości pracowników — mówi Agnieszka Pocztowska.

Spółka ściśle jednak współpracuje z uniwersytetami, m.in. poprzez program płatnych praktyk, w których rocznie przez trzy miesiące uczestniczy ponad 100 osób, czy budowę programów edukacyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu