Czytasz dzięki

Sieci potrzebują szybkich i bezpiecznych dostaw

  • Materiał partnera
opublikowano: 25-09-2020, 15:29

Rozmowa z Izabellą Maczkowską-Ciborowską, dyrektor generalną na Polskę i kraje bałtyckie CHEP, oraz z Wojciechem Józefowskim, dyrektorem logistyki w sieci Biedronka

Kryzys związany z pandemią COVID-19 obnażył słabości wielu dotychczasowych metod. Trwałe, jak dotąd sądzono, łańcuchy dostaw zostały poddane próbie, co sprawiło, że znacząco wzrosła rola procesu zarządzania ryzykiem - mówi Izabella Maczkowska-Ciborowska.

Pandemia, zamrożony rynek, kryzys gospodarczy. Jak w tej sytuacji radzi sobie branża handlowa?

Izabella Maczkowska-Ciborowska: W pierwszej fazie pandemii dostawcy i firmy logistyczne musieli się zmierzyć z nagłym, wzmożonym popytem na wybrane kategorie produktów, takie jak artykuły spożywcze czy chemii gospodarczej. Potem rynek się ustabilizował, a następnie wrócił do standardowych poziomów. W tych warunkach firmy musiały się skupić na zapewnieniu ciągłości łańcucha dostaw, przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa lub w warunkach pracy zdalnej. Dodatkowych trudności nastręczały ograniczenia w przepływie ładunków, takie jak wzmożone kontrole czy zamknięcie granic państw.

Wojciech Józefowski: W połowie marca br., po ogłoszeniu pierwszych zasad postępowania w czasie epidemii COVID-19 w Polsce, szczególnie wzrósł popyt na produkty suche, co dla wielu podmiotów z naszego sektora było pewnym wyzwaniem. Klienci sklepów detalicznych, obserwując, co się dzieje na świecie, chcieli jak najszybciej zabezpieczyć się przed nieuchronnym widmem lockdownu. Wszędzie panował informacyjny chaos, nikt nie wiedział, co będzie dalej. Biedronka, jako lider rynku, poczuła na sobie dużą odpowiedzialność — szybko więc porozumieliśmy się z naszymi dostawcami, uzgadniając, że dostawy realizowane do naszych centrów dystrybucyjnych są priorytetem. To było ważne — sklepowe półki pełne towarów dają społeczeństwu pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa. Przekazują informację, że sytuacja w kraju jest pod kontrolą. Udało nam się sprostać temu wyzwaniu — dostawy do naszych sklepów były realizowane nieprzerwanie, a podczas lockdownu nawet częściej niż w „starej” normalności. To wielka zasługa naszych zespołów działów logistyki, planowania i organizacji dostaw.

Trudno dziś prognozować przyszłość, nawet najbliższą. Koronawirus i związane z jego obecnością procedury bezpieczeństwa stały się już częścią naszej rzeczywistości. Biedronka stawia na bardzo dobre relacje z dostawcami — zarówno producentami towarów, jak i innymi partnerami w procesie logistycznym – uważa Wojciech Józefowski.

Jakich rozwiązań dziś, w nowej normalności, poszukuje sektor FMCG czy logistyki?

IMC: Kryzys związany z pandemią COVID-19 obnażył słabości wielu dotychczasowych metod. Trwałe, jak dotąd sądzono, łańcuchy dostaw zostały poddane próbie, co sprawiło, że znacząco wzrosła rola procesu zarządzania ryzykiem. Firmy sektora FMCG potrzebują też narzędzi, które gwarantują ciągłość realizacji dostaw, upraszczają procesy logistyczne oraz zapewniają optymalizację kosztów i nakładów inwestycyjnych. Pandemia weryfikuje również strategie zakupowe i przedsiębiorcy coraz częściej zwracają uwagę na modele współdzielenia czy wynajmu na wielu poziomach działalności, gdyż dają one bezpieczeństwo oraz elastyczność działania w tym niepewnym czasie. Najlepszym tego przykładem jest outsourcing zarządzania gospodarką paletową. Dlatego obecnie koncentrujemy się na zwiększaniu efektywności procesów logistycznych naszych klientów. Ma to szczególne znaczenie w dobie COVID-19, bo dla wielu firm optymalizacja, uproszczenie procesów i redukcja kosztów oznaczają zachowanie ciągłości operacji, a niekiedy płynności finansowej. Bezpieczeństwo zapewnia przede wszystkim odpowiednia skala działalności, stała jakość nośników, serwisu czy obsługi klienta, a także analiza trendów oraz prognozowanie sytuacji rynkowej. Z kolei na elastyczność składają się kompleksowość usługi, doradztwo biznesowe, analiza efektywności łańcucha dostaw czy strategii sprzedaży sklepowej itd.

WJ: W naszym przypadku ciągła poprawa efektywności jest koniecznością ze względu na wolumeny towaru, jakie przechodzą przez nasze centra logistyczne. Codziennie wjeżdża i wyjeżdża z nich blisko 100 tys. palet. Procesy te obsługuje ponad 6 tys. pracowników. Nie bez znaczenia jest jakość nośników przy operacjach wysokiego składu czy automatyzacji procesów magazynowych.

Jesteśmy w stanie zoptymalizować również sferę transportową właśnie przez wspólne projekty z naszymi dostawcami i partnerami poolowymi.

Czy nowoczesny handel będzie się zmieniać w najbliższym czasie?

WJ: Trudno dziś prognozować przyszłość, nawet najbliższą. Koronawirus i związane z jego obecnością procedury bezpieczeństwa stały się już częścią naszej rzeczywistości. Biedronka stawia na bardzo dobre relacje z dostawcami — zarówno producentami towarów, jak i innymi partnerami w procesie logistycznym. Musimy bowiem mieć pewność, że gdy klient przyjdzie do naszej placówki — gdziekolwiek się ona znajduje: w Bieszczadach czy w centrum Warszawy — kupi produkt, jakiego oczekuje od Biedronki. Sprawna logistyka to krwiobieg naszej firmy, dlatego dbamy o nią i ciągle rozwijamy, tak jak powinno się dbać o swój układ krążenia.

Jak zatem racjonalnie zarządzać dostawami?

WJ: Z naszego punktu widzenia zarządzanie magazynami ułatwia w znacznym stopniu pooling, czyli właśnie najem palet. Dążenie do standaryzacji dostaw opartych na paletach pozwala racjonalnie planować przyjmowanie dostaw i zarządzać flotą rozwożącą towary do sklepów. Współdzielenie palet dodatkowo wpływa na zmniejszenie emisji CO2, związanych zarówno z produkcją jednorazowych palet, jak i z transportem.

IMC: Obecnie coraz więcej firm w swoich łańcuchach dostaw poszukuje zrównoważonych rozwiązań, zmniejszających negatywny wpływ działalności przemysłowej na środowisko naturalne. Jako pionierzy modelu biznesowego opartego na założeniach gospodarki obiegu zamkniętego uznani przez magazyn „Barron” za najbardziej zrównoważoną firmę w 2020 r., w CHEP jesteśmy świadomi, że współużytkowanie i wielokrotne wykorzystanie w warunkach ograniczonych zasobów przynosi realne korzyści nam wszystkim. Np. współpraca sieci Biedronka i CHEP w ciągu ostatnich pięciu lat pozwoliła zredukować emisję CO2 o 36,4 tys. ton (tyle ile wyemitowałaby ciężarówka, objeżdżając kulę ziemską 830 razy) oraz zmniejszyć ilość odpadów o 3,4 tys. ton (813 pełnych śmieciarek). Wspólnie uratowaliśmy też przed wycinką 10,8 tys. drzew (zmniejszyliśmy zużycie drewna o 11,3 tys. m sześc.).

Czy Biedronka wprowadziła nowe narzędzia lub usługi w odpowiedzi na obecne potrzeby rynku?

WJ: Z punktu widzenia logistyki w Biedronce najważniejsze jest zachowanie płynności dostaw z centrów dystrybucyjnych do sklepów. Dlatego Biedronka bardzo szybko wdrożyła wiele rozwiązań w celu zabezpieczenia zarówno kierowców przewożących towary, jak i pozostałych osób — w tym naszych pracowników — na każdym etapie logistycznym, finalnie do kasjera sprzedawcy w sklepie. Zresztą nieustannie inwestujemy w nowe rozwiązania i nasze procedury umożliwiają sprawną reakcję, gdyby pojawiły się problemy z konkretną dostawą. Na szczęście takie sytuacje w naszym przypadku to sfera planów awaryjnych i rzadko się zdarzają.

Jaka jest punktualność dostaw w sieci Biedronki?

WJ: W tak rozległej sieci handlowej, jaką jest Biedronka, operująca w ponad 1 tys. miejscowości i codziennie dostarczająca towary z 16 centrów dystrybucyjnych do ponad 3 tys. sklepów, musimy planować na najwyższym poziomie. W efekcie nasza punktualność przekracza 90 proc. — dostawy realizujemy standardowo bez przeszkód do nawet najdalszych zakątków kraju, przy zachowaniu najwyższych norm bezpieczeństwa.

Czy zapotrzebowanie na usługi typu pooling będzie rosło?

IMC: Już teraz obserwujemy większe zainteresowanie modelem poolingowym wśród producentów, detalistów oraz firm z branży opakowań i logistyki. Wynajem palet zapewnia optymalizację procesów oraz redukcję kosztów i nakładów inwestycyjnych — firmy korzystające z poolingu nie muszą bowiem lokować kapitału w zakup własnych zapasowych nośników ani inwestować w kupno, utrzymanie, przechowywanie lub naprawę własnych palet. Dodatkowo model CHEP gwarantuje stabilność i bezpieczeństwo transportu produktu wewnątrzmagazynowe i w transporcie, a także bezpieczeństwo wysokiego składu oraz produktów i ludzi obsługujących nośniki. Co istotne, wszystkie nasze nośniki mogą być używane z każdym rodzajem wózków obsługujących operacje magazynowe sieci handlowych. Stałą jakość palet gwarantują rygorystyczne inspekcje i regularne naprawy nośników prowadzone przez naszych pracowników. W całej Europie mamy do zaoferowania obecnie 120 mln palet oraz 220 centrów serwisowych, dzięki czemu pomagamy klientom zachować ciągłość operacji w najtrudniejszych momentach.

Jednocześnie stale rozwijamy nasze dedykowane rozwiązania sklepowe, Last Mile Solutions, które zapewniają lepszą ekspozycję i dostępność towaru w sklepie, upraszczają proces uzupełnienia produktów na półce, wspierają promocję oraz zwiększają sprzedaż. Ten typ rozwiązań świetnie sprawdził się w czasie COVID— 19, kiedy trzeba było zachować dystans, ograniczyć kontakt z produktem i człowiekiem, przy gwarancji dostępności produktu na półce. CHEP Last Mile Solutions wspierają bezdotykową obsługę produktu od dostawcy do sklepu, budując szybszy i bezpieczniejszy łańcuch dostaw, odpowiadający na wymagania okresu pandemii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane