Sikasz do baku i... jedziesz

WST, MD, Wired.com
19-07-2009, 20:21

Jeden z naukowców z Uniwersytetu Ohio opracował katalizatora zdolny do ekstrakcji wodoru z moczu. Teraz możesz napełnić bak samochodu opróżniając inny zbiornik :)

Garardine Botte, bo to właśnie ona wynalazła ową metodę twierdzi, że jej urządzenie zużywa znacznie mniej energii niż dotychczas było potrzebne by wyodrębnić wodór z wody. Uważa, że jej patent może w niedalekiej przyszłości być wykorzystany do pozyskiwania energii z wodorowych ogniw paliwowych. Jej elektrolizer używa niklowych elektrod by wyodrębnić wodór z mocznika (NH2)2CO, głównego składnika moczu. Wodór jest słabiej związany z azotem w moczu niż z tlenem w wodzie.

W efekcie potrzeba zaledwie 0,37V na celę by utlenić mocznik – szacuje Botte.

To o połowę mniej energii niż znajduje się w baterii AA i znacznie mniej niż potrzeba do podziału wody (1,23V).

Jedną z największych przeszkód w powszechnym wykorzystaniu bloków wodorowych jako alternatywnego paliwa był do tej pory koszt i wysoka energochłonność tego rozwiązania. Wynalazek Botte ma to wyeliminować, gdyż łatwo zintegrować go z dotychczasowymi urządzeniami.

Mocz jest przy tym bardzo łatwo dostępny. Organizm produkuje go dziennie od dwóch do trzech litrów.

- To najbardziej powszechny typ odpadów na naszej planecie. I w końcu znaleźliśmy dla niego ciekawe, nowatorskie i przyszłościowe zastosowanie – twierdzi wynalazczyni.

Mocznik ma też inną ważną cechę. Bez problemów rozpuszcza się w wodzie i dlatego jest łatwy do transportowania. Przy tym bardzo bezpieczny. Elektrolizer opatentowany przez Botte wyeliminuje konieczność instalowania w aucie zbiornika wodoru, co jest ogromnym zagrożeniem, ostro usankcjonowanym przez prawo.

- Wierzę, że na jednym galonie dałoby się przejechać nawet do 60 mil – ocenia Botte w wywiadzie dla Wired.com.

Obecny prototyp ma wielkości pudełka na kilka płyt CD i może produkować zaledwie do 500 miliwatów energii. To bardzo mało. Uniwersytet w Ohio ma jednak opatentowanych wiele technologii i badaczka jest pewna, że da się jej rozwiązanie dostosować skalą do zasilania pojazdów hybrydowych i elektrycznych lub innych urządzeń zasilanych energią elektryczną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, MD, Wired.com

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Sikasz do baku i... jedziesz