Sikora: Bank Handlowy chce przeznaczać część zysku na rozwój

(Marek Druś)
06-07-2005, 07:17

Bank Handlowy (BHW) wypłaci 1 września akcjonariuszom 1,6 mld zł, czyli nie tylko cały ubiegłoroczny zysk, ale także 1,15 mld zł z kapitału. Lepiej już nie będzie. Spółka, która przyzwyczaiła właścicieli do oddawania im zarobku, zapowiada zdecydowaną zmianę polityki dywidendowej od 2006 r.

Bank Handlowy (BHW) wypłaci 1 września akcjonariuszom 1,6 mld zł, czyli nie tylko cały ubiegłoroczny zysk, ale także 1,15 mld zł z kapitału. Lepiej już nie będzie. Spółka, która przyzwyczaiła właścicieli do oddawania im zarobku, zapowiada zdecydowaną zmianę polityki dywidendowej od 2006 r. - Chcielibyśmy część zysku przeznaczać w miarę potrzeb na rozwój banku - mówi Sławomir Sikora, prezes BHW.

Jaką część? Tego nie chce ujawnić. Będzie to zależało od tempa rozwoju banku.

Cel: potrojenie ROE

Tegoroczna megadywidenda ma odchudzić kapitały własne, by poprawić zwrot z kapitału ROE. Zmniejszy przy okazji współczynnik wypłacalności, który od kilku lat wynosił ponad 20 proc.

— Po wypłacie dywidendy nasz współczynnik wypłacalności nadal jednak będzie się utrzymywał na bezpiecznym poziomie ponad 12 proc. przy obowiązującym minimum 8 proc. Pozwoli to nam na swobodny rozwój przy zachowaniu bezpieczeństwa dla depozytów klientów — szacuje Sławomir Sikora.

Celem spółki jest podciągnięcie zwrotu z kapitału ROE do 20 proc. (za ubiegły rok wyniósł tylko 7,3 proc.), poziomu zbliżonego do osiąganego przez banki uchodzące za efektywne. Prezes Sikora nie ujawnia jednak, czy cel strategiczny (20 proc.) uda się osiągnąć już w 2005 czy w 2006 r.

Od kilku lat BHW poprawia wyniki niemal o 30 proc. rocznie. W I kwartale wypracował 119 mln zł zysku netto, ponad 40 proc. więcej niż przed rokiem. Szef banku nie chce deklarować, czy takie tempo wzrostu uda się utrzymać w całym roku. Podkreśla tylko, że BHW nadal jest w stanie poprawiać wyniki.

Hipoteczne? Tylko wtórne

Lepsze wskaźniki mają być zasługą nie tylko zmniejszenia kapitałów, ale także poprawy sprzedaży produktów, przede wszystkim kredytów. W przeciwieństwie do konkurencji BHW nie stawia jednak na kredyt hipoteczny.

— Oferujemy kredyty dwóch innych banków. Uważamy, że w sytuacji gdy ponad 70 proc. takich umów opiewa na walutę obcą, a klienci mają przychody w złotych, są one dla nas zbyt ryzykowne. Obecnie pracujemy nad ofertą kredytów hipotecznych, korzystając z doświadczenia Citigroup — ujawnia Sławomir Sikora.

Kredytowe przyspieszenie

Dużo większe nadzieje spółka wiąże z kredytami konsumpcyjnymi.

— Drugi kwartał przyniósł rekordową sprzedaż kredytów detalicznych. Wyraźną poprawę odnotowaliśmy już w pierwszych trzech miesiącach roku, kiedy ich wartość wzrosła o 40 proc. w porównaniu z czwartym kwartałem 2004 r. — podkreśla Sławomir Sikora.

BHW tradycyjnie stawia na karty kredytowe, ale także pożyczki gotówkowe. Te ostatnie sprzedaje CitiFinancial, jednostka banku, która kieruje ofertę do mniej zamożnych klientów ze wsi i małych miast.

— CitiFinancial jest na rynku dwa lata. Ma 50 wyodrębnionych placówek. Do końca 2006 r. będzie miał ich 100. Stale zwiększa wartość aktywów, które przekraczają już 374 mln zł. W I kwartale były o 278 proc. wyższe niż przed rokiem. Spodziewamy się, że jeszcze w tym roku segment ten zacznie przynosić zyski — mówi Sławomir Sikora.

Bank poszerza też ofertę na rynku kart kredytowych. Chce swój udział powiększyć z 27 do 40 proc. w 2009 r. Pod względem wartości kredytów w kartach BHW ma już 30 proc. rynku.

Firmy czekają na wybory

Podobnie jak cały sektor bankowy, prezes Sikora dostrzega w II kwartale brak zwiększonego zainteresowania finansowaniem ze strony firm. W ubiegłym roku bank odnotował spadek wartoś- ci takich kredytów spowodowany pasywnym podejściem przedsiębiorstw i wzmocnieniem zło-tego.

— W tym roku nie jest wiele lepiej. Duża część inwestorów czeka z podjęciem decyzji inwestycyjnych do czasu przedstawienia programu przez nowy rząd po wyborach. A to oznacza, że firmy mogą ruszyć do banków po kredyty dopiero pod koniec roku — ocenia Sławomir Sikora.

Okiem eksperta

Trzeba znaleźć miliard w zyskach

Chcąc uzyskać zwrot z kapitału na poziomie 20 proc., BHW musiałby zarobić ponad 1 mld zł netto. W najbliższym czasie to mało prawdopodobne, a w sprzyjających okolicznościach możliwe po 2007 r. Zakładam, że w tym roku bank zarobi 486 mln zł netto m.in. dzięki zyskom kapitałowym i obligacjom. To przy obecnych kapitałach da mu ROE na poziomie 9 proc., a biorąc pod uwagę ich obniżenie — około 10 proc. Rok 2006 nie będzie już tak dobry dla rynku obligacji, bank może też ponieść wyższe koszty rezerw, co oznacza, że zysk netto będzie niższy. Szacuję go na 461 mln zł, co biorąc pod uwagę mniejsze kapitały pozwoli BHW na osiągnięcie 9-proc. ROE.

Andrzej Powierża analityk BDM PKO BP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Sikora: Bank Handlowy chce przeznaczać część zysku na rozwój